Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cera dojrzała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cera dojrzała. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 grudnia 2017

OILAGE Olejowy syndet do mycia twarzy| Dermedic

Hej :) Chcę Wam dziś zaprezentować produkt firmy Dermedic - Olejowy sydent do mycia twarzy OILAGE. Jest to jedna z nowości marki, tak jak zresztą cała seria OILAGE, która jest przeznaczona dla skóry wrażliwej w wieku dojrzałym.  Produkty z serii OILAGE widocznie poprawiają stan skóry i przywracają jej parametry charakterystyczne dla młodego wyglądu, takie jak: gęstość, elastyczność, spoistość, nawilżenie oraz gładkość. W konsekwencji zmarszczki i nierówności wyrównują się, a owal twarzy podnosi. W skład tej serii znajduje się kilka produktów oprócz tego olejowego sydentu mamy też do wyboru odżywczy krem na dzień przywracający gęstość skóry, naprawczy krem na noc przywracający gęstość skóry oraz skoncentrowany krem przeciwzmarszczkowy pod oczy. Więcej o tych produktach możecie poczytać na stronie producenta- klik. Mnie akurat najbardziej zainteresował właśnie ten sydent.


Produkt mieści się w wygodnej butelce o pojemności 200ml wraz z pompką. Zalecany jest do codziennego oczyszczania wrażliwej skóry twarzy, szyi i dekoltu z oznakami starzenia się. Tworzy warstwę okluzyjną na naskórku, regeneruje naskórek i uzupełnia niedobory składników odżywczych w skórze, a dzięki formule Anti-Pollution stymuluje odporność naskórka i jego funkcje obronne.


Moja cera jest sucha i dosyć wrażliwa, mam często kłopoty z przesuszeniem i lubię sięgać po produkty na bazie olejowej, tym bardziej bardzo byłam ciekawa tego sydentu. Konsystencja żelowa, ma bardzo przyjemny, delikatny zapach, mi kojarzy się trochę kwiatowo. Zwykle takie 1,5 pompki wystarcza mi na odpowiednie umycie twarzy ,szyji oraz dekoltu. Podczas masowania można zauważyć utworzenie się delikatnej pianki, która jest bardzo miła w dotyku. Fantastycznie także radzi sobie z demakijażem oczu, chociaż tu mam innego ulubieńca w tej kwestii. Produkt ten kompletnie nie pozostawia żadnej nieprzyjemnej tłustej, lepkiej warstwy po zmyciu. Nie czuć po nim dużego  napięcia/ściągnięcia skóry, ale wiadomo, że krem należy zastosować tym bardziej jak ma się problemy z suchością skóry. Stał się jednym z moich nowych ulubieńców w pielęgnacji skóry twarzy.

Składniki aktywne: Kompleks TriOleum, Betaina, Gliceryna, Polyquaternium-7
Cena tego produktu to 36,90zł, więc jak na dermokosmetyk moim zdaniem to bardzo przystępna cena. Dostępny jest tu- klik, także w aptekach i drogeriach.



Inne recenzje produktów Dermedic:
- kojący krem na dzień Tolerans
serum nawadniające HydraIn3
- maska nawadniająca HydraIn3
antybakteryjny żel Normacne
serum na rozszerzone pory Normacne


Znacie już ten produkt? 

piątek, 8 grudnia 2017

TOLERANS Fizjologiczna emulsja micelarna| Dermedic

Hej, dawno nie dawałam recenzji kosmetyków do pielęgnacji, więc dzisiaj zapraszam na post o fizjologicznej emulsji micelarnej z Dermedic. Firma ta znana jest mi już od dłuższego czasu, mam kilka prawdziwych ulubieńców, do których ciągle powracam, ta emulsja jest jedną z nowości jakie się pojawiły w ofercie firmy.



Emulsja mieści się jak widać w dużej tubie o pojemności 200ml, w moim ulubionym kolorze lawendy. Przeznaczona jest do demakijażu skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień, nadwrażliwej oraz skóry nietolerującej tradycyjne preparaty pielęgnujące.
Ma za zadanie oczyścić skórę z zanieczyszczeń oraz makijażu utrzymując przy tym właściwy poziom nawilżenia. Ma łagodzić podrażnienia, nie wyłowywać uczucia ściągnięcia ani wysuszenia oraz utrzymać fizjologiczną równowagę skóry.

