Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maseczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maseczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2016

Olejkowa mezoterapia Perfecta

Hej, dziś krótka recenzja maseczki z Perfecty, dokładniej olejkowej mezoterapii.


Uwielbiam stosować przeróżne maseczki oczyszczające czy nawilżające, zawsze z chęcią sięgam po nowe, nieznane mi tego typu produkty. Takie dwu saszetkowe maski bardzo lubię, ta w jednej posiada peeling drobnoziarnisty, a w drugiej ujędrniającą maskę. Po otwarciu pierwszej saszetki z peelingiem jakoś tak średnio już mi się spodobał, patrząc na jego konsystencję, wyglądało to podobnie jak na poniższym zdjęciu, czyli tak jakby konsystencja się trochę rozdzieliła. Po zmyciu tego peelingu miałam na skórze taką niefajną tłustą warstwę, więc musiałam użyć dodatkowo mojego żelu oczyszczającego z Bioliq bo bardzo mnie to drażniło. Zapach także średnio mi się spodobał. Maska jest kremowa, dobrze sie ją rozprowadza, u mnie nawet szybko zaczęła się wchłaniać, jakieś jej resztki delikatnie usunęłam chusteczką. Oba te dwa produkty w swoim składzie na drugim miejscu mają parafinę.
Na drugi dzień po jej zastosowaniu niestety miałam wysyp nieprzyjaciół, tak więc ja jestem niezbyt zadowolona z jej działania. Osobiście już do niej nie wrócę.



+ skład (klik aby powiększyć)

Stosowaliście ją?

sobota, 2 kwietnia 2016

Maseczka antyoksydacyjna różowa| Fitomed

Cześć :) Zapraszam na kolejny post maseczkowy. Tym razem maska antyoksydacyjna różowa z marki Fitomed. 

Maseczki sypkie Fitomed składają się z nowoczesnych składników naturalnych. Są to ekologiczne produkty bez konserwantów, wypełniaczy, barwników i substancji zapachowych. Maseczki sypkie to najbardziej skuteczne i zdrowe kosmetyki. Efekty ich działania są widoczne od razu po zabiegu i utrzymują się od 3 do 7 dni. Sypkie maseczki Fitomed, oprócz swoich właściwości odświeżających, wygładzających, odżywczych i rozjaśniających, działają oczyszczająco i detoksykacyjnie. Jako główny nośnik umożliwiający komfortowe rozprowadzenie maseczki wybraliśmy glinkę różową, ponieważ ma ona według naszych obserwacji najlepszy skład do tego typu kosmetyków.



Maseczka różowa odświeża i wygładza naskórek, a także poprawia jego ukrwienie. Obecne substancje czynne – polifenole (kwas elagowy, proantocyjanidyny), witamina C to silne antyoksydanty, które zapobiegają procesom degeneratywnym i opóźniają starzenie się skóry. Stosowanie maseczki 1-2 razy w tygodniu zapobiega starzeniu się skóry, pomaga utrzymywać młody i świeży wygląd naskórka. Regeneruje i zwiększa odporność komórek naskórka na stany zapalne oraz alergie.

Opinia: Maseczkę dostajemy w takiej jak widać papierowej saszetce, pojemność to 30g. Polecana jest dla skóry mieszanej i tłustej. Skład ma świetny, samo działanie także, dodatkowo jest dosyć wydajna. Na jeden zabieg potrzebujemy łyżeczkę proszku ok. 3g i łyżkę wody gorącej wody. Maseczka łatwo i szybko łączy się w papkę, ja zazwyczaj nakładam mamie za pomocą pędzelka, dzięki temu ładnie, równo się ją nakłada, bez ufajdania całej okolicy. 

Maseczka ma taki czekoladowy kolor, wysycha tak do 10min, w zależności jak grubo się ją nałoży. Maseczka bardzo mocno powoduje efekt ściągnięcia, ja testowałam już bardzo dużo maseczek i jak na razie ta wygrywa, jest to znak że powinno się ją zmyć ciepłą wodą. Podczas gdy mamy ją na twarzy nie kruszy się jak niektóre maski z glinką, bardzo mocno przylega do skóry. Ja gdy ją spróbowałam wyczuwałam zapach "ciepłego mleka", znowu moja mama nic nie czuła. Po jej zmyciu i osuszeniu skóry, o dziwo przy takim wcześniejszym ściągnięciu skóry po jej zmyciu takiego efektu nie ma. Cera jest bardzo delikatna, odświeżona, przyjemna w dotyku, ani u mnie ani u mojej mamy nie wystąpiło ani razu żadne zaczerwienienie. Może jednak je czasem wywołać dlatego, że silnie pobudza ukrwienie naskórka. Z racji tego, że jest to maska antyoksydacyjna pozostawiłam ja mojej mamie i to ona jej używa. Trudno jest mi określić czy rzeczywiście zapobiega procesom starzenia, ale skład na prawdę jest dobry i myślę że warto ją wypróbować.

