piątek, 22 lutego 2013

Post przesyłkowy!


Witajcie! Chciałam sie podzielić z Wami moimi przesyłkami z ostatnich kilku dni, bo troszke mi sie tego uzbierało. Chciałabym Was także zaprosić do polubienia mojego fb konta :) Nie przedłużając:


Pierwsza przesyłka doszła do mnie w czwartek od firmy Lambre , jak pisałam wcześniejszej notce miałam kłopot z aparatem i nie udało mi sie zrobić zdjęcia jej zawartości tak więc teraz Wam moge pokazać.



Kolejną przesyłke dostałam przedwczoraj, a było to moje zamówienie ze sklepu urodomania.com, które dostałam w bardzo szybkim czasie. A mianowicie zamówiłam sobie mój pierwszy Hakurak, już od dłuższego czasu na niego polowałam i wkońcu sie skusiłam :) Wybrałam pędzelek Hakuro H50s, możecie spodziewać sie jego opinii w niedługim czasie, chociaż pewnie większość z Was już go posiada.


Kolejna przesyłka z dziś, kilka minutek temu właśnie je dostałam, jest to wygrana nagroda z portalu nowenowe.pl, na walentynki portal zaszalał z nagrodami i udało sie mi zamówić trzy kosmetyki: szampon koloryzujący, tonik Siarkowa Moc oraz plastry do depilacji, ale jak na razie doszła tylko ta jedna. Zachęcam do zbierania punktów (np.rozwiązywanie quizów), bo czasem można trafić na na prawdę ciekawe rzeczy!



O i jeszcze zapomniałabym doszła do mnie w końcu po kilku miesiącach moja karta dawcy z DKMS. W kopercie znalazłam fajną przypinke w kształcie puzzla. Zachęcam Was do rejestracji, bo może to akurat Wy bedziecie mogli pomóc drugiej osobie. Rejestracji możecie dokonać tutaj , lub poprzez organizowane akcje w poszczególnych miastach.




Jak tam Wasze skrzynki?
Jesteście w bazie potencjalnych dawców?


poniedziałek, 18 lutego 2013

Floslek seria fur baby fur mum- recenzje :D

Hej! Dziś recenzja kosmetyków przeznaczonych dla niemowląt i dzieci z firmy Floslek, a mianowicie Emulsja do kąpieli oraz Krem przeciw odprzeniom, produkty testowała moja córcia dzięki portalowi kosmeland.pl, za co bardzo dziękuje.  W czwartek dostałam paczuszke od Lambre zapomniałam o niej napisać. Dostałam do przetestowania dwa pełnowartościowe produkty (konturówke do ust oraz płynny cień do powiek i próbke zapachu. Tym razem bez zdjęcia bo coś aparat mi szwankuje, a wcześniej nie zrobiłam :(

Emulsja do kąpieli



Od producenta: -Delikatnie oczyszcza skórę, zmiękcza ją. - Zmniejsza uczucie napięcia i szorstkości. - Przynosi ulgę suchej skórze, zapobiega łuszczeniu, wysuszaniu i pękaniu naskórka - Łagodzi podrażnienia, zmniejsza uczucie swędzenia. - Sprawia, że skóra staje się miękka i delikatna. - Zachowuje naturalne pH zdrowej skóry. 