 Jest to produkt, który można użyć na dwa sposoby. Pierwszy z nich z użyciem wody, a więc preparat nanosimy na wcześniej zwilżoną wodą skórę i delikatnie okrężnymi ruchami myjemy twarz. Emulsja ta nie pieni się dlatego stała się moim faworytem do demakijażu oczu. Radzi sobie bardzo dobrze z tuszem do rzęs, przy czym nie zauważyłam żeby moje oczy stały się podrażnione czy łzawiły. Wyśmienicie można nim oczyścić skórę z podkładu. 
Emulsję tą stosować można także bez użycia wody. Zazwyczaj fajnie sprawdza się w sytuacjach, gdzie po prostu nie chce mi się wykonać mojego typowego demakijażu twarzy i wtedy taki produkt sprawdza się znakomicie. Co jest w nim fajnie rzeczywiście radzi sobie z usunięciem całego makijażu jedynie przy użyciu płatka kosmetycznego, którego używam do zebrania całego "brudu" z powierzchni skóry. Przy czym nie ma się uczucia zapchania czy lepkości po jego użyciu. Nie wysusza skóry, ale tez nie jest ona po nim nawilżona.
Bardzo fajny produkt, serdecznie go polecam! Warto wypróbować :)
Cena: ok.20-30zł za 200ml. Dostępna tu- klik.



czwartek, 5 maja 2016

Serum intensywnie rewitalizujące | Bioliq

Cześć :) Zapraszam na recenzję serum do twarzy z Bioliq, ostatnimi czasy jest o nim głośno w tv, co rusz widzę reklamy o nim, ale czy jest warty takiego rozgłosu?


Opinia: Serum znajduje się w solidnej, szklanej, przeźroczystej buteleczce o pojemności 30ml wraz z pepitką, co jest fajnym pomysłem, lubie to zastosowanie w serach do twarzy. Początkowo myślałam, że chyba go oddam mamie, bo zauważyłam że w składzie jest kawior, a niestety ja za nim nie przepadam, kiedyś miałam jakiś krem z bielendy professional właśnie z kawiorem i śmierdział okropnie rybą, więc miałam obawy, że i ten produkt będzie miał nieprzyjemny zapach na szczęście okazało się że jest on bardzo miły, nienachalny, delikatny. 

Moja cera jest bardzo sucha, dlatego też bardzo lubię używać sera nawilżające pod kremy, samodzielnie nie zawsze mi wystarczają i czuję ściągnięcie. W przypadku tego serum jest różnie, nie wiem od czego to zależy. Bardzo lubię używać go tuż po prysznicu, gdzie pory skóry są rozszerzone wtedy wykonuje sobie kilku minutowy masaż twarzy tym serum i jestem bardzo zadowolona, choć oczywiście na noc lubię po jakiejś godzince nałożyć sobie jakiś bogaty krem na noc. Serum super sprawdza się z rana, gdy jet mało czasu na pielęgnację bo wchłania się ekspresowo, nie pozostaje u mnie żadne nieprzyjemne uczucie, całość się wchłania,serum nie jest klejące, a podkład bezproblemowo można nakładać na twarz. Jestem zadowolona z nawilżenia i odżywienia skóry, zauważyłam że delikatnie rozjaśnia on cerę, nie wyskoczyły mi po nim żadne zaskórniki, nie miałam żadnego uczulenia czy podrażnienia. U mnie świetnie sie sprawdził i myślę że jeszcze na lato do niego wrócę, bo jest bardzo lekki, będzie idealny na upały :)

Moim zdaniem duży i na razie jedyny minus jest taki że to serum jest bardzo niewydajne, nie wiem czy to tylko tak u mnie ale dosłownie po trzech użyciach ja widziałam spory ubytek produktu z buteleczki. Produkt ten wykończyłam w dwa tygodnie przy codziennym stosowaniu. Dla mnie niezbyt jest wydajny.

Cena: ok. 30zł, dostępny w aptekach.



Znacie już ten produkt?

sobota, 2 kwietnia 2016

Maseczka antyoksydacyjna różowa| Fitomed

Cześć :) Zapraszam na kolejny post maseczkowy. Tym razem maska antyoksydacyjna różowa z marki Fitomed. 