Znajdziecie ją tutaj. Cena: 22 zł.




INCI: Pink Clay (Red Clay Montmorillonite+White Kaolin Clay), Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract Powder, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Powder

Znacie tą maskę?

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Glinka czerwona | Fitomed

Cześć ! Dziś kolejna recenzja pielęgnacyjna, jakiś czas temu pojawił sie na blogu post z recenzją glinki białej, dziś będzie o czerwonej :D Ostatnio miałam mniej czasu na blogowanie ale już wracam, muszę nadrobić co tam w blogosferze słychać :)


Glinka czerwona -Systematyczne nakładanie glinki czerwonej uszczelnia naczynka krwionośne, zapobiega ich pękaniu. Jest ona polecana dla cer tłustych, mieszanych i trądzikowych, a zarazem wrażliwych i skłonnych do zaczerwienień. Należy uważać, gdyż dłuższe używanie tego rodzaju glinki powoduje przyciemnienie skóry.Absorbuje sebum i zanieczyszczenia, działa łagodniej niż zielona. Zapobiega także rozszerzaniu się naczynek krwionośnych, dzięki czemu skóra dłużej jest świeża i gładka

Zawiera 60% krzemionki i ma właściwości remineralizujące. Oczyszcza cerę w sposób łagodny, respektując naturalne pH skóry. Zalecana do cery tłustej i mieszanej a jednocześnie wrażliwej. Łagodzi objawy naczynkowe, trądziku różowatego i rumienia.


Opinia:  Glinka znajduje się w plastikowym, odkręcanym pojemniczku o pojemności 70g, szkoda że opakowanie nie ma dodatkowego zabezpieczenia, bo gdy odkręcam to wieczko za każdym razem musi się z tego opakowana wysypać troche produktu, dlatego ja zabezpieczam sobie ten produkt kawałkiem folii. Należy ja rozrobić z wodą, ja akurat daje te proporcje na oko, do powstania takiej kremowej konsystencji, najlepiej mi się ją nakłada silikonowym pędzelkiem.
Po zastosowaniu tej glinki różnicę jaką odczuwałam po jej zastosowaniu to ukojenie skóry, jak i różnych wyprysków, także czułam delikatne oczyszczenie, skóra na pewno była bardziej ukrwiona i odżywiona, miała zdrowy koloryt. Ta glinka wydaje mi się że jest delikatniejsza niż od poprzedniej którą stosowałam (glinka biała).
Przy zmywaniu u mnie jest zawsze cały zlew zabrudzony przez ten czerwony kolor, ale warto użyć do zmywania gąbeczki Calypso :) u mnie się odbarwiła ją za pierwszym zmywaniem glinki. Zdecydowanie będę po nią sięgać często :)

Skład mineralny: kaolinit, dużo żelaza dzięki któremu zawdzięcza swój kolor, glin, miedź, kwarc, krzem, glin, magnez, sód, potas i inne mikroelementy i sole mineralne. 
 Dla cery delikatnej wrażliwej należy mieszać w proporcjach 1:3 glinkę czerwoną z glinką białą. W ten sposób otrzymuje się tak zwaną glinkę różową.


Ingredients: Red Clay.
Cena: 13zł za 70g.

Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z 2 łyżeczkami ciepłej wody dodając 1/2 łyżeczki wody oczarowej i 3 krople oleju do uzyskania konsystencji jednolitej papki. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Potem zmyć letnią wodą. Maseczkę stosować raz-dwa razy w tygodniu. Zaleca się również myć glinką twarz zamiast tradycyjnym mydłem.



Znacie tą glinkę?

czwartek, 19 listopada 2015

Glinka biała |Fitomed

Cześć, zapraszam dziś na recenzję kolejnego produktu marki Fitomed- glinka biała. Glinki znałam przeważnie jako dodatki do już zrobionych maseczek. Jak dotąd moja skóra bardzo lubi glinkę zieloną- biała jest u mnie nowością :)


Stosowana do cery normalnej, suchej i wrażliwej. Ze względu na dużą zawartość aluminium (36,1%) ma działanie zabliźniające oraz wygładzające.
Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z wodą do uzyskania konsystencji jednolitej papki i dodać parę kropel oleju kosmetycznego. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Potem zmyć letnią wodą. Maseczkę stosować raz-dwa razy w tygodniu. Zaleca się również myć glinką twarz zamiast tradycyjnym mydłem.


Biała glinka - (inaczej glinka porcelanowa lub glinka chińska) to najpopularniejsza i najczęściej wykorzystywana odmiana. Jej właściwości ściągające, odżywiające i regenerujące sprawiają, że najlepiej sprawdza się w pielęgnacji cery suchej, delikatnej, wrażliwej lub zmęczonej ze zmarszczkami. Działa również łagodząco i zabliźniająco, dzięki czemu poprawia się koloryt skóry. Biała glinka jest tak łagodna, że stosuje się ją nawet w pudrach dla niemowlaków.


