Obserwatorzy

czwartek, 30 lipca 2015

Oliwkowa woda tonizująca z wit.C Ziaja | Liście zielonej oliwki

Cześć :) Zapraszam dziś na recenzję wody tonizującej z Ziaji, zbierałam się z tą notką już od paru tygodni i w końcu muszę ją opublikować :)


Opinia: Produkt znajduje się w opakowaniu o pojemności  200mlml, ma super atomizer, bo produkt wylatuje w postaci bardzo drobnej, przyjemnej mgiełki :) Nie są to mega duże krople, raczej bym porównała je do wody termalnej. Produkt ma piękny zapach, taki świeży, jak używaliście produktów z tej linii to ta mgiełka pachnie podobnie. 

Wodę tą głównie testowałam gdy pojechałam na wakacje do Albanii. Produkt ten super się sprawdzał aby odświeżyć cerę ze słonej wody, gdy byłam na plaży, ja zazwyczaj wkładałam ten produkt na kilka godzinek do lodówki a jak wracałam to od razu mogłam jej użyć w celu schłodzenia, uczucie rewelacja!! Nawet po szybkim zimnym prysznicu uwielbiałam się nią psikać nie tylko na twarz, ale też na troche bardziej "przypieczone" miejsca na skórze. Uczucie na prawdę bardzo przyjemne, zdecydowanie polecam ten produkt. woda ta nie podrażniła mnie, a gdy rozpylałam ją na spieczone ciało nic mnie nie piekło, a dawało ulgę chwilową bo chwilową ale sprawdzała mi się świetnie. Czasem lubie jej użyć w ciągu dnia, czy podczas gdy maseczka glinkowa jest już skorupką, aby nie czuć takiego mocnego ściągnienia skóry. Idealna nawet po kąpieli zamiast właśnie tradycyjnego toniku. Czasem zabierałam go na uczelnie, aby móc się choć troszkę odświeżyć, tym bardziej że posiadam suchą skórę i po kilku godzinach po wyjściu z domu czuję dosyć duże czasem ściągnięcie skóry, i wtedy taki produkt super się przydaje. Produkt jest bardzo wydajny!  :)
Ja serdecznie go polecam, sama pewnie skuszę się na kolejne opakowanie.


Dostaniemy go w: aptekach, sklepach firmowych Ziaja, Rossmanie, Hebe.
Cena: 7-10zł.

Używaliście już?

poniedziałek, 27 lipca 2015

Gąbeczka do makijażu z BPS- warta zakupu?

 
Cześć :) Dziś o gąbeczce do nakładania podkładu z BornPrettyStore.com, była kiedyś na super promocji i się na nią skusiłam.
 

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z podobnym produktem, więc bardzo byłam ciekawa jak się sprawdzi. Do podkładu od już dłuższego czasu używam pędzelka Hakuro H50s i on wspaniale mi się sprawdza, ale tak to jest jak jakaś nowość wychodzi to od razu chce się to wypróbować, mi szczerze mówiąc szkoda było wydać kasę na Beauty Blender, tak więc stanęło na taką chińską gąbeczkę.
 
 
Zamawiając na stronce nie wiadomo jaki kolorek nam się trafi, ja akurat dostałam beżową, choć bardzo liczyłam na taką lawendową, no ale to już mniejsza z tym :)
Pierwsze co to w dotyku jakaś taka twarda, więc ją zmoczyłam porządnie, ale efekt zerowy. No nie wiem myślałam że taki produkt będzie super sprężysty, a jak ja ją zgniatam w ręce to jakoś tak wszystko opornie idzie, choć sam "materiał" jest miękki. Drugi minus to mycie, po pierwszym użyciu zostały ślady podkładu które nie chcą się już zmyć :/ W ogóle bardzo źle ją umyć i nadal tak opornie się ją zgniata. Do tego trochę się zniekształciła. Szybko schnie, ten kształt jest świetny w aplikacji podkładu czy korektora pod oczy, czy nawet na pojedyncze wypryski, jednak jeśli chodzi o aplikacje podkładów to wydaje mi się że bardzo kiepskie krycie się uzyskuje tą gąbeczką.  Wydaje mi się że trochę więcej pije podkładu niż np. pędzelek. Do konturowania jest super. Bardzo dobrze się nią rozciera. Najczęściej właśnie ją stosuje do konturowania i korektora. Na stronie widzę większość to bardzo dobre opinie, ale ja nie do końca jestem z niej zadowolona i cieszę się że nie kupiłam jej w normalnej cenie.
 