Maseczki sypkie Fitomed składają się z nowoczesnych składników naturalnych. Są to ekologiczne produkty bez konserwantów, wypełniaczy, barwników i substancji zapachowych. Maseczki sypkie to najbardziej skuteczne i zdrowe kosmetyki. Efekty ich działania są widoczne od razu po zabiegu i utrzymują się od 3 do 7 dni. Sypkie maseczki Fitomed, oprócz swoich właściwości odświeżających, wygładzających, odżywczych i rozjaśniających, działają oczyszczająco i detoksykacyjnie. Jako główny nośnik umożliwiający komfortowe rozprowadzenie maseczki wybraliśmy glinkę różową, ponieważ ma ona według naszych obserwacji najlepszy skład do tego typu kosmetyków.



Maseczka różowa odświeża i wygładza naskórek, a także poprawia jego ukrwienie. Obecne substancje czynne – polifenole (kwas elagowy, proantocyjanidyny), witamina C to silne antyoksydanty, które zapobiegają procesom degeneratywnym i opóźniają starzenie się skóry. Stosowanie maseczki 1-2 razy w tygodniu zapobiega starzeniu się skóry, pomaga utrzymywać młody i świeży wygląd naskórka. Regeneruje i zwiększa odporność komórek naskórka na stany zapalne oraz alergie.

Opinia: Maseczkę dostajemy w takiej jak widać papierowej saszetce, pojemność to 30g. Polecana jest dla skóry mieszanej i tłustej. Skład ma świetny, samo działanie także, dodatkowo jest dosyć wydajna. Na jeden zabieg potrzebujemy łyżeczkę proszku ok. 3g i łyżkę wody gorącej wody. Maseczka łatwo i szybko łączy się w papkę, ja zazwyczaj nakładam mamie za pomocą pędzelka, dzięki temu ładnie, równo się ją nakłada, bez ufajdania całej okolicy. 

Maseczka ma taki czekoladowy kolor, wysycha tak do 10min, w zależności jak grubo się ją nałoży. Maseczka bardzo mocno powoduje efekt ściągnięcia, ja testowałam już bardzo dużo maseczek i jak na razie ta wygrywa, jest to znak że powinno się ją zmyć ciepłą wodą. Podczas gdy mamy ją na twarzy nie kruszy się jak niektóre maski z glinką, bardzo mocno przylega do skóry. Ja gdy ją spróbowałam wyczuwałam zapach "ciepłego mleka", znowu moja mama nic nie czuła. Po jej zmyciu i osuszeniu skóry, o dziwo przy takim wcześniejszym ściągnięciu skóry po jej zmyciu takiego efektu nie ma. Cera jest bardzo delikatna, odświeżona, przyjemna w dotyku, ani u mnie ani u mojej mamy nie wystąpiło ani razu żadne zaczerwienienie. Może jednak je czasem wywołać dlatego, że silnie pobudza ukrwienie naskórka. Z racji tego, że jest to maska antyoksydacyjna pozostawiłam ja mojej mamie i to ona jej używa. Trudno jest mi określić czy rzeczywiście zapobiega procesom starzenia, ale skład na prawdę jest dobry i myślę że warto ją wypróbować.

Znajdziecie ją tutaj. Cena: 22 zł.




INCI: Pink Clay (Red Clay Montmorillonite+White Kaolin Clay), Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract Powder, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Powder

Znacie tą maskę?

czwartek, 19 listopada 2015

Glinka biała |Fitomed

Cześć, zapraszam dziś na recenzję kolejnego produktu marki Fitomed- glinka biała. Glinki znałam przeważnie jako dodatki do już zrobionych maseczek. Jak dotąd moja skóra bardzo lubi glinkę zieloną- biała jest u mnie nowością :)


Stosowana do cery normalnej, suchej i wrażliwej. Ze względu na dużą zawartość aluminium (36,1%) ma działanie zabliźniające oraz wygładzające.
Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z wodą do uzyskania konsystencji jednolitej papki i dodać parę kropel oleju kosmetycznego. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Potem zmyć letnią wodą. Maseczkę stosować raz-dwa razy w tygodniu. Zaleca się również myć glinką twarz zamiast tradycyjnym mydłem.


Biała glinka - (inaczej glinka porcelanowa lub glinka chińska) to najpopularniejsza i najczęściej wykorzystywana odmiana. Jej właściwości ściągające, odżywiające i regenerujące sprawiają, że najlepiej sprawdza się w pielęgnacji cery suchej, delikatnej, wrażliwej lub zmęczonej ze zmarszczkami. Działa również łagodząco i zabliźniająco, dzięki czemu poprawia się koloryt skóry. Biała glinka jest tak łagodna, że stosuje się ją nawet w pudrach dla niemowlaków.