Opinia: Glinka mieści się w odkręcanym,plastikowym pojemniczku o pojemności 30g. Oczywiście ma biały kolor, bardzo delikatny zapach, prawie go nie czuć. Glinkę można stosować na kilka sposobów. Można nią myć twarz, dla mnie to trochę niewygodny sposób, więc do tej czynności jej nie używałam, można też tą glinkę dodać do maseczki oczyszczającej typu DIY i tak tez z połową opakowania zrobiłam, drugie pół pozostawiłam na używanie jej samodzielnie. Glinkę uwielbiam nakładać takim pędzelkiem wachlarzykowym do paznokci, jest mały nie ma za dużo włosia, więc produkt ląduje na mojej skórze a nie pochłania go włosie i szybko się nim nakłada maseczki. Maseczke trzymam na twarzy ok 15min po czym zmywam gąbeczką Calypso, idealnie się do tego nadaje. Efekty po jej stosowaniu to na pewno duże uczucie oczyszczenia, odświeżenia skóry, taki efekt u mnie utrzymywał się przez kilka dni, skóra po jej zmyciu była matowa, ale nie była jakoś szczególnie przesuszona. 
Polecam jak najbardziej :) Wrócę do niej jeszcze nie raz !



Ingredients: White Clay
Cena: 13zł za 30g. Dostaniecie ją tutaj.



Lubicie glinki? Która u Was sprawdza się najlepiej?

poniedziałek, 9 listopada 2015

Kaszmirowa maska do twarzy wzbogacona proteinami jedwabiu i olejem arganowym BingoSpa

Hej Wam :)Zapraszam na recenzje nowości z BingoSpa- mowa o masce kaszmirowej do twarzy :) Produkty BingoSpa znam już od jakiegoś czasu i bardzo dobrze mi służą, żałuję, że nie mam ich dostępnych w moim mieście stacjonarnie.


Synergia działania oleju arganowego i szlachetnych protein kaszmiru oraz jedwabiu zapewnia widoczne efekty. Sposób użycia: nanieść maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą. Dla uzyskania najlepszych efektów stosować 2-3 razy w tygodniu.

Opinia: Maseczka znajduję się w plastikowej, przeźroczystej buteleczce z pompką co jest super rozwiązaniem o pojemności 150g. Minus za to, że na opakowaniu nic o niej nie pisze np. jak działa, jakie mają być po niej efekty, jest tylko skład i kilka innych informacji. Niby nic takiego ale za pierwszym razem chciałam sobie coś wiecej poczytać i musiałam szukać po necie. Ma konsystencję żelową, bardzo łatwo rozprowadza się ją po skórze, nałożona na twarz jest przeźroczysta i się wchłania. Po nałożeniu czułam delikatne schłodzenie skóry. Maseczka przepięknie pachnie, to jej duży plus. Minusem było to, że po nałożeniu jej na skórę moje oczy zaczynały łzawić i tak się niestety dzieje za każdym razem, zazwyczaj nie mam podobnych problemów, więc jakiś składnik musi zapewne być przyczyną. Całe szczęście skóra twarzy jest odporniejsza i z nią wszystko dobrze, żadnego podrażnienia, zaczerwienienia nie zauważyłam. maseczka nie zapchała moich porów. Maska momentalnie się wchłania w skórę i pozostawia ją super gładką, jak byśmy nałożyły silikonową bazę, ale przejeżdżając palcami po skórze nie ma żadnej tłustej czy śliskiej warstwy. Twarz jest po prostu mega miła i gładka w dotyku. Często stosuje ja na noc, aby skóra z rana była wypoczęta i delikatna. Myślę, że dla tych którzy uwielbiają używać przeróżnych maseczek ta będzie super do wypróbowania. Ja ją lubię i często używam.

Cena: 14,00zł za 150g, dostaniecie ją tutaj.



Używaliście już jej?

środa, 28 października 2015

Luksusowa maska algowa z Bora Bora | MedBeauty

Cześć :D Maski algowe znam nie od dziś i bardzo je lubię, jednak pierwszy raz spotkałam się z taką, która ma inną konsystencję niż proszkową :) Dziś recenzja maski algowej z MedBauty.


