Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkład. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Fluid Make-up Academie Cover| Bielenda

Cześć, dziś recenzja mojego ulubieńca ostatnich tygodni. Zazwyczaj nie jestem fanką fluidów, jeśli używam podkład to lubię gdy jest dobrze kryjący i ma ładny kolor, bo zazwyczaj te wszystkie fluidy są bardzo ciemne.

Fluid zawiera witaminę E o działaniu przeciwstarzeniowym, nawilżającym, wygładzającym i zmiękczającym naskórek. Wysoka zawartość stapiających się ze skórą mikropigmentów korzystnie wpływa na jej wygląd: poprawia i wyrównuje koloryt, kryje niedoskonałości, przebarwienia i drobne zmarszczki, matuje. Fluid doskonale dopasowuje się do cery, dając naturalny świeży efekt, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej. Jedwabista nasycona mikropigmentami formuła SECOND SKIN idealnie adaptuje się do światła i kształtu twarzy, precyzyjnie rozprowadza, zapewniając  przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt korekty i krycia.



Podkład znajduje się w tubce o pojemności 30g, posiada trzy dostępne kolory do wyboru, ja mam 1- naturalny jest jeszcze 2- beżowy i 3-karmelowy. Szkoda, że nie ma żadnej folijki zabzpieczającej, bo w Rossmannie gdzie go kupowałam wszystkie jedynki były już pociapane i musiałam się naszukać wersji czystej i nieruszanej ( nie rozumiem poco ruszać nowy produkt gdzie jest pełna wersja testera :/ ). Minusik daje za zapach, osobiści mi się nie podoba, na szczęście nie czuć go już po chwili od aplikacji. Konsystencja kremowa , nie robi żadnych smug, bardzo przyjemnie sie go nakłada. Kolor także mi odpowiada, nie robi ze mnie pomarańczki, super sie dopasowuje do mojej karnacji. Jako posiadaczką suchej skóry jestem bardzo z niego zadowolona, odstawiłam w kąt nawet mojego ulubieńca Affinitone z Maybelline. Bardzo ładnie kryje aż byłam w szoku, przy czym nie robi maski na twarzy i można nim budować krycie. Świetnie ujednolica cerę, u mnie wygląda dosyć matowo co jest kolejnym plusem. Po kilku godzinach nadal dobrze wygląda, nie ciastkuje się nigdzie. Dodatkowo mnie nie zapycha. Nie jest ciężki na twarzy.

Cena: 11,99zł za 30g, dostępny np. w Naturze, Hebe, Rossmann.



A tu przed i po aplikacji, moim zdaniem różnica jest świetna :)
(klik aby powiększyć)


Znacie ten fluid?

czwartek, 11 września 2014

Mineralnie z Earthnicity (podkład, korektor, puder)!

Cześć, dziś przychodzę z potrójną recenzją kosmetyków mineralnych , które mogłam testować dzięki firmie Earthnicity, dla mnie w ogóle nie znana marka, więc tym bardziej ciekawość zżerała mnie od środka :)




 Odcienie jakie wybrałam do testów:


Podkład mineralny: Do testów wybrałam sobie dwa odcienie podkładów: Porcelain ( do karnacji od bardzo jasnej do jasnej o chłodnym lub różowawym odcieniu) i Sunrise (jasny odcień z żółtym pigmentem). Do wyboru mamy w ofercie 12 kolorów, a więc nie najgorzej :) Aplikowałam podkład zawsze na nawilżoną twarz, raz pędzelkiem płaskim HakuroH18, raz flat topewm Hakuro H50s i spróbowałam też mini Kabuki EcoTools i muszę powiedzieć że najlepiej się spisał w aplikacji pędzelek Hakuro H50s. Moje pierwsze spotkanie z minerałami nie było udane tym razem było lepiej. Skóra po aplikacji nie była ściągnięta, nie czułam że natychmiast potrzebuje zmyć wszystko i się nakremować, dopiero po jakiś 6 godzinach czułam dyskomfort, więc uważam, że nieźle się spisał. Podkład nie robi plam, nie wchodzi w załamania, pod oczami także nie wygląda źle i trzyma się bardzo dobrze, u mnie daje efekt matowy, nie mam potrzeby przypudrowania. Jestem z niego bardzo zadowolona. Będzie świetny dla tych którzy lubią delikatnie "poprawić urodę", bo podkład wgl się nie odznacza, daje bardzo naturalny wygląd, także mnie nie zapchał. Jak dla mnie krycie jest duże, na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak moje zaczerwienienia na nosie zniknęły. Pełnowymiarowy produkt to koszt 89,99zł za 9g (pojemniczek z sitkiem), próbka 0,5g dostaniemy za 5,99zł.