 
 
Cena: $3.30, ja chyba ją wtedy zamówiłam za $0.99, więc było warto wypróbować za takie pieniążki. Obecnie jest w przecenie $2.39. Dostaniecie ją tutaj.
 
 
Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy
 
 
 
 
Co sądzicie o takich gąbeczkach? Używacie?

czwartek, 23 lipca 2015

Neonowe zdobienie!

Hej :) Dziś chciałam Wam tylko pokazać moje aktualne pazurki! 

Użyłam:
- base Semilac
- top Semilac
- Semilac 031 Black Diamond, niedawno go sobie zakupiłam z lekką obawą i niestety u mnie też się masakrycznie marszczył, poprawiałam cztery paznokcie dobre 3 razy :/ Pierwszy lakier tej firmy który przystworzył mi tylu kłopotów
- Semilac 143 Fresh Lime
- czarne diamenciki BPS.com(link),ale akurat z tych nie jestem zadowolona bo myślałam że będą jak te srebrne takie świecące, a okazało się że to takie po prostu czarne kuleczki :( 




a tu wyszły bardziej cytrynowe niż limonkowe :P




Inne zdobienia z lakierami Semilac:
-wiosennie i geometrycznie
084 Denim Blue
037 Gold Disco
- 016 Grunge i 037



Zapraszam na Instagram :)

poniedziałek, 20 lipca 2015

Płytka do stemplowania BP-58 + nowości do testowania


Hej :) Dziś o kolejnej płytce do stemplowania z BornPrettyStore.com :)


Na płytce znajdują się dwa większe wzory o wymiarach 1,5cm x 2cm oraz siedem mniejszych wzorów. Przewodnim tematem płytki są ptaki i piórka. Ja najczęściej korzystałam z piórek i choć sama lubię je malować odręcznie to te są niczego sobie. Płytka będzie nadawać się też na zdobienia walentynkowe, gdyż są na niej dwa wzory z "zakochanymi ptaszkami". Te dwa większe wzory nie miałam jeszcze szansy wypróbować w zdobieniu ale odbiłam je na kartkę zobaczyć jak się prezentują. Ta płytka tak jak większość innych z BPS sprawdza się bardzo dobrze i polecam je każdemu kto lubi zabawę stemplami. Ja na początku mega się trudziłam aby cokolwiek odbić ale teraz gdy wiem co robiłam źle stemplowanie to sama przyjemność. Zamierzam teraz zakupić lepszy stempel bo ten co używam jest mały i nie wygodny w aplikacji, zresztą te duże wzory nie odbijają się w całości przez to że stempelek jest malutki, a jak wiadomo mam długie paznokcie i fajnie by było przenieść cały wzór.




+ zdobienie




Znajdziecie ja tutaj. Cena: $2.99 ID:19361



Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy


 Kilka dni temu doszła do mnie przesyłka od Fitomed, w której znalazłam dwa kremy do twarzy, testy już trwają, więc za miesiąc czy dwa można się spodziewać recenzji :)



Używacie metody stemplowania? 

środa, 15 lipca 2015

Maska algowa ,,GLINKOWE OCZYSZCZENIE" od BjuSpa

Witajcie :) Powróciłam z wakacji i już posty będą się pojawiały jak zwykle, mam sporo zaległości na Waszych blogach, więc możecie spodziewać się spamu. W wolnej chwili nadrobię to i owo :) 


Opinia: Produkt mieści się w saszetce wielokrotnego zamknięcia o pojemności 45g lub w plastikowym pojemniczku o pojemności 30g, maska występuje w postaci biało-szarego proszku z drobinkami. Maska ta jest przeznaczona dla kobiet jak i dla mężczyzn, mogą ją używać osoby z cerą suchą, mieszaną, tłustą jak i dojrzałą. Ja jestem wielką zwolenniczką masek algowych, a ta dosyć że jest algowa to jeszcze zawiera glinkę, jak dla mnie świetne połączenie. Maseczka jest nadal biała po dodaniu wody. Ja dodaje 1,5 łyżeczki i jedną łyżeczkę wody i to są moje ulubione proporcje bo maseczki jest wystarczająco by pokryć całą twarz grubszą warstwą. Ostatnimi czasy moja cera wariuje i mam masę "nieprzyjaciół" wokół brody, na nosie też pojawiło się kilka bomb ropnych, a więc maseczka wpadła w moje posiadanie w idealnym momencie i mogłam ją szybciutko przetestować. 