Opinia: Glinka mieści się w odkręcanym,plastikowym pojemniczku o pojemności 30g. Oczywiście ma biały kolor, bardzo delikatny zapach, prawie go nie czuć. Glinkę można stosować na kilka sposobów. Można nią myć twarz, dla mnie to trochę niewygodny sposób, więc do tej czynności jej nie używałam, można też tą glinkę dodać do maseczki oczyszczającej typu DIY i tak tez z połową opakowania zrobiłam, drugie pół pozostawiłam na używanie jej samodzielnie. Glinkę uwielbiam nakładać takim pędzelkiem wachlarzykowym do paznokci, jest mały nie ma za dużo włosia, więc produkt ląduje na mojej skórze a nie pochłania go włosie i szybko się nim nakłada maseczki. Maseczke trzymam na twarzy ok 15min po czym zmywam gąbeczką Calypso, idealnie się do tego nadaje. Efekty po jej stosowaniu to na pewno duże uczucie oczyszczenia, odświeżenia skóry, taki efekt u mnie utrzymywał się przez kilka dni, skóra po jej zmyciu była matowa, ale nie była jakoś szczególnie przesuszona. 
Polecam jak najbardziej :) Wrócę do niej jeszcze nie raz !



Ingredients: White Clay
Cena: 13zł za 30g. Dostaniecie ją tutaj.



Lubicie glinki? Która u Was sprawdza się najlepiej?

środa, 24 czerwca 2015

Olej arganowy Bio od BjuSPa- mój nowy ulubieniec w pielęgnacji

Cześć! Dziś o olejku arganowym od Bju SPA. Produkt ten już jest zdenkowany więc nie ma co czekać z publikacją :)


Opinia: Olej mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 10ml i 30ml, od otwarcia jest ważny przez 3 miesiące gdyż jest to produkt w 100% naturalny, który nie zawiera żadnych konserwantów, substancji zapachowych czy barwników, nie był też testowany na zwierzętach. Ja jakoś nigdy nie przepadałam za produktami z tym olejem, bo nie widziałam jakiegoś super działania, a był na ten olej mega "szał" w ostatnim czasie. Jednak po głębszym przestudiowaniu różnych informacji o tym oleju zaczęłam nad wypróbowaniem go właśnie w czystej postaci.




Pierwsze co to poczułam niezbyt przyjemny zapach, na szczęście utlenia się on kilka minut po aplikacji i jest zupełnie nie wyczuwalny. Moja cera jest przeważnie bardzo sucha, odwodniona ale występują u mnie zaskórniki najbardziej w okolicy brody, i akurat gdy przyszedł do mnie ten produkt od razu postanowiłam posmarować tym olejkiem własnie te zmiany niektóre z nich były nawet ropne, słuchajcie ja jak rano wstałam i spojrzałam w lusterko to aż nie mogłam uwierzyć że ten olejek zniwelował mi tego ropnego pryszcza,no ok nie do końca ale to miejsc już mnie nie bolało, nie był taki "napęczniały", dodatkowo rozjaśnił pozostałe zmiany. Przed posmarowaniem twarzy tym olejkiem zrobiłam sobie peeling enzymatyczny także od Bju Spa i to też pewnie dzięki niemu stan mojej cery się poprawił, bo wtedy nic innego nie używałam. Przez kilka następnych dni, tygodni nadal używałam tego olejku i jestem z niego strasznie zadowolona, aż nie sądziłam że olej stosowany na twarz to dobre rozwiązanie teraz wiem że byłam w błędzie, bo olejek świetnie sie sprawdził.

 Do suchej, wrażliwej czy trądzikowej cery ten produkt będzie świetnym rozwiązaniem, i choć że teraz są mega upały to olejek tak super się wchłania, ma taka lekką konsystencję zupełne przeciwieństwo olejku rycynowego, no moja skóra go pije w głąb od razu, w ogóle nie widzę żebym jakoś w ciągu dnia bardzo się świeciła, nie ma też żadnej tłustej warstwy po  nim, i rano od razu nakładam makijaż. Nie mówie że u każdego tak będzie bo każda cera może inaczej reagować, ale no ja jestem pod wielkim wrażeniem i ten olejek będzie moim stałym bywalcem. Efekty to: miękka, gładka, dobrze nawilżona, odżywiona cera bez uczucia napięcia w ciągu dnia i bez suchych skórek. Na włosy go nie używałam, więc Wam nie powiem jak w tej roli się sprawdza, ale na paznokcie też super wpływa, zastąpiłam olejek rycynowy na ten i płytka też zdrowo wyglądała a skórki były dobrze nawilżone. 