(kilk aby powiększyć)

Korektor mineralny: Testowałam dwa odcienie Ivory i Honey, i tak jak bardzo jestem zadowolona z podkładów to korektor nie oszałamia. Krycie dla mnie średnie, do tego przesusza tą okolicę, jakoś tak dziwnie wygląda zaaplikowany na jakimś nieprzyjacielu co z podkładem nie ma miejsca. Producent pisze, że może być używany pod oczy- spróbowałam i nie polecam przynajmniej w moim przypadku jeszcze bardziej uwidocznił zmarszczki. Jako baza pod cienie także średnio wole bazę płynną. Cena pełnowymiarowego produktu 54,99zł za 2,5g (pojemnik z sitkiem), próbka 0,5g za 9,99zł, próbka 0,3g za 5,99zł.
Skład: Mica, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Kaolin Clay, Iron Oxides, Ultramarine Blue.

(klik aby powiększyć)

Jedwabny puder wykończeniowy-rozświetlający Silk Glow Light- w ofercie jest 4 różne odcienie, więc też mamy wybór. Puder ma dodać blasku i sprawić że skóra bedzie jedwabista w dotyku, ma dawać efekt tafli. Producent pisze, że można go użyć jako rozświetlacza kości policzkowych lub do makijażu oczu. I rzeczywiście puder ja dla mnie to bardziej rozświetlacz, ma w sobie dużo drobinek, daje efekt tafli lodu. Ja osobiście nie przepadam za takimi produktami ale jako cień rozświetlający sprawdza się u mnie super, trzeba jednak uważać bo te małe drobinki lubią się przemieszczać.
 Cena pełnowymiarowego produktu to 74,99zł za 4,5g, natomiast próbka 0,5g za 5,99zł. 

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Kaolin Clay, Boron Nitride, Iron Oxides. 







Znacie produkty tej marki?

czwartek, 4 września 2014

Covergirl | Outlast Stay Fabulous 3in1

 Hej! Czas na kolejną notkę o podkładzie, szukam mojego jedynego już od kilku lat i jestem coraz bliżej. Chyba ostatnio najsłynniejszy na amerykańskim YT podkład :) Nasłuchałam się dużo dobrego o nim i nadarzyła się okazja aby go sprowadzić tak więc czemu nie.




 Opinia: Podkład znajduje się w szklanej buteleczce wraz z pompką o pojemności 30ml jak to zwykle bywa. Pompka fajna bo się nie zacina, odpowiednio dozuje i posiada mechanizm blokowania. Do wyboru mamy 14 odcieni, mój jest najjaśniejszy nr.805 Ivory. Co do koloru to powiem tak- jestem zachwycona! Dla bladziocha takiego jak ja ten kolorek jest idealny na prawdę szkoda że tak trudno w naszych drogeriach znaleźć podkłady o takiej kolorystyce ehhh... 

Produkt 3w1: primer, korektor i podkład w jednym, czy taka kombinacja rzeczywiście się sprawdziła? Producent pisze, że pokład ma formułe logwear i powinien utrzymać się na twarzy przez cały dzień i powiem że rzeczywiście super się spisuje bo jak nakładam go o 8 do 19 zostaje na twarzy, oczywiście tam są jakieś prześwity koło nosa czy ust, ale jestem bardzo zadowolona z jego krycia i trwałości. Przeważnie przy wieczornym demakijażu na płatku kosmetycznym widać mało podkładu a po nim zawsze płatek jest brudny i wiadomo że na twarzy coś tam się utrzymało. Jedna pompeczka mi idealnie starcza na pokrycie twarzy. Dla osób z suchą cerą tak jak moja jest super, nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki jeszcze bardziej je uwidoczniając, nie ma efektu pudrowości nawet po kilku godzinkach, nie czuć też nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Jednak warto jest porządnie nawilżyć twarz przed jego nałożeniem. 
Pozostawia wykończenie w moim przypadku matowe, ale znowu nie jakaś komplena maska, ja przy suchej cerze nie mam mam problemu ze świeceniem także wiecie. Fajne kryje, nie jest to takie krycie jak w przypadku Dermablend, ale ja jestem zadowolona, świetnie ujednolica koloryt, maskuje niedoskonałości. Na plus też jest to, że posiada SPF 20.