Opinia: Zacznę od opakowania, które bardzo mi sie podoba, na pewno gdybym widziała ten produkt wcześniej w sklepie to bym sie na niego skusiła. Ma dobry "zamykacz", nawet po kilku upadkach produkt nie wylał sie z opakowania. Produkt jest bezzapachowy, nie zawiera mydła, barwników,alergenów i parabenów. Nie powiem, ale troszke byłam zdziwiona tą konsystencja samego produktu, niby to miała być emulsja, ale już sporo innych emulsji używałam i żadna nie była taka jak ta. Jak dla mnie to ta "emulsja" powinna mieć nazwę olejek do kąpieli. Strasznie oliwkowata, tłusta konsystencja no tego akurat sie nie spodziewałam. Nie raz mi sie ta butelka wyślizgnęła podczas kąpieli małej, do tego nalepka nie na długo zostaje w swoim pierwotnym miejscu,już po kilku kąpielach cała odpadła. Producent pisze, że najlepiej do wanienki wlać 20-30ml tej emulsji, słuchajcie to gruba przesada, tak jak by dziecko pływało w oleju- stanowczo nie! A z resztą jakim cudem mamy to odmierzyć, nawet nie ma żadnej miarki czy coś w tym stylu, troche nieprzemyślane ze strony producenta. Kolejny minus jak dla mnie to to,że na pewno jeśli Wasze dziecko lubi zabawe w pianie i ma przyjemność z kąpieli w ten sposób to zapomnijcie, ta emulsja kompletnie nie daje piany,nawet jakiejś najdrobniejszej. Nawet gdy sie nią myje ciało to tak jak byśmy myli oliwką, troche dziwny ten produkt-przynajmniej ja odnosze takie wrażenie. Na pewno mogłabym polecić ten produkt dla niemowląt, choć tu też trzeba uważać,bo ciałko po tej kąpieli bd tak naoliwione,że nie trudno o wypadek. Przyznaje,że skóra jest potem miękka i delikatna, nie wysuszona, na pewno nie trzeba po kąpieli w tej emulsji żadnych dodatkowych nawilżaczy ciała. Cena to ok. 19zł. za 250ml.

Skład: Isopropyl Myristate, Isopropyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Paraffinum Liquidum, Trilaureth-4 Phosphate, Oleth-5, Caprylyl Glycol.





Krem przeciw odparzeniom



Od producenta: - Chroni tzw. „okolicę pieluszkową” przed drażniącym działaniem moczu i kału.- Łagodzi otarcia pieluszkowe i zaczerwienienia. - Zmniejsza uczucie swędzenia.- Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych. Bezzapachowy.Skóra pupy natłuszczona i nawilżona, bez podrażnień i stanów zapalnych.



Opinia: Produkt mieści sie w pojemniczku o pojemności 50 ml. Na pierwszy rzut oka- bardzo fajna konsystencja, taka delikatna, aksamitna, kremowa. W porównaniu do Sudomaxu  bardzo łatwo sie rozprowadza, bardzo szybko sie wchłaniając i nie pozostawia po rozprowadzeniu białej warstwy. Dla tych, którzy używają Sudomaxu na twarz (problemy trądzikowe) to przetestowałam na swojej cerze i powiem Wam, że strasznie oczy mi łzawiły po jego nałożeniu. Tak, więc nie radze. Produkt jest bezzapachowy. Co do ochrony strefy pieluszkowej to niestety u nas nie za bardzo sie sprawdził, mała dostała niewielkiej alergii, miała podrażnioną skóre. Krem dobrze nawilża, ale tylko na chwile. Moim zdaniem nie jest to tak dobry produkt z tym przeznaczeniem co Sudomax. Plus za to,że produkt nie był testowany na zwierzętach. Cena to ok. 13,50zł.




Znacie te produkty ?
Lubicie kosmetyki z Floslek?

czwartek, 14 lutego 2013

Korektor do twarzy Art Scenic od Eveline

Jak wiecie kilka tygodni temu dostałam do przetestowania od internetowej drogerii inermis.pl kilka produktów jednym z nich był Korektor w sztyfcie Art Scenic Professional Make-up. Marke Eveline bardzo lubiłam do czasu odżywki do paznokci 8w1, która zrobiła z nich masakre. Postanowiłam dać jej drugą szanse :)




Od producenta: Cienie, sińce, obrzęki, kurze łapki, zmarszczki i naczynka - to prawdziwe wyzwanie w trudnej sztuce kamuflażu. Nieodzowny tu jest kosmetyk do zadań specjalnych: korektor w sztyfcie ART SCENIC. Przy jego pomocy postawisz przysłowiową "kropkę nad i" zarówno w najbardziej dopracowanym makijażu wieczorowym, jak i w lekkim codziennym makijażu.Korektor Art Scenic to idealny sztyft korygujący dla każdego typu cery. Matowi i koryguje niedoskonałości cery, przebarwienia, zaczerwienienia i oznaki zmęczenia. Nadaje cerze świeży, naturalny i młodzieńczy wygląd. Innowacyjna formula Long Lasting Effect 24h oraz mineralne pigmenty sprawiają, że makijaż wygląda perfekcyjnie i olśniewająco przez cały dzień.