Opinia: Produkt znajduje się w saszetce z otwieraniem wielokrotnego użycia  o pojemności 30g/190g, z tego tak na prawdę takie 30g starcza nam na jednorazowe użycie. Maseczka tym właśnie na początku mnie zaciekawiła że nie jest proszkowej postaci jak większość algowych maseczek, a jest to bardziej taki piasek. Jest bezzapachowa, ma przepiękny miętowy kolor niczym jak woda z wysp Bora Bora, a w nim widać czarne malutkie drobinki. Maseczkę tą może zastosować na powieki jak i na usta, jedynym przeciwwskazaniem do tego jest klaustrofobia :) Należy rozrobić tą maskę z 40ml letniej wody ja tą maskę podzieliłam na dwie części bo chciałam ja użyć i także zrobić ja mamie. Po dodaniu wody maska szybko sie z nią łączy i powstaje żel o pięknym kolorze. Maskę bardzo łatwo nałożyć na twarz, w zależności ile dodamy wody maska bd bardziej gęsta lub lejaca, ale głównie ma buc bardziej konsystencji żelowej. Maska nie schnie tak szybko jak takie standardowe algowe maski, po kilkuinitach gdy dotykalam jej powierzchni była klejąca. Ja trzymałam ją sobie przez ok 30min po czym chciałam ja delikatnie oderwać jak to zwykle robię ale było znacznie ciężej bo maska właśnie była dosyć klejąca. Po jej zdjęciu moja skóra bardzo się lepiła i musiałam ją umyć. Po tym cera była bardzo mięciutka i miła w dotyku, jednak nie do końca mi się spodobała. Żadnego podrażnienia nie zauważyłam, ale jakoś tak nie widziałam jakiś spektakularnych efektów. Nie jest zła bardzo się cieszę ze mogłam ją wypróbować ale chyba wolę bardziej standardowe maski algowe bo jest z nimi mniej zachodu niż z tą :)


Cena: 13,50zł za 30g, dostaniecie ją np. tutaj


Używaliście podobnej maski?

piątek, 23 października 2015

Głęboko nawilżający zabieg mezo-enzymatyczny| Luxury Paris

Witajcie :) Dziś recenzja maseczkowa, ostatnio testowałam głęboko nawilżający zabieg mezo-enzymatyczny Luxury Paris



Oil Sensation® - upiększająca moc olejków. Seria luksusowa zabiegów Home SPA inspirowanych zaawansowanymi technologiami odmładzania skóry. Głęboko nawilżający zabieg mezo-enzymatyczny to dwuetapowa terapia intensywnie ujędrniająca skórę, zwiększająca jej gęstość i widocznie wygładza zmarszczki. Technologia Cellular Multi-Pell™ łącząca mikrocząsteczki silnie regenerującego enzymu z papai z odmładzającym olejkiem migdałowym pobudza komórki skóry do intensywnej absorbcji składników aktywnych. Głęboko oczyszcza, rozjaśnia przebarwienia, wyrównuje niedoskonałości cery oraz ujednolica jej koloryt. Produkt testowany dermatologicznie.

Opinia: Maseczka mieści się w dwóch saszetkach, każda ma pojemność 6ml, mi starczyło na dwa użycia z każdej saszetki. Jako pierwszy etap tego zabiegu  mamy złuszczającą mikroemulsję, którą należy rozprowadzić po skórze i pozostawić na 10 minut, po tym czasie należy spłukać produkt. Jest kremowej konsystencji, działa jak peeling enzymatyczny, czyli wygładza skórę, oraz usuwa zrogowaciały naskórek. Ja jakoś szczególnie nie zauważyłam takiego efektu. Po zmyciu tego produktu z twarzy nie czułam jakiegoś szczególnego oczyszczenia. W drugiej saszetce mieści się ultranawilżająca maseczka, która rzeczywiście super nawilża, nie zapychając skóry, po aplikacji wchłania się całkowicie, jakiś nadmiar można ciągnąć chusteczką. Skóra jest dobrze nawilżona i wygładzona, nie była podrażniona, zaczerwieniona. Produkt ja oceniam jaki taki średniaczek można wypróbować, ale u mnie efektu wow nie było. Oba produkty ładnie, delikatnie pachną, mają biały kolor i gęstą konsystencję.



Złuszczająca mikroemulsja: Aqua/Water, Mineral Oil, Cetearyl Alcohol, Olus Oil, Ceteareth-20, Sorbitan Tristearate, Papain Agar, Caprylic Capryc Triglyceryde, Glicerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betaine, Propylene Glycol, Hamamelis Virginia Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Acrylates C10/30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Parfum. 

Ultranawilżająca maseczka: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Glycine Soja Oil, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Butylene Glycol, Laminaria Hyperborea Extract, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Propylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Caprylic/Capryc Triglyceride, Glycerin, Butyrospermum ParkiiButter, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Sphingolipids, Jasminum Officinale Flower Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Betaine, Polyquaternium-7, Gardenia Jasminoides Meristem Cell Culture, Xanthan Gum, Albizia Julibrissin Bark Extract, Gold, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Tocopherol.


Cena: 4,99zł, dostępne np. w drogeriach Rossman.

+ skład

Próbowaliście już ją?