Cena:$10-12, dostępność: Wallgreens, Ulta, CVS, Wallmart, w Polsce raczej nie jest dostępny, choć na allegro może i by się znalazł.

(klik aby powiększyć)




Miałyście szanse go spróbować?

środa, 6 sierpnia 2014

Podkłady mineralne AnnaBell Minerals- czy także dla suchej cery?

Cześć :) Dawno nie było recenzji podkładu, a więc dziś na tapetę wzięłam podkład mineralny. 



Opinia: Mam obecnie kilka odcieni kryjącego podkładu z Annabelle Minerals, które wygrałam jakiś czas temu w rozdaniu, nie powiem bardzo się ucieszyłam, że mi się udało bo właśnie zawsze chciałam jakiś podkład mineralny przetestować. Na stronie producenta można przejrzeć odcienie a powiem że jest ich masa, a koszt pełnowymiarowego opakowania to 30zł/4g, 50zł/10g, a więc jak za naturalny produkt to myślę że cena świetna. Można także zamówić sobie próbki jednak próbka podkładu to wydatek 7,50zł/1g.  Minusy? Niestety znalazłam ich kilka, zapewne już wiecie że jestem posiadaczką suchej cery, niestety ten produkt to u mnie jeszcze bardziej pobudza, po 30min od aplikacji już zaczynam czuć nieprzyjemne ściągnięcie och jak ja tego nie lubię. Oczywiście żeby nie było nawilżam cerę tak jak zwykle. Tym bardziej latem nie powinnam mieć takich problemów no niestety. Kolejny minus to taki, że produkt lubi podkreślić pory (moja przygoda z serum na rozszerzone pory), do tego podkład lubi tworzyć efekt pudrowości, lubi podkreślić jakieś suche miejsca na cerze, wchodzi w zmarszczki. Na policzkach skóra jakoś dziwnie się świeci :/

Bardzo duży plus to taka sprawa, że idealnie udaje mi się nimi ukryć nie przyjaciół tych czerwonych czyli najgorszych do zakrycia. Czasem stosuje małą ilość tylko właśnie aby je przykryć i zupełnie nie widać aby się jakkolwiek wyróżniały. Kolejny plus taki, że produkt mnie nie zapycha, można dobrać sobie odpowiedni kolor bo jest spory wybór. Plusem jest też łatwy i szybki sposób aplikacji, ja ani razu nie zrobiłam sobie nimi na przykład plam. 

Ja na pewno nie zakupie pełnowymiarowego opakowania, gdyż niestety to przesuszanie doprowadza mnie do szału. Wiem, że masa osób bardzo lubi te podkłady no jednak ja nie jestem jedną z nich a szkoda.



(klik aby powiększyć)


 A jak u Was się sprawdziły?

piątek, 6 czerwca 2014

Covergirl | truBLEND Liquid Makeup Foundation

Cześć, czas na test kolejnego podkładu tym razem nowości marki Covergirl, nigdy wcześniej nie miałam możliwości używać produktów tej marki więc ekscytacja była ogromna. 




Opinia: Produkt zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności standardowej 30ml, z pompką. Bardzo fajne jest to, że posiada ona mechanizm blokady, więc nic nie powinno wyciekać (jak go pierwszy raz otwarłam to naciskałam i naciskałam i nic nie leciało i w końcu się zorientowałam, że jest blokada hehe). To co mi się mega podoba to kolory, wybór jest świetny podzielone są na trzy grupy: Light, Medium, Deep i w każdej z nich jest dostępnych po 7 odcieni, istny raj (tutaj możecie zobaczyć) :D Ja wybrałam oczywiście ten najjaśniejszy czyli Ivory l-1. Ma on w sobie takie troche żółtawe tony. 

