Obserwatorzy

czwartek, 31 lipca 2014

Denko czerwiec-lipiec '14

Czas nareszcie na denko, nie robiłam go w poprzednim miesiącu bo nie miałam ochoty ogarniać tego wszystkiego, jednak teraz się zmusiłam i oto denko z dwóch miesięcy gotowe!


1. Szampon Kallos (Vanilla)- mój ulubieniec,miałam robić jego recenzję i może wkońcu się doczeka, choć nigdy nie wiadomo. Cena ok.8zł za 1l. Dostępny w Hebe.
2. Emulinka Emulsja olejowa Skarb Matki- recenzja
3. Lactacyd- ulubieniec od lat, teraz musze wypróbować nowości :)
4. Żel pod prysznic BeBeauty- zapach męczył już od połowy opakowania, wole pozostałe zapachy z tej serii.
5. Pinio szampon i płyn do kąpieli 2w1- znajdziecie go w Biedronce ok.5zł, nic nadzwyczajnego, do włosó nie polecam, jako żel jest ok, często do niego wracam bo ma śliczny zapach i robi pianę :)



8. Maseczki Ziaja Nawilżające- ulubieńcy już od lat, sięgam po nie zawsze!
9. Maseczka ACNE Mask z NovaClear- recenzja.
10. Tonik ogórkowy Ziaja- na początku się z nim nie lubiłam potem mnie zauroczył i muszę kupić ponownie. Idealnie odświeża, oczyszcza, nawilża.
11. Masło kakaowe Ziaja- to dopiero ulubieniec zużywam chyba go w przeciągu tygodnia tak mi sie podobał, smarowałam się nim non stop! troche dziwaczy jeśli chodzi o konsystencje ale super nawilża, także czeka na recenzję.
12.  Serum na rozszerzone pory Dermedic- recenzja.
13. Maść cynkowa- niezastąpiona !
14. Odżywka Pillomax step.2- wciąż czeka na recenzję. Moja ulubiona :)



15. Masło do ciała arbuz Bielenda- co każde masełko kupię z tej marki to lepsze, uwielbiam i tyle! szkoda tylko że 100g i dostępne tylko jednorazowo.
16. Krem NIVEA- zna go raczej każdy, super kremik :D
17. Peeling Granat z Bielendy-  bubel jakich mało, nie często trafiam na produkty które okazują się bublami ale ten to już masakra. Podrażniał, śmierdział, wywołał u mnie strasznie uczulenie, nie radzę.
18. Antyperspirant NIVEA-  średniaczek używałam z braku laku że tak powiem.
20. Lekki balsam dla dzieci Dermedic baby- recenzja.
21. Krem do rąk Dove- oj kolejny bubelek, śmierdziuszek, nie nawilżał a zostawiał okropny tłusty film fuj!
22. Antyperspirant Oriflame- używany przez mamę ale też do dołączyłam do denka, ponoć był ok, ale słabo chronił w takie upały jak teraz.



23. Chusteczki nawilżane Dada i Linteo- Dada polecam, Linteo to porażka!
24. Chusteczka samoopalizująca Efektima- recenzja.
25.Podkład Affinitone z Maybelline- recenzja.
26. Ascofer (suplement diety)- czyli żelazo w tabletkach, uwielbiam jeśli macie anemię to jak znalazł. Aby się wzmocnić przed jak i po oddaniu krwi zawsze są pod ręką. Cena ok. 11zł w aptekach. Dla osób, którzy mają problem z połykaniem tabletek to musze powiedzić że te są małe i czerwone a ich zewnętrzna warstwa jest śliska i słoda więc nie bd mieć problemu. Polecam.
27. Pomadka ochronna Neutrogena-  spróbowałam ją raz i dziękuje, mega twarda ( w zimie to już nie mówie), ma nieprzyjemny smak, nie nawilża, pod koniec już używałam do skórek bo chciałam ją wykończyć. Jeden plus to że miała SPF 15.
28. Lakieki Eveline i Ados- służyły kilka lat, nie mam zarzutu :)
29. Argan Oil- bardzo fajny produkt, jednak jakiś efektów na dalszą mete nie zauważyłam, lubiałam go stosować po umyciu włosów na końcówki może i sięgnę po niego raz jeszcze. 
30. Pasta do zębów Colgate- mój ulubieniec występuje prawie w każdym denku :) 


Ufff... sporo tego!