Maseczka ma ładny zapach choć dosyć specyficzny. Podczas mieszania ją z wodą nie powstają żadne grudki, szybko maseczka przekształca się w odpowiednią konsystencję, bardzo łatwo i przyjemnie się ją rozprowadza szpatułką, jest dosyć plastyczna. Po tak 5min na zewnętrznych końcach maseczki można zauważyć takie skorupki jak to w przypadku masek glinkowych (chyba wiecie o co mi chodzi). Maseczke należy trzymać tak ok.20 min, po czym zdjąć, i jest to mega proste bo jeśli równo ją nałożyliśmy maska schodzi w jednym płacie :) Jakie wrażenia po? - bardzo miękka, wypoczęta skóra, nie przesuszona, a lekko nawilżona, oczyszczenie także było wyczuwalne, choć nie tak jak na przykład po peelingu enzymatycznym tej firmy. Idealna na podrażnioną skórę, na mój spieczony słońcem nos nadaje się idealnie :)



Sposób użycia:
1. Dokładnie oczyścić twarz, można również wykonać peeling, co ułatwi wchłanianie składników aktywnych do wnętrza komórek skóry.
2. Przed nałożeniem maski, można rozetrzeć serum pod oczy , oraz koenzym Q10 na całą twarz.
3. Wymieszać dwie łyżki proszku ,oraz trzy łyżki wody mineralnej.
4. Energicznie mieszać do uzyskania gładkiej masy.
5. Rozłożyć maskę równomiernie na całą twarz i szyję (można stosować na oczy i usta). Po kilku minutach maska tężeje.
6. Po około 20 min maskę zdjąć w całości.

Aby łatwiej było ją ściągnąć można zwilżyć przyschnięte brzegi tonikiem (unikniemy dzięki temu ciągnięcia za skórę przy ściąganiu maski). 

Skład/INCI: Solum Diatomeae (Diatomaceous Earth), Algin, Calcium Sulfate, Tetrasodium Pyrophosphate, Trisodium Phosphate,
Lithothamnium Calcarum Extract, Moroccan Lava Clay, Citric Acid, Parfum (Fragrance).

SKŁADNIKI AKTYWNE ALG:
* Glinka Ghassoul, Alginat (ekstrakt z alg brunatnych).
* Glinka Ghassoul z Maroka - naturalna skarbnica cennych pierwiastków, takich jak: krzem (uelastycznia naskórek), magnez (opóźnia proces starzenia), wapń (wzmacnia naturalną odporność i łagodzi podrażnienia skóry), selen (usuwa toksyny).
* Glinka posiada nadzwyczajne właściwości detoksykujące i dotleniające skórę.



 + po aplikacji na twarz :)


Używacie maski algowe? 

środa, 1 lipca 2015

Pokaz Semilac- Rzeszów 28.06

Hej :)



W niedziele 28 czerwca odbył się pokaz marki Semilac i oczywiście musiałam tam zawitać :) Miałam mega przyjemność być "modelką" na tym pokazie i tak się złożyło że wróciłam do domu z każdym paznokciem z "innej bajki" jednak każdy z nich jest wyjątkowy i zachwyca!

Zobaczyć jak tak utalentowana osoba robi takie cudowne zdobienia to mega fart, jestem bardzo zadowolona z tego pokazu, myślę że nie jako jedna!
Na takim pokazie była także możliwość kupienia produktów marki DiamondCosmetics, i też się skusiłam a co tam :) W moje posiadanie wpadł kolor czarny 031 i 058 pastelowy, przygaszony fiolet i oczywiście pastelowy błękit 000, który był w paczuszce od firmy :) Każda z dziewczyn dostała także certyfikat. 


Na pokazie p.Agnieszka pokazała kilka różnych metod zdobnictwa:
- one stroke hybrydą (jeśli kogoś interesuje to kolorem bazowym jest Frappe)


- ślubne zdobienie białym żelem
- przedłużenie hardem i zdobienie "akwarela"
- sugar effect
-geometryczne zawijasy


- "witraż"
- szkic motyl- bomba!
- szkic kokarda
- zdobienie 3D bursztyn, niczym z "Wspaniałego Stulecia" :)


Jeśli jeszcze nie byłyście na takim pokazie to koniecznie sprawcie, gdzie jeszcze będzie szansa na zapisy, bo warto!

A tutaj mam kilka zdjęć zdobień jakie można było podziwiać na pokazie:


U mnie krótka przerwa w blogowaniu, czas na wakacje, wracam 13 lipca :*

AKTUALIZACJA. Pamiątka z pokazu towarzyszyła mi przez dwa tygodnie w słonecznej Albanii :) <3