Idealnie się rozprowadza nie tworząc maski, jest bardzo lekki idealny będzie na lato, krycie ma średnie, dobrze sobie radzi z wyrównaniem kolorytu, przykryciem jakiś tam mniejszych zmian, nie ciemnieje podczas dnia, utrzymuje się bardzo długo. Po nałożeniu daje taki bardziej satynowy efekt, ja ze skórą suchą jestem mega z niego zadowolona. Nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek i to jest zdecydowany mój faworyt jak do tej pory, chyba znalazłam swojego ulubieńca ever!






Cena: ok.$8-10 za 30ml, dostępność: Wallgreens, Walmart, Ulta, CVS, w Polsce raczej nigdzie :(


Używałyście go może? Znalazłyście już "TEN jedyny" podkład?

sobota, 25 stycznia 2014

Rimmel Match Perfection- czy to ten jedyny?

Hej! Mam dla Was dziś kolejny pościk o podkładzie :D



Opinia: Już troche na niego polowałam, był na mojej zakupowej liście od kilku dobrych miesięcy, wkońcu się u mnie znalazł. Mój odwieczny problem z dobraniem odpowiedniego odcienia podkładu dobiegł końca, udało mi się dorwać najjaśniejszy kolorek niczym dla azjatki nr.010 Light Porcelain. Oczywiście nie byłabym sobą jakbym od razu go nie wypróbowała- słuchajcie przeżyłam lekki szok gdy nałożyłam troche tego podkładu na buzie był taki jasny! aż nie mogłam w to uwierzyć, że wcześniej używałam tak ciemnych. Mam dla Was takie zdjęcie porównawcze ten podkład, a Wake me up (recenzja), no różnica jest spora. Podkład ten możemy dostać w 6 odcieniach: 010 Light Porcelain, 101 Classic Ivory, 200 Soft Beige, 300 Sand, 302 Golden Honey, 303 True Nude. Dlatego przez lato i jesień czekał na swoją kolej, bo na zimę ten odcień jest jak znalazł, na pewno bedzie mi też służył do rozjaśniania niektórych za ciemnych podkładów.
Najlepszy efekt osiągam używając pędzelka Hakuro H50s (recenzja), szybko i sprawnie moge nim pokryć cała twarz. Idealnie się sprawdza na pokrycie cieni wokół oczu, czy przebarwień w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. Zostawia taką promienistą cere, co bardzo mi się podoba. Raczej nie jest to produkt który pokryje nam jakieś wypryski, krycie ma lekkie. Jednak w okresie gdy moje pory są jakoś dziwacznie widoczne nie jest to dobry typ podkładu, bo raczej rozświetlenie wtedy nie jest wskazane. Stanowczo także bez pudru bym się nie pokazała, bo efekt jest taki bardzo "mokry", promienisty. Mam do niego mieszane uczucia.


Podkład ma fają pompe, która się nie zawiesza (przynajmniej w moim wypadku), dobrze dozuje produkt. Podkład posiada SPF 18, ma ładny, przyjemny zapach podobny do tego Wake me up (recenzja). Nie zapchał mi porów, ma lejącą dosyć konsystencje, ale troche mniej niż ten Affinitone z Maybelline(recenzja). Minus który zauważyłam już po pierwszej aplikacji to taki, że podkreśla suche skórki.



Używałyście go? Jak sie u Was spisał?

czwartek, 9 stycznia 2014

Raz, dwa, trzy ciemniejesz ty! cz.II

Cześć! Ostatnim razem taka notka cieszyła sie sporym uznaniem, tak więc postanowiłam ją co jakiś czas reaktywować i tak biorąc kilka podkładów mojej mamy i koleżanki udało mi się zrobić kolejne zestawienie. mam nadzieje, że post Wam sie do czegoś przyda i tym razem. Tutaj możecie zobaczyć pierwszy taki pościk.