Jak tam u Was z denkiem lipcowym? Spore?

poniedziałek, 28 lipca 2014

Paznokciowy Team wzorek nr.10 (21.07-3.08)

 Hejo hej! Czas na mój ulubiony post co dwu tygodniowy, czyli wzorek z Paznokciowego Teamu, do którego wciąż możecie dołączyć jeśli macie ochote! Tym razem będzie to wzorek dość wakacyjny, jeden z moim ulubionych, malowanych już nie raz :) Jakoś w tym dniu nie miałam zbytnio weny twórczej i postawiłam na zwykłe ombre.

Użyłam:
- farbka akrylowa różowa OUMAXI #3
- farbka akrylowa biała OUMAXI #4
- farbka akrylowa czarna OUMAXI #12
- pędzelek z BPS.com (recenzja)
Celia 4w1 Nail Expert fast dry Top Coat
gąbeczka
- kryształki

Inspiracja:
wakacyjne palmy!




Prace innych możecie zobaczyć- tutaj :)

Malowałyście kiedyś na swoich pazurkach palmy??

sobota, 26 lipca 2014

How to: watermelon nails :)


Hejka :) Jak pamiętacie pytałam się was czy ktoś chciałby zobaczyć moje arbuzowe paznokcie kilka z Was odpowiedziało pozytywnie więc oto i są. Tym razem bd to tutorial, z tego względu że tylko dwie podobne notki się ukazały na moim blogu tutorial jest wskazany.



Malujemy cały paznokieć na różowy kolor, następnie gąbeczką taką do makijażu czy do mycia naczyń postempelkować kolorem czerwonym do połowy paznokcia, potem kolorem zielonym ciemnym i jasnym zrobić cienkie linie na końcu paznokcia, na koniec dodać pestki, czyli czarnym lakierem namalować "łezki". To wszystko + oczywiście top coat.


 Zaczynamy od dwóch warstw białego lakieru, potem gdy już całkowicie przeschnie malujemy różowym lakierem kilka trójkątów, można sobie pomóc folią jak ktoś posiada aby łączenia były ostro zakończone, i tak jak w poprzednim wzorku malujemy cienką warstwę na podstawie każdego trójkąta zieloną linię i na koniec dodajemy pestki :)



Użyłam:
- biały lakier Vollare "Da Vinci"
-różowy lakier  Very Me Oriflame "fuschia"
-czerwony lakier BeBeauty
- miętowy Delia nr.82
- ciemna zieleń PAESE nr.58
- czarny lakier May to be Hollywood nr.03
- Celia 4w1 Nail Expert fast dry Top Coat
-gąbeczka


Spróbujecie? Co myślicie o takich tutorialach, robić ich więcej?

czwartek, 24 lipca 2014

Dermedic| Sunbrella Sensitive Nawilżający Samoopalacz


Hej :) Jako kompletny bladzioch nie tylko na twarzy próbowałam już kilkukrotnie "opalania" z tubki, niestety za każdym razem efekt był podobny pomarańczowa skóra, plamy i jeszcze ten śmierdzący zapach ehh... szkoda mówić. Opalanie także nie jest dla mnie zamiast ładnej opalenizny dostaje czerwoną skórę, która potem się łuszczy niesamowicie, tak więc lepiej już jak użyje wysokich filtrów i przynajmniej zabezpiecze skóre. Zapraszam na recenzję samoopalacza, który testowałam dzięki Dermedic  :)




Opinia: Produkt znajduje się w brązowej tubce o pojemności 100g. Produkt jest przeznaczony do jasnej i średniej karnacji, do skóry wrażliwej, każdego typu, także osób które nie tolerują słońca. Jest to produkt hypoalergiczny z wodą termalną, bez parabenów. Nadaje się do twarzy jak i do ciała.