Olejek możecie dostać- tutaj.
Cena: 10ml- 7,99zł, 30ml- 11,99zł
Olej ten był tłoczony na zimno z surowych orzechów i pochodzi z Maroka.
Właściwości oleju arganowego możecie poczytać pod linkiem wyżej na stronie producenta, ja zgadzam się z nimi w 100%.




Używaliście już oleju arganowego? A może lubicie jakiś inny olejek ?

poniedziałek, 16 lutego 2015

REGENIST Krem pod oczy intensywnie wygładzający| Derrmedic


Cześć :D dziś mam dla Was kolejną recenzję produktu marki Dermedic tym razem   wspomnę parę słów o intensywnie wygładzającym kremie pod oczy z serii REGENIST  .


Opinia: Produkt znajduje się w buteleczce airless wraz z pompką o pojemności 15g, czyli tak standardowo jeśli chodzi o tego typu produkty. 

Mam zawsze problemy z kremami pod oczy taki, że często wywołują u mnie łzawienie albo szczypanie, jest to bardzo nieznośne, więc ostatnim czasie używałam swojego sprawdzonego żelu z Flosleku chyba poszły 3 tubki pod rząd i mam go już troche dosyć, tak że musiałam wypróbować ten choć miał być on przeznaczony dla mojej mamy to i tak obie go sobie używałyśmy. Moje spostrzeżenia: mega przyjemna kremowa, nie tłusta konsystencja, która super się wchłania, nie ma wrażenia tłustej skóry ani klejącej. Żaden produkt się mi na nim nie rolował. Dosyć szybko się wchłaniał jak na krem pod oczy i co najważniejsze nie wystąpiło łzawienie. Może i produkt nie jest dostosowany pod mój wiek, ale co tam grunt że u mnie sie idealnie spisuje, ja akurat mam sporo zmarszczek pod oczyma, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań. 

Opinia mojej mamy także pozytywna choć jej przeszkadzało opakowanie bo była przyzwyczajona do tych małych aplikatorków a teraz musiała produkt aplikować najpierw na palce a potem pod oczy. No cóż każdemu nie dogodzi. Mama była zadowolona z nawilżenia i także z tego że nie miała problemu z łzawiącymi oczami. Mama mówiła, że widzi bardziej napięta skórę w tej okolicy. Kremik ten nawilża skórę wokół oczu przez cały dzień. Produkt ten jest bardzo wydajny, wystarczył nam na parę miesięcy przy codziennym stosowaniu raz na dzień, gdy zaaplikuje się go na powierzchnię skóry bardzo jest taki jedwabisty w uczuciu. Nie wystąpiło też żadne rolowanie się produktów do makijażu.
Cena: to ok.30-35zł. Produkt ten dostaniecie w aptekach.


Składniki aktywne: Kompleks aktywny ARS 3°~ARS 4°. Proteiny roślinne, Kwas hialuronowy, Olej migdałowy, Gliceryna, Dub Diol, Natural Extract AP, Kompleks witaminowy, Alantoina, Ronasphere LDP, Ekstrakt ze skórki pomarańczy
Zawartość składników aktywnych: 17% 


Długotrwale wygładza i poprawia elastyczność naskórka
Hamuje powstawanie wolnych rodników
Redukuje cienie i obrzęk pod oczami
Hypoalergiczny

 Inne recenzje produktów z tej serii:
- naprawczy krem intensywnie regenerujący
- serum-koncentrat intensywnie regenerujący 

Znacie ten produkt? Dobrze się u Was sprawdza?

piątek, 2 stycznia 2015

Naprawczy krem intensywnie regenerujący na noc Regenist!

Cześć :)  Dziś zapraszam na recenzję kremu naprawczego od Dermedic. Od chwili gdy wypróbowałam pierwszy produkt tej marki, wiedziałam że na jednym się nie skończy i tak jak na tą chwilę tylko do dwóch kosmetyków miałam tam jakieś "ale", co sądzi starsze pokolenie? Zapraszam poniżej :)


Opinia: Produkt znajduję się w szklanym, ciężkim słoiczku o pojemności 50g. Ma jasno-różową, mega kremową konsystencję. Nie jest tłusty, ale ma bogate wnętrze :) Ma przyjemny, delikatnie kwiatowy zapach, który czuć dosyć długo na buzi. 
Zalecany na noc do pielęgnacji skóry z wyraźnie widocznymi oznakami starzenia się, czyli zmarszczkami mimicznymi, grawitacyjnymi i strukturalnymi. Dlatego też testu odjęła się moja rodzicielka. Pisałam Wam już o serum, jaki testowała na dzień, tu testy odbywały się po wieczornym rytuału oczyszczania twarzy. Produkt należy nanosić na oczyszczoną skórę twarzy, szyji i dekoltu, niewielkiej ilości, aby mógł się szybko wchłonąć. Pozostawia delikatnie tłustą cerę po aplikacji. 