środa, 14 października 2015

Maseczka biocelulozowa oczyszczająca| MedBeauty

Cześć :D Czas na kolejny post maseczkowy, nie ukrywam że są to jedne z moich ulubionych produktów do testów, tym razem coś dla mnie nowego- maseczka biocelulozowa oczyszczająca. Maskę tę testowałam dzięki firmie MedBeauty.


Opinia: Produkt mieści się w zalakowanej saszetce o pojemności 8ml, maseczka składa się tak  na prawdę z jednego dużego płata biocelulozowego, ja nigdy wcześniej nie używałam takiego typu maseczki, więc dla mnie to ciekawa nowość. Maska jest dosyć duża, nie do końca wpasowała się w kształt mojej twarzy ale to dało się szybko naprawić przez przecięcie nożyczkami niektórych miejsc. Na początku gdy chcemy umieścić maskę na twarzy należy delikatnie oderwać białą siateczkę, następnie przyłożyć płat na twarz, a potem odkleić niebieską membranę, dopiero po jej odklejeniu mogłam dokładnie dopasować maskę do twarzy. Płat biocelulozowy jest niezwykle delikatny i elastyczny, zaaplikowany na skórę idealnie z nią współgra tworząc a'la drugą skórę.Maseczka ma przepiękny, delikatny zapach, taki troche mydlinowy, w opakowaniu po wyjęciu płata mi zostało dość sporo mlecznego żelu więc zostawiłam go sobie na później. I drugiego dnia po porannym umyciu twarzy nałożyłam sam żel i go wmasowałam w skórę. Cudownie się wchłonął, zostawiając skórę przyjemnie miękką i nawilżoną, jeśli sam żel byłby w sprzedaży myślę, że od razu bym się skusiła na niego.


Maseczkę użyłam tuż po zabiegu z kwasami AHA, skóra była wtedy delikatnie zaczerwieniona w okolicy policzków i wymagała porządnego ukojenia. Maska w tej kwestii  spisała się rewelacyjnie, oprócz tego że złagodziła wszystkie podrażnienia na skórze, to dodatkowo dogłębnie ją nawilżyła dając przy tym efekt miękkiej, delikatnej i wypoczętej skóry. Po nałożeniu maski czuć było przyjemne schłodzenie. Producent pisze, aby zostawić tą maskę na ok.15-20 min, ja leżałam sobie z nią ok. 30min i dopiero po tym czasie zauważyłam koło ust że ten płat już był suchy więc ściągnęłam całość. Bardzo fajna maska szkoda że niestety cena jest wysoka jak na jednorazowy zabieg.


Cena: 27,75zł, kupicie ją np. tutaj

Fucogel - to polisacharyd składający się z fukozy, D-galaktozy i kwasu galakturonowego. Dzięki zawartości fukozy osłabia reakcje alergiczne. To składnik, który wyróżnia się wyjątkowo silnym i długotrwałym działaniem nawilżającym, poprawiającym miękkość i jędrność skóry. 
Purisoft - działa on jak magnes – przyciąga zanieczyszczenia i metale ciężkie, by je zneutralizować. Eliminuje wszystkie mikrocząsteczki środowiskowe, które powodują niedotlenienie skóry, zwiększając tym samym jej system immunobiologiczny. 
Zielona Herbata – bogata w polifenole, kofeinę, taninę, żelazo, wapń, potas oraz witaminy A, C, B, E i K. Hamuje aktywność enzymów odpowiedzialnych za nasilenie pracy gruczołów łojowych, a w efekcie tworzenie się zaskórników 
wyciąg z liści kwiatu Nasturcji - posiada silne właściwości bakterio-, wiruso- i grzybobójcze. Wyciągi z nasturcji są pomocne przy leczeniu opryszczki, trądziku, wyprysków, liszaji i innych dermatoz. Najczęściej stosowane są w kosmetykach łagodzących podrażnienia oraz w preparatach przyśpieszających gojenie się skóry. 

ekstrakt z nasion Moringa Pterygosperm – bogaty m.in. w białka, tłuszcze, metioninę, cysteinę. Ekstrakt zmniejsza stan zapalny, działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo i chroni skórę przed zanieczyszczeniami środowiska.

Używaliście kiedyś takiej maseczki?

poniedziałek, 14 września 2015

Algaplast Banana Mask | MedBeauty

Cześć :) Dziś zapraszam na kolejną recenzję maseczkową, tym razem testowałam maskę algową bananową odżywczo-regenerującą z MedBeaauty. Jestem wielką fanką maseczek, tym bardziej algowych, bo są proste w przyrządzeniu i szybko je można usunąć z twarzy.


Maska algowa odżywczo – regenerująca zawiera w swoim składzie ekstrakt z banana, który bogaty jest w znaczne ilości cukrów (glukoza, fruktoza), składników mineralnych (mangan, magnez, żelazo, siarka, fosfor, potas), wit. z grupy B, wit. A, E, C, PP. Ekstrakt z banana doskonale wspomaga odnowę komórkową, rewitalizuje i regeneruje skórę. Posiada działanie antyoksydacyjne, natłuszczające, odżywcze, przyspieszające gojenie, zmiękczając, mineralizujące i witaminizujące.