Zapach jest śliczny taki kwiatowy, nienachalny z czasem nie zmienia się w jakiś smrodek i ciągle skóra ładnie pachnie, duży +, bo w poprzednich produktach mogłam tylko pomarzyć o takim zapachu. Po dwóch aplikacjach zapach bardziej mi dokuczał jednak szybki prysznic, balsam i wszystko było ok. Konsystencja kremowa, biała, łatwo się ją rozprowadza po skórze. Najważniejsze, czyli efekty. No to tak, po pierwszej aplikacji nie było jakiejś mega dużej różnicy jednak w moim odczuciu ja coś tam widziałam, już po drugiej warstwie był to efekt "muśnięcia" słońca. Nałożyłam samoopalacz na całe ciało prócz szyji i twarzy bo jednak szczerze mówiąc miałam obawy bo jeszcze nigdy tego nie próbowałam. Po tych aplikacjach na nogach koło kostek i palców były zauważalne bardziej brązowawe plamki ale to tylko przeze mnie tak wyszło bo za każdym razem mi się to zdarza, nie wiem co robię źle, muszę nad tym jeszcze popracować (może Wy macie jakiś pomysł jak temu zapobiec?). Ciesze się bardzo, że "opalenizna" jaka dostaniemy po tym produkcie nie jest pomarańczowa tylko brązowa, śmiało mogę Wam go polecić, ja jestem mega zadowolona. Minus, który mi towarzyszył za każdym razem to taki, że niestety produkt mnie zapycha, na udach i plecach co nigdy mi sie nie zdarza mieć wypryski właśnie się pojawiały po aplikacji.

Cena: ok.20-30zł za 100g, dostępność: apteki, SuperPharm, Hebe.


 Jeśli macie bloga, macie skórę trądzikową to serdecznie zapraszam do zgłoszenia się do testów produktów linii kosmetyków NormaACNE Dermedic.
Wystarczy napisać e-mail na : strefa-recenzentki@dermedic.pl, w tytule wpisując Normaacne i czekać na wyniki. Myślę, że warto się zgłosić, nawet bardzo!! Tutaj link do akcji.

Stosujecie takie produkty?

wtorek, 22 lipca 2014

-Pineapple-

Cześć :) Tak dziś kolejny post, mam nadzieję, że Was zbytnio nimi nie zanudzam, ale miałam sporo zaplanowanych postów na czas wakacyjny i chciałabym je wszystkie opublikować, tak więc dziś kolejny wzorek, letni i dosyć prosty mam nadzieje, że się Wam spodoba.

Użyłam:
- Farbka akrylowa OUMAXI fuksja #3
- miętowy lakier Delia nr.133
- żółty lakier Up Girls nr.49
- czarny lakier May to be Hollywood nr.03
- Celia 4w1 Nail Expert fast dry Top Coat (chcecie recenzję?)




Chcecie zobaczyć teraz arbuzowe?

poniedziałek, 21 lipca 2014

Truskawkowy peeling do ust Laura Conti

Hej Wszystkim :) Przyszedł czas na podsumowanie testowania peelingu do ust od Lura Conti, produkt testowałam dzięki firmie Coloris Cosmetics.


Opinia: Peeling znajduje się w tubeczce o pojemności 10ml z odkręcaną zakrętką, aplikator jest w postaci zwykłego wyciskanego błyszczyku, na początku gdy zobaczyłam ten produkt to mega mi się spodobała grafika opakowania. 
Konsystencja błyszczyku, ale nie takiego lepiącego, z bardzo drobnymi i mało wyczuwalnymi drobinkami. Zapach truskawkowy?- owszem, ale mało realistyczny, bardzo mi przypomina zapachem błyszczyk z Oriflame (Feel the Love, Very Me). 

Jeśli chodzi o efekty to jedynie czego oczekiwałam to pozbycie się suchych skórek, jednak jak dla moich ust produkt ten jest troche za słaby, drobinki są bardzo malutkie i nie dają sobie rady ze zdarciem czegokolwiek, po chwili się niestety rozpuszczają i efektów brak. Czuć mikroskopijne wygładzenie, może po 2-3 krotnym podejściu bym była zadowolona.  W smaku peeling jest mega słodki kilkakrotnie nie mogłam się powstrzymać i zlizałam całą zawartość z ust :) Jego plusem jest to, że delikatnie nawilża usta są takie fajne w dotyku. Na pewno będę nadal stosować ten peeling ale może z delikatnym dodaniem cukru. Produkt nie pozostawia żadnej nieprzyjemnej tłustej warstewki. 