Opinia: Szczerze mówiąc to jeszcze nigdy nie miałam żadnego korektora ani w sztyfcie ani płynnego jakoś wydawało mi sie że nie jest mi on jakoś niezbędny przy moim makijażu. Postanowiłam spróbować i akurat los chciał żebym wybrała akurat ten z Eveline.  Mam sińce pod oczami, sporo przebarwień i miałam nadzieje, że korektor je zakryje- na szczęście bardzo sie sprawdził pod tym względem.  Dobrze kryje także niespodzianki na twarzy, dosyć długo sie trzyma i jest bardzo wydajny. Ja mam odcień 1 cream i on bardzo dobrze zgrywa sie z moja karnacja, jest może troszke jaśniejszy dzięki temu dobrze radzi sobie z tymi nieszczęsnymi sińcami pod oczami. Troche jest go ciężko rozprowadzić w okolicy oczu, ale nie roluje sie pod oczami czy w innych zakamarkach. Nie zauważyłam też żeby podkreślał suche skórki. Jeden minus, który już na wstępnie dało sie wyczuć to jego okropny zapach, strasznie dziwnie śmierdzi, tak sztucznie i chemicznie.  Opakowanie tego korektora jest na prawde bardzo fajne, produkt wysuwa sie niczym szminka, wyglądem przypomina grubą kredke. Zatyczka mocno sie trzyma nawet gdy miałam go w torebce nie otworzyła sie. Jednym słowem polecam, warty uwagi.




Korektor dostepny jest tutaj za jedyne 7zł. Cena w innych sklepach to ok.12zł.


Wolicie korektory płynne czy w sztyfcie? Miałyście go?

wtorek, 12 lutego 2013

Zakupowo-przesyłkowo + moje DIY pojemniczki :)

Witajcie, właśnie wróciłam z zakupów, obeszłam pare sklepów i mam już dosyć, całe buty przemoczone, na dodatek lodówka zakończyła wczoraj swój 7-letni żywot, masakra jednym słowem, cała zawartość lodówki wylądowała na balkonie, mam nadzieje, że do jutra sie wyrobią z dowozem. 

Upolowałam dziś kilka rzeczy:

-chusteczki do higieny intymnej

-mydełko BedTime z J&J

-żel do mycia twarzy z BeBeauty

-antyperspirant Ultra Dry z Garnira

-emulsja do mycia ciała i włosów CutisHelp mimi




Kilka dni temu znalazłam stary, dziurawy sweter i tak pomyślałam, że zrobie jakieś ciekawe opakowania na okno, czy komodę i tak używając nożyczek, kleju i taśmy dwustronnej+starych opakowań z lodów i serka do sernika zrobiłam pojemniczki na kosmetyki, głównie na kolorówke. Mi osobiście sie podobają, ładnie prezentują sie na oknie, jestem zadowolona z efektu. I musze powiedzieć, że szybko sie z tym uporałam ok.15 min i zrobione (4 takie pojemniczki).



A do tego udało mi się zakwalifikować do testowania olejku do kąpieli dla córci z firmy Dermedic, paczka przyszła do mnie w piątek, byłam pod dużym wrażeniem zawartości gdyż dostaliśmy także 4 maseczki i mase próbek :) Serdecznie dziękuje :)




Miałyście, któryś produkt z powyższych?

poniedziałek, 11 lutego 2013

Recenzje kilku kremów do rąk + paznokcie

Hej, przygotowałam dzisiaj kilka krótkich recenzji na temat kremów do rąk, które posiadam. Bez kremu ani rusz, mam jakiś zawsze przy sobie, lubie co chwile smarować rece jakimś mazidełkiem, tym bardziej że mam problem z szybko przesuszającą sie skórą. Aktualnie są to cztery kremiki: Extra Soft z EvelineCosmetics, Oriflame Silk Beauty i Nature Secrets oraz Palmer's Cocoa Butter Forula.  Jeszcze mam dla Was zdjęcie moich paznokci, widziałam gdzieś w internecie podobne i strasznie mi sie spodobały tak więc spróbowałam je wykonać, wyszło jak wyszło :) (wkleje na końcu notki).