Opinia: Produkt mieści się w saszetce z zamykaniem wielokrotnego użycia o pojemności 30g/83ml albo 190g/518ml. Maseczka jest w postaci proszku, ma jasno żółty kolor, po dodaniu wody kolor robi się bardziej wyrazisty. Pachnie delikatnie, bananowo, zdecydowanie umila czas :) Tą maskę można aplikować również na usta i oczy jeśli ma się ochotę, powiem że miałam kilka razy tak kładzioną maskę algową i jest to bardzo odprężające i przyjemne, jednak potrzebujemy do tego kogoś do pomocy. Maska dobrze nałożona powinna zejść w jednym płacie, ja chciałam ją użyć kilka razy dlatego też nakładałam ją w mniejszej ilości ale także nie było problemu ze ściągnięciem, wystarczy delikatnie wodą zwilżyć końce. 
Uwielbiam maski algowe i tą także polubiłam. Po dodaniu wody jest plastyczna ktoś kto nie ma wprawy nie musi się martwić że zaraz wszystko zastygnie, choć trzeba pamiętać, że maski algowe powinno się szybciutko nakładać, jak za długo będziemy mieszać to powstanie glut i po maseczce. Pod ta maseczkę używałam olejku arganowego, aby dogłębnie się wchłonął. Idealnie koi po peelingu kawitacyjnym, zawsze mam delikatne zaczerwienienie w okolicy policzków, a po ściągnięciu tej maseczki cera jest odprężona, ma zdrowy koloryt, nie jest już zaczerwieniona, delikatnie chłodzi, skóra jest gładka i delikatna. Bardzo ją Wam polecam. Takie opakowanie starczyło mi na trzy użycia.



Propozycja stosowania w profesjonalnych zabiegach kosmetycznych:
-po mikrodermabrazji 
-oxybrazji 
-pilingu kawitacyjnym 
-pilingu chemicznym 
-oczyszczaniu skóry 
-thermaliftingu RF 
-mezoterapii bezigłowej 
-mezoterapii mikroigłowej 
-jonoforezie
-sonoforezie
-przy zabiegu pielęgnacyjnym


Talc - Substancja absorbująca wilgoć, działa przeciwzbrylająco
Glucose-koi i nawilża skórę, zatrzymuje wilgoć w skórze 
Algin- otrzymywany z alg morskich (głównie alg brązowych), posiada właściwości nawilżające i ochronne
Calcium Sulfate Hydrate- substancja czyszcząco-ścierna, stosowany również jako biały pigment, działa matująco
Maltodextrin - naturalny cukier ze skrobi roślinnej stosowany jako stabilizator w preparatach kosmetycznych
Tetrasodium Pyrophosphate-Funkcja: buforująca/chelatująca/przeciw-zbrylająca
Musa Sapientum (Banana) Fruit Extract- ekstrakt z soku banana, właściwości odżywcze, zmiękczające, przyśpiesza gojenie ran i podrażnień. Stosowany w kosmetykach dla cery suchej, wrażliwej.
Magnesium Oxide- tlenek magnezu,  substancja wchłaniająca wodę/olej
Cl 77492 (Iron Oxides)- tlenek żelaza, nadaje żółty kolor
Parfum (Fragrance)- zapach



Użyłybyście takiej maski bananowej? 



czwartek, 6 sierpnia 2015

Clean Powder, delikatny puder myjący| Make Me Bio.


Hej :) Już jakiś czas temu przyszła do mnie paczuszka od firmy Make Me Bio. Jest to marka która produkuje 100% naturalne kosmetyki do ciała i twarzy. W ich asortymencie najbardziej zaciekawił mnie puder myjący i właśnie na jego recenzję dziś zapraszam :)