Cena: 7-10zł za10ml, dostępność np.tutaj, Rossman.

Używacie peelingów do ust? Jaki lubicie najbardziej?

niedziela, 20 lipca 2014

Wizyta w krwiodawstwie + wzorek na dziś + przesyłka


Minęło 8 tygodni, a więc czas najwyższy wybrać się do krwiodawstwa :) Tym razem musiałam jechać do innego bo dostałam specjalne wezwanie, gdyż w województwie świętokrzyskim jest stan krytyczny mojej grupy krwi,  zachęcam Was bardzo do donacji. Na ten dzień postanowiłam ozdobić też moje pazury, koniecznie dajcie znać jak Wam się podoba taki mani :)


Przesyłeczka, moje zamówienie z BornPrettyStore.com, którą mogliście widzieć na fb bloga, szła do mnie gdzieś z miesiąc już się bałam, że nie dojdzie ale jednak :) Zamówiłam sobie dwie farbki akrylowe, czekam jeszcze na kilka innych produktów, które sobie zamówiłam mam nadzieję, że dojdą trochę szybciej!



:)


piątek, 18 lipca 2014

Silver Stars 3D from BornPrettyStore.com- review :)

Cześć! Dziś recenzja ozdóbek, które mega polubiłam. Więcej ozdób znajdziecie w zakładce Nail Art. Testuje je dzięki współpracy z BornPrettyStore.com :)




Opinia: Gwiazdki dostajemy w foliowym opakowaniu jest ich mnóstwo, już od dawna szukałam gdzieś stacjonarnie takich gwiazdek ale nigdzie nie mogłam ich zdobyć, na szczęście w BornPrettyStore.com jest praktycznie wszystko. 
Wybierając nie spojrzałam, że są one na żel UV, ale spróbowałam słuchajcie przykleić, a bardziej zatopić w moim ulubionym utwardzaczu z JOKO i się udało, za pewnie da się je przykleić na klej typu kropelka, ale ja już nie cuduje z takimi wynalazkami bo nie chcę mieć znowu problemów z paznokćmi. Bałam się, że gwiazdki będą mi się zaczepiać o włosy i przeszkadzać jednak nic takiego nie doświadczyłam, mój top coat nieźle się spisał. Gwiazdki bardzo długo się trzymały pewnie jak bym nie zmazywała całego mani to nadal by były. Co do usuwania ich z paznokci to odbyło się to szybko i bezboleśnie, po przetarciu wacikiem gwiazdek wyglądały tak jak na początku więc będę mogła się nimi zapewne długo cieszyć.
Bardzo je polubiłam i po mimo obaw że nie przykleją mi się do paznokci jestem w nich zakochana. Bardzo je Wam polecam jeśli lubicie takie ozdoby. Ja jestem zachwycona!

Cena: USD $5.84, dostępne tutaj pod numerkiem ID: 3964


(4th of July- inspired nail look)


+ wzorek z choineczką


Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy



Podobają się Wam takie ozdoby?

środa, 16 lipca 2014

Antybakteryjny żel do mycia NormaACNE Preventi | Dermedic

Witajcie :) Dziś przygotowałam recenzję antybakteryjnego żelu do mycia NormaACNE Preventi, który testowałam dzięki  Dermedic 



Opinia: Produkt znajduję się w plastikowej, przeźroczystej butelce wraz z pompką co jest świetnym rozwiązaniem o pojemności 200ml. Przeznaczony jest dla osób z cerą tłustą/mieszaną ze skłonnością do trądziku. Jak możecie wiedzieć z moich poprzednich postów jestem posiadaczką cery suchej, jednak uwielbiam efekt oczyszczenia jaki dają produkty właśnie do cery tłustej czy mieszanej. 
W tej chwili jestem bardzo zadowolona ze stanu mojej cery, no może oprócz dokuczliwego swędzenia, uczucia ściągnięcia :P Jestem mega zadowolona z efektów jakie dało mi serum na rozszerzone pory także z Dermedic, zdenkowałam je już do końca i zastanawiam się czy nie powrócić do niego za parę miesięcy aby cieszyć się na dłużej takim efektem. 