Podkłady które zostały poddane próbie:

- Care&Control z Soraya odcień 02 ciepły beż
 - AA MakeUp odcień 4 czekolada
                                                       - ExtraLasting z AVON



                                                  - EcoBeauty z Oriflame odcień Natural Beige
                                                  - EverLasting z Oriflame odcień Natural Beige
                                                  - AA MakeUp No.1 
                                                  - Stay Matte z Rimmela odcień 100 Ivory



Jak widać podkłady z Oriflame oraz z AA nie spisały sie najlepiej bo każdy z nich zciemniał, najbardziej ten Ever i Extra Lasting z Oriflame to jak wyglądają w buteleczce, a jak na dłoni po kilku minutach to jest jakaś masakra, dobrze że ich nie kupiłam i tu znowu miałam racje co do produktów tej marki. Jedynie mogę powiedzieć, że tylko ten podkład z Rimmela pozostał taki jak był na początku (go akurat kiedyś używałam i u mnie kompletnie się nie sprawdził, no ale chwała mu za to że rzeczywiście jest jasny)

                 Tutaj jeszcze fotka tych podkładów, żeby było wiadomo o których mowa:





Znacie te podkłady? wypróbowałyście już swoje?

czwartek, 2 stycznia 2014

Dermablend Vichy- fluid intensywnie korygujący!

Hejka :D Czas na koleją recenzje podkładu, nie wiem jak Wy ale ja od kilku lat ciągle poszukuje takiego, który spełniłby moje wszystkie oczekiwania i nadal skucha! Jednak podkład, o którym dziś mowa jest chyba jednym z najlepszych jaki do tej pory miałam okazje spróbować. 




Opinia: Niestety nie posiadam pełnowymiarowego opakowania a szkoda, tak więc  moja recenzja oparta jest tylko na przetestowaniu trzech próbeczek po 1ml. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie taka ilość wystarczy, aby wyrobić sobie zdanie na jego temat. Dostałam w posiadanie fluid o nr.15 Opal, jak już możecie wiedzieć z poprzednich wpisów z podkładami jestem bladziochem i sam napis opal już mi się skojarzył z super ciemnym odcieniem, jednak nałożony na twarz na prawdę nie odbiegał jakoś szczególnie od mojej karnacji co bardzo mnie pozytywnie zdziwiło. I cieszyłam się że bede mogła go wypróbować a nie oddawać go mamie, która zawsze używa ciemnych podkładów. Zapach neutralny, konsystencja bardziej gęstawa, ale zarazem bardzo lekka. Naniesiony na twarz nie jest wyczuwalny, nie tworzy maski, lekko może podkreślać załamania na twarzy u mnie zazwyczaj te bruzdowe. Na mojej cerze suchej daje wykończenie matowe, nie ma potrzeby używać żadnego pudru. Dostępne odcienie (szkoda że tylko 4): 15 Opal, 25 Nude, 30 Sand, 45 Gold ,posiada SPF 35. Jak to wygląda cenowo, no niestety nie ciekawie możemy go dostać tak w przedziale 60-80zł za 30ml.

Jakie daje efekty?- na pewno świetnie kryje i zaczerwienienia i pryszcze, piegi, moje wągry na nosie, przebarwienia skóry, czy cienie pod oczami, super wyrównuje koloryt cery, przy czym u mnie nie podkreśla suchych skórek. Czy jednak trzyma się na twarzy przez 16 godzin to nie byłabym tego pewna, ale pół dnia daje rade.
Bardzo go polubiłam, mogę śmiało przyznać, że jest to najlepszy podkład jaki do tej pory używałam, szkoda tylko, że jest drogi, i nie każdy bd mógł sobie na niego pozwolić. Ale jeżeli macie problem z przebarwieniami i śladach po trądziku jak najbardziej go polecam. Idealny jest dla cer wrażliwych, na mojej suchej też super się sprawdza, nie uczulił, nie zapchał, a cera była jedwabiście gładka :)




Możecie go dostać w aptekach, także tych internetowych, jest też dostępny w SuperPharm.



Zajrzyjcie koniecznie na stronę Vichy (klik) tam znajdziecie więcej informacji o tym produkcie. Ja polecam go w 100%.