Extra Soft z Eveline Cosmetics

Opinia: Jest to jeden z niewielu kremów do rąk, do którego ciągle wracam. Lubie  jego zapach, ale jeszcze bardziej za jego działanie. Bardzo dobrze nawilża moje dłonie, suche łokcie, czy skórki  wokół  paznokci i szybko sie wchłania. Konsystencja jest bardziej gęstawa niz lejąca sie, mi daje na długo poczucie nawilżenia. Czytałam na blogach, że wiele dziewczyn za nim nie przepada,  jedank ja go strasznie lubie.  Produkt nie był testowany na zwierzętach za co plus.  Jego cena to ok. 6zł za 100ml. Zwykle kupuje go w Rossmanie.


Skład: Aqua/Water, Mineral Oil, Urea, Glycerin, Avocado Oil, Octyldodecanol, Dimethicone, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Isopropyl Myristate, Allantoin, Panthenol, Hyaluronic Acid, Sphingolipids, Hydrolyzed Collagen/Hydrolyzed Elastin, PEG-75 Lanolin,  Polysorbate 20/PEG-20 Glyceryl Laurate/Water/Tocopherol/Linoleic Acid/Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol/Methylparaben/Butylparaben/Ethylparaben/Isobutylparaben/Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional (Lilial), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (Lyral), Benzyl Benzoate, Alpha - Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Citronellol



Nature Secrets  z Ofirflame

Opinia: Mam z tej serii i o tym samym zapachu jeszcze żel pod prysznic oraz mgiełke do ciała i jakoś ostatnio skusiłam sie też właśnie na krem do rąk.  Zapach- bomba, bardzo mi sie podoba, ciekawa jestem też innych zapachów z tej serii. Konsystencja gęstawa, ale dobrze sie rosmarowywuje. Nawilża tak średnio, nie pozostawia tłustej warstwy na dłoniach.  Plus za to, że zapach utrzymuje sie skórze przez dosyć długi czas. Używając tego kremu mam jakiś dziwny nawyk wąchania co chwile rąk :) Minusem jest dla mnie zakrętka, która sie odkręca, jest to dosyć niewygodne w użytkowaniu. Cena to ok.  12zł za 75ml.



Skład: Skład: Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera Oil, Bentonite, Glyceryl Stearate Citrate, Stearic Acid, Caprylyl Glycol, Xanthan Gum, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Cera Alba, Propymparaben, Parfum, Limonele, Propylene Glycol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Benzyl Salicylate, Mentha Aquatica Extract, Rububs Idaeus Extract, Butyrospermum Parkii Butter, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Potassium Sorbate, CI 77891, CI 17200.



Silk Beauty z Ofiflame

Opinia: Mam go już więcej niż rok i nadal go męcze, zapach jak dla mnie bardzo mydlany, przy dłuższym użytkowaiu zaczyna ten zapach męczyć. Miałam mydełko o takim samym zapachu i ono bardziej mi sie podobało niż ten krem. Ten sam minus co w poprzednim kremie- odkręcana zakrętka. Konsystencja bardziej lejąca niż w pozostałych, dosyć szybko sie wchłania. Nawilżenie także kiepskie i nieprzyjemna warstwka na dłoniach :(  Ogólnie go niepolecam. Cena ok.14zł  za 100ml jak dla mnie zdecydowanie za dużo, ja na szczęście kupiłam go na przecenie.