Żel ma za zadanie usunąć zanieczyszczenia i sebum nie podrażniając skóry, zapobiec powstawaniu kolejnych zmian trądzikowych, uregulować pracę gruczołów łojowych, do tego ma także właściwości antyseptyczne. Zapach identyczny jak w przypadku serum z tej serii (mój brat powiedział że jest "trawiasty" no niech mu będzie hehe), konsystencja żelowa, bardzo przyjemna w aplikacji. Pompka działa bez zarzutu, fajnie bo ma dosyć szeroką tą dziurkę do pobierania produktu. Bardzo się cieszyłam, że żel nie wysusza mi tak bardzo cery, nie czuje jakiegoś mega ściągnięcia, a przyjemne odświeżenie i oczyszczenie odczuwalne od razu. Bardzo się pieni, nie szczypie w oczy. Żel stał się moim ulubieńcem ostatnich tygodni. Serdecznie go polecam będzie idealny dla tych którzy uwielbiają czuć dogłębne oczyszczenie.





Cena: 25zł za 200ml. Dostępność: apteki, SuperPharm. 

Składniki aktywne: Zincidone, Ekstrakt z zielonej herbaty, Chlorofil.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Glycerin, Camellia Sinensis Leaf Extract, Zinc PCA, Iodopropynyl Butylcarbamate, PEG-120 Methyl Glucose Trioleate, Parfum, Citric Acid, CI 75810.

Inne recenzje produktów z serii NormaACNE Preventi:
- Serum na rozszerzone pory



 Jeśli macie bloga, macie skórę trądzikową to serdecznie zapraszam do zgłoszenia się do testów produktów z tej właśnie linii kosmetyków NormaACNE Dermedic.
Wystarczy napisać e-mail na : strefa-recenzentki@dermedic.pl, w tytule wpisując Normaacne i czekać na wyniki. Myślę, że warto się zgłosić, nawet bardzo!! Tutaj link do akcji.


Znacie ten żel?

poniedziałek, 14 lipca 2014

Paznokciowy Team wzorek nr.9 ( 7.07- 20.07 )

Witajcie! Dziś kolejny wzorek z Paznokciowego Teamu, po wyświetleniach postów widzę, że tego posty cieszą się dużym zaciekawieniem z czego się bardzo cieszę:)

Użyłam:
- lakier biały Vollare "Da Vinci"
- lakier czarny May to be Hollywood nr.03
- lakier brązowy Golden Rose Paris nr.110
- czerwień BeBeauty
- róż Wibo Gel Like  nr.9 "The Oleskaaa"
- Lovely Gloss Like Gel nr.133
- top/base coat Celia

Inspiracja:


Moje wykonanie (kiepsko widać tego niebieskiego ale co tam):


I co Wy na to? 

niedziela, 13 lipca 2014

Wzorek na dziś: urodzinowo :)


Cześć :) 
Dziś obchodzę urodziny i tak z tej okazji mam dla Was dziś wzorek urodzinowy, zaraz mykam na poprawiny, więc tak tylko wpadam na szybko :)


Użyłam:
lakier biały Vollare "Da Vinci"
- lakier czarny May to be Hollywood nr.03
- fiolet Safari
- brokat Lemax Galaxy Topper nr.2
- róż Beauty Shine z Donegal nr.7138 (recenzja)
- pędzelek z BornPrettyStore.com (recenzja)
- Celia 4w1 Nail Expert fast dry Top Coat
- oliwka arganowa do skórek Laura Conti (recenzja)





Słonecznej niedzieli :) :*

środa, 9 lipca 2014

Utwardzacz diamentowy od JOKO Cosmetics


Diamentowe utwardzenie? Hymm?



Opinia: Produkt znajduję się w szklanej, przeźroczystej buteleczce o pojemności 10ml, konsystencja produktu jest dosyć lejąca, bardzo łatwo i szybko się ją aplikuje, nic się nie klei, nie robią się smugi, a warstwa produktu nie jest zbyt gruba i szybko tym samym schnie. Produkt ma bardzo fajny, szeroki, nie za twardy, jednym pociągnięciem można pokryć płytkę paznokcia. Utwardzacz jak sama nazwa mówi ma za zadanie utwardzić paznokcie, intensywnie wzmocnić i poprawić ich kondycję dawno nie miałam produktu tego typu, a że postanowiłam zapuścić paznokcie i nie były one w dobrej kondycji to właśnie stanęło na utwardzacz, firmę JOKO znam ale tylko ze słyszenia bo jeszcze nigdy nic od nich nie miałam, a że w moim osiedlowym sklepie Pani ekspedienta miała tylko ten to tak szczerze " z braku laku" padło właśnie na ten produkt i jestem mega nim zaskoczona, jest świetny. Już po jednej, dosyć cienkiej warstwie paznokcie były twardsze. 