Znacie Dermablend? 

czwartek, 19 grudnia 2013

DIY na choinkowe opakowanie :) + przesyłka

 Cześć :D Mam na dziś przygotowana taką notkę z DIY, może ktoś będzie chciał wypróbować i zrobić samemu. Jest to pomysł na ciekawe opakowanie w kształcie choinki, nie jest to trudne i nie potrzebujemy nic specjalnego do stworzenia takiego opakowania, w zależności jakie duże zrobicie tym większy prezent włożycie do środka, ja w środku choineczki położyłam bransoletkę ale może być to i łańcuszek i pierścionek czy cokolwiek nam przyjdzie do głowy, spokojnie zmieściły by się dwie bransoletki, ale postanowiłam zrobić dwie osobne choineczki. 


Co  będzie potrzebne:
papier/brystol/papier ozdobny
- nożyczki
- klej
- ołówek
- wstążka
- zszywacz
dekoracje/świecidełka/brokat
- dodatkowo może być to zielona farbka

Zaczynamy od wyrysowania szkicu, następnie wycinamy szablon, zaginamy w odpowiednich miejscach (ja jeszcze dodatkowo usztywniłam boki kartonem), kleimy klejem zagięcia oprócz jednej strony tak abyśmy mogli włożyć tam nasz świąteczny prezent, następnie przyklejamy ostatni bok.



Gdy mamy zwykłą biała kartkę możemy ją teraz pomalować farbką na zielono, jeśli już mamy zieloną choinkę to zaczynamy przyklejać nasze ozdoby jako bombki, albo możemy coś wykombinować z brokatem. Na sam koniec możemy używając zszywacza doczepić na koniuszku choinki ozdobna wstążkę czy kokardkę i do tego na przykład dowiązać drobny liścik do kogo ma trafić tej prezencik. I koniec, kładziemy pod choinkę :)

Na koniec chwalę się jedna z ostatnich przesyłek jaka do mnie doszła ze sklepu ladymakeup.pl , zamówienie zrobiłam w DDD. Podkład Dermacol kusił mnie już od jakiegoś czasu i w końcu postanowiłam go wypróbować, nie lubie zamawiać akurat tego typu produktów bo ciężko jest dobrać odpowiedni odcień, no ale zobaczymy jak się sprawdzi, recenzja na jego temat na bank sie pojawi :)




I co spodobał się Wam ten pomysł? Spróbujecie?

czwartek, 7 listopada 2013

DreamMatte Mousse Maybelline- recenzja

Hejka :D Mam dla Was dziś kolejną recenzje podkładu, tym razem z Maybelline troche innym bo w musie. Podkładów z tej marki miałam już kilka np. Affititone (recenzja)(mój ulubieniec), Affinitone Mineral. Takich w musie miałam styczność tylko dwa razy używałam jeszcze kiedyś takiego to chyba był Stay Matte z Rimmela, ale chyba go już nie ma w ofercie, a szkoda bo bym go sobie zakupiła bo nie był taki zły.



Opinia: Zbliża się jego denko, więc w końcu postanowiłam napisać jego recenzje. 
Kupiłam go już ho...ho... to chyba był jeden z tych droższych podkładów na jaki się  skusiłam. Jest jeszcze w ofercie bardzo podobny do tego podkład o takiej bardziej puszystej konsystencji bardziej "mokrej", a tego nawet nie ma na str firmy jak patrzyłam dziwne nieco, ale wiem że jest nadal dostępny np. w drogeriach Natura.
Podkład znajduje się w szklanym słoiczku o poj.18ml. Cena to coś ok. 35-40zł. jest dosyć wydajany mam go i mam choć za często go nie używałam bo oszczędzałam go i używałam tylko na jakieś większe wyjścia i teraz wkońcu postanowiłam go zużyć do końca. Dostępne odcienie to: 010 Ivory, (mój) 020 Cameo, 021 Nude, 030 Sand Beige


 