Skład: AQUA, GLYCERIN, ETHYLHEXYL PLMITATE, STEARYL ALCOHOL, CETHYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE SE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, DIMETHICONE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, CETEARYL ALCOHOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, METHYPARABEN, CARBOMER PARFUM, CETERETH-20, PROPYLPARABEN, STEARIC ACID, CYMBIDIUM GRANDIFLORUM FLOWER EXTRACT, PROPYLENE GLYCOL, SODIUM HYDROXIDE, SODIUM CETEARYL SULFATE, SILK AMINO ACIDS, SODIUM CHLORIDE, TOCOPHERYLACETATE, CI 17200



Cocoa Butter Forula z Palmer's


Opinia: Pierwsze co- śliczny zapach Nesquika, mniamm :) Na dłoniach czuć ten zapach przez długi czas. Po kilku miesiącach używania go bez przerwy zaczął mnie męczyć ten zapach.  Moim zdaniem ten najlepiej ze wszystkich wymienionych nawilża najlepiej, jednak ten także pozostawia tą tłustawą warstwe na dłoniach.  Jego konsystencja jest dosyć gęsta, ale łatwo się go rozprowadza, dosyć dobrze nawilża, ale pozostawia też taką tłustą warstwe na skórze. Dobrze pielegnuje skórki przy paznokciach. Produkt nie był testowany na zwierzętach :) Cena ok. 10-12zł (cena internetowa)  za 60g. 





Miałyście któryś z nich? Jak sie sprawdził u Was?
Macie jakiś ulubiony kremik do rąk?

czwartek, 7 lutego 2013

FENNEL Jogurt do ciała + galaxy nails

Dziś przygotowałam recenzje Jogurtu do ciała, który dostałam w ramach współpracy z marką FENNEL. Ostatnio przeglądając i czyszcząc mój komputer ze śmieci znalazłam pewien folder, w którym były przeze mnie zapomniane zdjęcia moich paznokci pomalowanych na wzór Galaxy, bodajże robiłam je gdzieś w lecie,miałam wtedy strasznie długie paznokcie. Tak więc dzisiaj chciałabym je Wam pokazać, napiszcie jak mi wyszło,bo jestem ciekawa Waszych opinii.




Body Jogut o  zapachu ciastek z czekoladą


Opinia: gdy paczuszka padła w moje ręce od razu chciałam to własnie ten produkt powąchać pierwszy,nie mogłam sie doczekać, jednak bardzo to utrudniło mi bardzo porządne,grube sreberko. Oczywiste było to dla mnie,że w tym zapachu sie zakocham i tak na początku było. Produkt mieści sie w ciekawym opakowaniu, takiego jeszcze nie miałam, jak możecie zauważyć nadruk jest świetny, na pewno zachęcia do kupna. Co do konsystencji to straszna z tego jogurtu galaretka,myślałam że będzie to bardziej lejąca konsystencja podobna do balsamów jednak spotkałam galarete, dopiero po wymieszaniu tej konsystencji bardziej przypominała budyń. Co do zapachu to tak jest ładny, rzeczywiście pachnie w dużej mierze czekoladą, na poczatku mi sie spodobał, jednak po kilku dniach stwierdziłam, że strasznie męczył mnie tym zapachem, na skórze zmieniał troche swój zapach, no może jestem dziwna ale niestety ten produkt mnie nie powalił a na początku myślałam, że własnie tak będzie. Co do rozprowadzania to wszystko jest ok, łatwo sie wchania nie pozostawia tłustej warstewki. Nawilża też nieźle, nie mam do niego żadnych zarzutów oprócz jednak tego zapachu (ja długo nie moge go wąchać,bo robi mi sie niedobrze). Znajomym, którym dałam do spróbowania bardzo sie spodobał, byli zachwyceni tym jego zapachem, wiec nie wiem czego mi sie nie spodobał. W opakowaniu jest 300g produktu, możemy go dostać za ok.30-35zł.



O Firmie: Tajlandia słynie z pięknych plaż, rajskich krajobrazów i niesamowitej dbałości o pielęgnację ciała i ducha.Wykorzystując niezwykłe  bogactwo egzotycznych owoców, warzyw, kwiatów i ziół Tajowie od stuleci przygotowują naturalne kosmetyki stosowane do regeneracji  zarówno ciała i umysłu.