Produkt zamknięty jest w szklanym słoiczku o pojemności 60ml, produkt trafia do nas zabezpieczony przez naklejkę, dzięki temu wiemy że jest nieruszany przez osoby trzecie. Sam produkt prezentuje się przecudownie i zdecydowanie kusi wyglądem ! Zakrętkę otacza sznurek, a w niego docepiona jest karteczka, skrywająca w środku opis produktu. Produkt ten nie zawiera parabenów, siarczanów, sztucznych barwników czy konserwantów. Produkt ten ma konsystencje oczywiście proszku ale takiego grubszego, jest bardzo aksamitny w dotyku. I choć jakoś szczególnie nie widać tutaj owsu to przy połączeniu z wodą staje się widoczny w postaci ciemniejszych drobinek, bardzo delikatnych prawie nie wyczuwalnych, nie ma obawy że nas podrażnią swoją ostrością. Produkt ma zapach hymm... pudrowy, niestety nie wiem jak go opisać, ale jest przyjemny.
Co jest wspaniałe w tym produkcie? przede wszystkim skład, w którym znajdziemy tylko cztery składniki: biała glinkę, owiec, olejek lawendowy i olejek różany. Jak nazwa mówi jest to puder myjący, nigdy wcześniej nawet nie słyszałam o czymś takim, więc tym bardziej chciałam go szybciutko przetestować. Produkt ten szczególnie polecany jest dla skóry delikatnej, wrażliwej, naczynkowej i suchej. Także do cery szarej i zmęczonej. Ma za zadanie delikatnie oczyścić skórę, odżywić a przy tym działać odświeżająco, ściągać pory, rewitalizować i odżywić najbardziej zmęczoną skórę.
Stosować ten produkt możemy na dwa sposoby, pierwszy: niewielką ilość proszku mieszamy w dłoni lub pojemniczku z odrobiną wody, delikatnie masując myjemy twarz i spłukujemy zimną wodą. Ja próbowałam tak robić, ale nie jestem zwolennikiem tej metody. Drugi sposób (ten który ja stosuje namiętnie) to: użycie tego produktu jako maseczki. W kieliszku odmierzam proszek w ilości jednej łyżeczki, do tego dodaję kilka kropel olejku arganowego (można użyć swojego ulubionego olejku migdałowego, jojoba, itp.) i jedną łyżeczkę zimnej wody, energicznie mieszam i powstaje maseczka o rewelacyjnych właściwościach. Nakładam ją za pomocy pędzelka na oczyszczoną twarz i pozostawiam na 10-15min, maseczka z czasem trochę przysycha, w końcu w składzie mamy glinkę :) i po tym czasie dłonie lekko zwilżam i dopiero teraz używam tego produktu jako właśnie pudru do mycia. Produkt ten przypomina mi taki delikatny peeling podczas mycia, bo da się w nim dostrzec takie grudki owsa, jak dla mnie bardzo przyjemne uczucie. Efekty jakie dostrzegłam używając ten produkt to: delikatne rozjaśnienie, uczucie oczyszczenia i świeżości, do tego skóra staje się miękka w dotyku, uspokojona, matowa. Po umyciu nie ma uczucia ściągnięcia czy suchości, a cera jest delikatnie nawilżona, myślę, że to uczucie jest dzięki owsowi bo zachowuje się jak taka mączka. To nie jest produkt który nam zmyje makijaż oczu, ale z podkładami sobie radzi, nie powstaje tutaj żadna piana.

+ po aplikacji jako maseczka



Cena: 27zł za 60ml, dostępny: tutaj.


Używaliście może już tego produktu?

środa, 15 lipca 2015

Maska algowa ,,GLINKOWE OCZYSZCZENIE" od BjuSpa

Witajcie :) Powróciłam z wakacji i już posty będą się pojawiały jak zwykle, mam sporo zaległości na Waszych blogach, więc możecie spodziewać się spamu. W wolnej chwili nadrobię to i owo :) 


Opinia: Produkt mieści się w saszetce wielokrotnego zamknięcia o pojemności 45g lub w plastikowym pojemniczku o pojemności 30g, maska występuje w postaci biało-szarego proszku z drobinkami. Maska ta jest przeznaczona dla kobiet jak i dla mężczyzn, mogą ją używać osoby z cerą suchą, mieszaną, tłustą jak i dojrzałą. Ja jestem wielką zwolenniczką masek algowych, a ta dosyć że jest algowa to jeszcze zawiera glinkę, jak dla mnie świetne połączenie. Maseczka jest nadal biała po dodaniu wody. Ja dodaje 1,5 łyżeczki i jedną łyżeczkę wody i to są moje ulubione proporcje bo maseczki jest wystarczająco by pokryć całą twarz grubszą warstwą. Ostatnimi czasy moja cera wariuje i mam masę "nieprzyjaciół" wokół brody, na nosie też pojawiło się kilka bomb ropnych, a więc maseczka wpadła w moje posiadanie w idealnym momencie i mogłam ją szybciutko przetestować. 

Maseczka ma ładny zapach choć dosyć specyficzny. Podczas mieszania ją z wodą nie powstają żadne grudki, szybko maseczka przekształca się w odpowiednią konsystencję, bardzo łatwo i przyjemnie się ją rozprowadza szpatułką, jest dosyć plastyczna. Po tak 5min na zewnętrznych końcach maseczki można zauważyć takie skorupki jak to w przypadku masek glinkowych (chyba wiecie o co mi chodzi). Maseczke należy trzymać tak ok.20 min, po czym zdjąć, i jest to mega proste bo jeśli równo ją nałożyliśmy maska schodzi w jednym płacie :) Jakie wrażenia po? - bardzo miękka, wypoczęta skóra, nie przesuszona, a lekko nawilżona, oczyszczenie także było wyczuwalne, choć nie tak jak na przykład po peelingu enzymatycznym tej firmy. Idealna na podrażnioną skórę, na mój spieczony słońcem nos nadaje się idealnie :)