Producent pisze na opakowaniu że najpierw powinno się nakładać jedną warstwę jako bazę, a potem jako lakier dwie warstwy. Ja raczej go stosuje najpierw jako bazę, potem daję kolorowy lakier i potem jako taki top coat jeszcze jedna warstwę utwardzacza, efekt jest rewelacyjny. Pomimo najczęściej 3-4 warstw wszystko schnie w dosyć szybkim tempie, a paznokcie są twarde jak diament. Od czasu używania tego produktu ani jeden paznokieć mi się nie złamał więc to chyba o czymś świadczy :) Znalazłam mój ulubieniec jeśli chodzi o utwardzacze, wcześniej używałam dwóch różnych z Ados i one też nie były złe ale, po szybkim czasie zaczęły gęstnieć i się dziwacznie kleić i trzeba było je wyrzucić. Ten utwardzacz mam już dosłownie na kilka użyć i jest nadal taki jak na początku, nic nie zgęstniał, spisuje się nadal wyśmienicie.


Cena: 9,20zł za 10ml, dostępność sklepy społem, osiedlowe drogerie, sklepy Wispol.
Skład: Ethyl Acetate, butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydide Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Benzophenone-3, Trimethylpentanediyl Dibenzoate, Hexanal, Alumina, Polyvinyl Butyral, Silica, N-Butyl Alcohol, Diamond Powder, CI 60725, CI 77891.




Miałyście kiedyś z nim do czynienie?
jaki jest Wasz ulubiony utwardzacz?

poniedziałek, 7 lipca 2014

Kaolinowa maseczka oczyszczająca| Laura Conti


Hej, dziś post maseczkowy, tym razem trafiło na maseczkę oczyszczającą Laura Conti, którą testowałam dzięki firmie Coloris Cosmetics
Zapraszam też na fb- można się spodziewać wiele ciekawych konkursów :)


Opinia: Maseczka mieści się w jednej saszetce o pojemność 10ml z soczystym jabłuszkiem na grafice. Produkt głównie przeznaczony dla osób z cerą tłustą/mieszaną, jej zadaniem jest delikatnie zwęzić pory, odświeżyć, poprawić koloryt i nawilżyć do tego ma zapobiec powstawaniu zaskórników i wyprysków oraz ma skutecznie usunąć nadmiar sebum. Fajnie, że glinka jest na drugim miejscu w składzie jednak szkoda że występują tam parabeny. Jest to jeden z moich ulubionych typów maseczek, czyli takie które przysychają na twarzy i potem łatwo się je usuwa. Maseczka ma odpowiednią konsystencję o ciekawy niebiesko-zielonkawym zabarwieniu. Co do zapachu to jest wyczuwalne takie zielone jabłuszko.

Produkt należy pozostawić na buzi na ok.10-15min, ja lubie czasem posiedzieć w maseczkach nawet do godzinki, jednak tą zmyłam po upływie 30min. Efekty jakie zauważyłam to pozbycie się takich grudek na twarzy, oczyszczenie też było wyczuwalne. Maseczka nie zapchała mnie, nie wysuszyła, nie uczuliła. Maseczke łatwo się potem spłukuje pod wodą, nie występują żadne "glutki" pod palcami, nie wiem jak dla Was ale dla mnie to istotne :P



Skład: Aqua, Kaolin, Beeswax, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Triethanolamine, Zinc Oxide, Parfum, Phenoxyethanol, Panax Ginseng roqt Extract, Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Tocopheryl Acetate, Amyl Cinnamal, [+/-] Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, CI 42090:2, CI 77891.

Cena: 3,39zł za 10ml, dostępność np. tutaj, Rossman (ale chyba w tym większych bo u mnie nie ma).

Inne recenzje:
Miałyście z nią styczność?