Teraz dzięki kosmetykom do pielęgnacji ciała  FENNEL pochodzącym z Tajlandii możesz przeżyć  niezapomnianą wizytę w egzotycznym SPA , podczas której przywrócisz swojej skórze młody i zdrowy wygląd a egzotyczne zapachy obudzą zmęczone zmysły.Kosmetyki FENNEL  to  najlepsze naturalne kosmetyki z Tajlandii dostępne na Polskim rynku w  cenie, która  zadowoli każdą klientkę.

Ten jak i inne produkty marki Fennel można dostać tutaj.




Lubicie, znacie marke Fennel?

Jak sie Wam podobają Galaxy Nails w moim wydaniu?


sobota, 2 lutego 2013

Podkład Virtual Natural Effect- kit czy hit?| paczuszka

 Dziś recenzja nawilżającego podkładu Virtual Natural effect make up z dodatkiem alg morskich, który dostałam od drogerii internetowej inermis.pl w ramach współpracy. Dostałam go niedawno, ale używałam codziennie i raczej już zdania o nim nagle nie zmienie, więc po co czekać z recenzją. Zapraszam. Oj zapomniałabym kilka dni temu dostałam kolejną paczke, tym razem dostałam do przetestowania Regenerująca maske dla włosów suchych i zniszczonych ciemnych oraz klika próbek od pilomax.pl, za którą bardzo dziękuje.


Od producenta: Łagodzi uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry, wygładza, koryguje przebarwienia i drobne niedoskonałości skóry. Wzbogacony w olej jojoba, olej makadamia, rozpuszczalne białko jedwabiu, masło shea oraz kompleks witamin A,E, F, dzięki  którym skóra staje sie jedwabiście gładka, elastyczna i odżywiona.Pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia skóry. Pozostawia efekt długotrwałego uczucia świeżości. Skóra staje się jedwabiście gładka, elastyczna oraz odżywiona.


Opinia: Nie byłabym sobą gdybym miała możliwość przetestowania podkładu i nie wybrania go, tak więc bez chwili zastanowienia wybrałam właśnie ten bo jest idealny dla mojej suchej skóry, która potrzebuje podkładów nawilżających, a ja zwykle wybierałam te matujące. Z Virtual jeszcze nic nie miałam tak, więc byłam ciekawa jak sie sprawdzi. Podoba mi sie jego opakowanie. Przy wyborze bałam sie, że kolor bedzie dla mnie za ciemny, ale na szczęście  super dopasował sie do mojej cery. Podkład ma przyjemny zapach, nie chemiczny lecz delikatny, jego konsystencja jest kremowa, ale nie gęsta. Nie podoba mi sie to w nim, że juz po chwili zastyga i jest go bardzo ciężko rozprowadzić i potem nie fajnie wygląda na twarzy, trzeba go w ekspresowym czasie rozprowadzić . Przy próbie nałożenia go gąbeczka do makijażu wyglądało to tragicznie więc pozostał mi tylko palec.  Mam cere sucha i na prawde liczyłam na dobre nawilżenie jednak nic takiego nie zaobserwowałam, jedynie zmatowił cere no ale nie to chciałam uzyskać. Utrzymuje sie średnio. Plus dla niego, że nie zapycha, nie dostałam po nim też żadnego uczulenia. Producent pisze na opakowaniu, że podkład łagodzi uczucie ściągnięcia- niestety to też wielka bujda, po zmyciu musze natychmiast użyć jakiegoś dobrego nawilżacza w kremie :( Zgodze sie z tym, że wygładza i koryguje przebarwienia (ja niestety mam ich sporo), dobrze sie także spisał na czerwonych krostkach. Szczerze mówiąc zawiodłam sie na nim, raczej go nie polecam chyba ,że lubicie mieć przesuszoną cere. To co pisze producent na opakowaniu to w dużej mierze ściema.



Można dostać go w czterech odcieniach: 104 piaskowy,105 naturalny beż,106 karmelowy, 107 opalony.
Cena: to ok.12 zł za 30ml

Dostępny jest tu: inermis.pl


Używałyście go? Lubicie marke Virtual?