Krem ten ma stymulować wewnątrzkomórkowy proces dotlenienia, utrzymać właściwy poziom nawilżenia tkanek, aktywować procesy naprawcze oraz zapewnić skórze wielowymiarową regenerację. Do tego reaktywuje funkcje życiowe komórek oraz skutecznie zabezpiecza naskórek przed wolnymi rodnikami. Wiem brzmi nieźle, producent się postarał, aby zachęcić klientki. Z tej serii mamy jeszcze do wyboru naprawczy krem intensywnie wygładzający. Produkt ten jest hipoalergiczny.
Co mówi mama po przetestowaniu poły zawartości słoiczka? Prócz pięknego zapachu, idealnie dogłębnie nawilża co jest wyczuwalne, gdy wstaje rano i moja cera jest wypoczęta, czuć że jest odżywiona i nawilżona. Skóra jest miękka, delikatna, przyjemna w dotyku. Nie wiem czy działa cuda, ale w moim przypadku spisuje się idealnie! Nie jest to produkt o niskiej cenie ale zdecydowanie cena jest adekwatna do jakości produktu. Polecam kobietom po 50 :)

Składniki aktywne: Kompleks aktywny ARS 5° RETINOL AR. RonaCare Luremin®, Olej arganowy, Kwas hialuronowy, Olej z nawrotu lekarskiego, Witamina E, Masło Shea
Zawartość składników aktywnych: 18% 




Skład:

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Serum-koncentrat intensywnie regenerujące REGENIST ARS 4°~ARS 5° | Dermedic

Cześć, dziś zapraszam Was na recenzję serum-koncentratu intensywnie regenerującego od Dermedic. Tym razem testowała go moja mama.




Opinia: Produkt mieści się w białej butelce airless wraz z pompką o pojemności 30g. Konsystencja dosyć lejąca, nie tłusta, bardzo dobrze się rozprowadza i szybciutko wchłania, ma bardzo delikatny, kwiatowy zapach. Produkt ten jest przeznaczony dla osób dojrzałych z zaawansowanymi oznakami starzenia. Jakie efekty zapewnia? Ma wzmocnić strukturę skóry, zapobiegając jej wiotczeniu, ma aktywować procesy naprawcze, zapewniając wielowymiarową regenerację, ma reaktywować funkcje życiowe komórek, ma zapobiec także nadmiernej przez naskórkowej utracie wody, ma stymulować wzrost i odnowę komórek naskórka.

Dlatego też to serum trafiło w posiadanie mojej mamy. Z moją mamą jest tak, że lubi kupować swoje sprawdzone kremu do twarzy i tak trochę niepewnie podeszła do tego testu. Jak mówi mama używała go codziennie rano i była nim zachwycona. Zwykle używa kremów w słoiczku, więc dużym plusem było dla niej opakowanie, następny plus lekka konsystencja, nie musiała odczekiwać parunastu minut na wchłonięcie tylko już po kilku sekundach mogła nakładać makijaż, który jak mówiła nie robił potem żadnych plam, czy prześwitów, dobrze się trzymał. Zachwycona była efektem gładkiej skóry- ponoć bajka! Cera była super nawilżona przez cały dzień, była przyjemnie napięta, wyglądała "zdrowo". Bardzo go zachwalała, ostatnio własnie jej się skończył i bez chwili zawahania poszła do apteki po niego. Mówi, że jak nie będę miała dla niej pomysłu na prezent to ten produkt jest zawsze mile widziany hehe :)


Składniki aktywne: Kompleks aktywny ARS 4°~ARS 5°. RonaCare Luremin®, Olej arganowy, Kwas hialuronowy, Gliceryna, Dub Diol, Alantoina, Phytosqualan–Skwalan, Wyciąg z korzenia żeń-szeń, Witamina E
Zawartość składników aktywnych: 23% 


Słyszałyście o nim? Jaki produkt Dermedic jest Waszym ulubieńcem?