Jednym dużym jego minusem jest to, że podkreśla wszystkie suche skórki, ciężko je przykryć tym produktem tak aby były niewidoczne. Konsystencja suchego musu, bardzo lekka, taka puszysta, bardzo fajnie się ją rozprowadza po skórze. Co do aplikacji to powiem Wam, że próbowałam palcami go nakładać- tu bardzo fajnie i szybko się aplikuje, próbowałam też go nakładać pędzelkiem języczkowym Hakuro H18 (recenzja) i nim także można osiągną bardzo fajny efekt, może nawet nim jest mi przyjemniej rozprowadzać ten produkt, mogę osiągnąć tym sposobem niezłe krycie.
Co do zapachu to raczej jest neutralny. Plusem jest to, że nie ciemnieje jak niektóre inne płynne podkłady (tutaj robiłam takie porównanie). Problemowe może być to opakowanie, po pierwsze nie jest to za bardzo higieniczne bo za każdym razem wsadzamy do słoiczka paluchy no i dla kogoś kto ma długie paznokcie to tez nie jest proste zadanie bo większość produktu ląduje nam pod paznokciami a nie na twarzy, do tego trudno jest już na samym końcu wydobyć ten podkład z zakamarków koło zakrętki. 

Producent pisze, że jest podkład daje nam matowe wykończenie i tak jest ale tylko na krótki czas i potem jest konieczność przypudrowania. Ja mam jak już mogłyście się dowiedzieć z innym postów dosyć suchą cerę i oprócz tego podkreślania skórek to jest ok, nie czuć żadnego ściągnięcia czy nieprzyjemnej suchości i szorstkości. Za to fajnie radzi sobie z zatuszowaniem moich rozszerzonych porów oraz przykrywa jakieś tam drobne niedoskonałości oraz ujednolica koloryt cery. W ciągu dnia niestety podkład  w jakiś sposób ulatnia się z twarzy i na wieczór praktycznie nie ma co zmywać. To też może być jego kolejnym minusem. Produkt mnie nie uczulił nie podrażnił mojej skóry, dosyć fajnie zgrał się z nią kolorystycznie, (choć może na tym zdjęciu poniżej tego nie widać bo jakoś dziwne światło wtedy było), ale też bym radziła nie przesadzić z nim bo możemy stworzyć sobie maskę na twarzy, także krem lub jakaś baza jest wskazana pod ten produkt. Podsumowując, czy jestem zadowolona z tego podkładu, hymm... i tak i nie, na pewno drugi raz się na niego nie skuszę, ale fajnie było przetestować coś innego.




Znacie ten podkładzik? Używałyście jakiegoś takiego musu?

poniedziałek, 21 października 2013

Raz, dwa, trzy ciemniejesz ty!


Ostatnio pomyślałam, że zrobie takie własnie porównanie moich wszystkich bb kremów i podkładów jakie posiadm i sprawdze które z nich zmieniają swoje odcienie i ciemnieją. Więc wszystko zebrałam w jedną notkę, o że bd to dla kogoś przydatne.

Na początek bb kremy:

- Garnier Beauty Balm Perfector ( odcień 02-Light)
- EvelineCosmetics Blemish Base 6w1 (odcień Light complexion)
- EvelineCosmetics Moisturising Anti-Wrinkle Cream 9w1 ( light complexion)

Jak widać po niżej tylko bb cream z Garniera nie zmienił swojego koloru, dwa pozostałe to porażka, na twarzy robi się pomarańczowa maska, nic fajnego. Nie po to kupuje jasny odcień, żeby potem wyglądać jak głupia z ciemną twarzą. W tym przypadku marka Eveline się nie spisała. Garnier pozostał nadal moim ulubieńcem wśród bb kremów.




Jeżeli chodzi o podkłady to do testu użyłam:


- Affinitone z Maybelline (03 Light Sanbeige)
- Illuminating z Wibo (01 porcelanowy)
- Rimmel Wake me up (103-TRUE IVORY)

tylko ten z Virtual ściemniał, więc nie jest źle.




-Jedwabisty podkład rozświetlający z AA
- Lumene Triple Stay
-Rimmel Match Perfection
-Anti ACNE z Under20
-Affinitone Mineral z Maybelline

W tym przypadku także ściemniał tylko jeden z podkładów.



                        Sprawdzałyście swoje podkłady czy zmieniają odcień?