Sposób użycia:
1. Dokładnie oczyścić twarz, można również wykonać peeling, co ułatwi wchłanianie składników aktywnych do wnętrza komórek skóry.
2. Przed nałożeniem maski, można rozetrzeć serum pod oczy , oraz koenzym Q10 na całą twarz.
3. Wymieszać dwie łyżki proszku ,oraz trzy łyżki wody mineralnej.
4. Energicznie mieszać do uzyskania gładkiej masy.
5. Rozłożyć maskę równomiernie na całą twarz i szyję (można stosować na oczy i usta). Po kilku minutach maska tężeje.
6. Po około 20 min maskę zdjąć w całości.

Aby łatwiej było ją ściągnąć można zwilżyć przyschnięte brzegi tonikiem (unikniemy dzięki temu ciągnięcia za skórę przy ściąganiu maski). 

Skład/INCI: Solum Diatomeae (Diatomaceous Earth), Algin, Calcium Sulfate, Tetrasodium Pyrophosphate, Trisodium Phosphate,
Lithothamnium Calcarum Extract, Moroccan Lava Clay, Citric Acid, Parfum (Fragrance).

SKŁADNIKI AKTYWNE ALG:
* Glinka Ghassoul, Alginat (ekstrakt z alg brunatnych).
* Glinka Ghassoul z Maroka - naturalna skarbnica cennych pierwiastków, takich jak: krzem (uelastycznia naskórek), magnez (opóźnia proces starzenia), wapń (wzmacnia naturalną odporność i łagodzi podrażnienia skóry), selen (usuwa toksyny).
* Glinka posiada nadzwyczajne właściwości detoksykujące i dotleniające skórę.



 + po aplikacji na twarz :)


Używacie maski algowe? 

poniedziałek, 4 maja 2015

Maseczka uspokajająca Ziaja Pro

Cześć :) Chciałam dziś Wam przedstawić maseczkę uspokoajającą z Ziaji Pro. Kosmetyki z tej serii są przeznaczone dla użytku profesjonalnego, do gabinetów kosmetycznych, kosmetyczek itp. Ja dostałam parę saszetek tej maseczki na szkoleniu.



Opinia: Maseczka mieści sie w plastikowym słoiczku  pojemności 250ml, produkt tak jak inne z serii pro mają ubogą grafikę, bardzo przejrzystą znajdziemy tylko informację do którego programu jest ten produkt przeznaczony według kolorów. Ta maska jest przeznaczona do programu do eksfoliacji, do programu oczyszczającego do każdego typu cery oraz do programu wzmacniającego do cery naczynkowej. Jak dla mnie świetny pomysł z tym oznakowaniem bo to taka "ściągawka" dla kosmetyczki. 

Główne zadanie tej maski to działanie uspokajające, łagodzące podrażnienia i zmniejszenie skłonności do ich powstawania oraz wyraźne wzmocnienie naturalnej bariery naskórka.
Konsystencja raczej gęsta, koloru białego, łatwo się rozprowadza po skórze, także łatwo ją usunąć przy pomocy płatków kosmetycznych choć raczej szczerze mówiąc nie ma co zbierać bo maseczka wchłania się całkowicie zostawiając tylko na skórze taką silikonową warstewkę, którą zbieram ręcznikiem papierowym, zapach ma bardzo przyjemny, niedrażniący, delikatny.

Będzie idealna na okres letni, gdy czasem przegrzejemy twarz, wtedy nada się idealnie jako taki chłodzący kompres, zdecydowanie ukoi podrażnioną, zaczerwieniona skórę.
Oczywiście idealna po zabiegach z kwasami, mikrodermabrazji, oczyszczaniu manualnym czy po peelingu kawitacyjnym. Maseczka łagodzi uczucie pieczenia i szczypania. Świetna dla osób z trądzikiem jak i z cerą naczyniową. Działa niczym opatrunek na skórę. Jedna taka 7ml saszetka starczyła mi na dwie aplikację.
Cena: ok. 25-30zł za 250ml. 



Substancje aktywne: alantoina, alga brunatna bogata w oligoelementy, polisacharydy i proteiny,olej bawełniany, substancja chłodząca, witamina E, prowitamina B5 (D-panthenol)

Skład: Aqua (Water), Cetearyl Ethylhexanoate, Hexyl Laurate, Octyldodecanol, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Gossypium Herbaceum Oil, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Porphyra Umbilicalis Extract, Dimethicone, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Allantoin, Menthyl Lactate, Panthenol, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Stearyl Alcohol, Diazolidinyl Urea, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Sodium Hydroxide. 




Znacie ją? Używaliście jakiegoś produktu z Ziaji Pro?