czwartek, 18 kwietnia 2013

Venita Glamour| Zdobycze

Kolejna recenzja lakieru do paznokci tym razem z Venity, dostałam go z rozdania na blogu http://kraina-testow.blogspot.com/. Wczoraj udało mi się zdobyć maszynke do golenia z Wilkinson w Rossmanie,teraz jest taka akcja na fb,pewnie wiecie. I jeszcze doszła do mnie wygrana z konkursu na pisanke od BioGarden, to nagroda dodatkowa, ciesze sie z niej bo akurat jestem chora a dostałam GrypoRutin :) Pozdrawiam!



Opinia: Lakierek ma nr.G18 to czerń z drobinkami troche srebrnymi, przynajmniej sie tak mieni. Mam do niego jednak kilka zastrzeżeń. Pędzelek szeroki, niestety strasznie sztywny i robi nieładne smugi, lakier jeszcze w podczas tego samego dnia gdy malowałam paznokcie już ścierał sie na końcach, jest bardzo nietrwały (za każdym razem tak było), ogólnie cały trzymał sie ze 3-4 dni. Całe szczęście wytrzymuje po kąpieli, nie odchodzi płatami jak niektóre lakiery z którymi miałam do czynienia. Druga warstwa daje nam już fajny efekt, nie widać prześwitów. Co do zmywania  to nie widze większych problemów, czasem te drobinki zostają koło skórek, ale po umyciu rąk jest ok. Dla mnie minusem jest też to,że jest kiepska dostępność tych lakierów Venita, jakoś jeszcze sie nie spotkałam w żadnej drogerii z tą firmą, szkoda bo może bym sie skusiła na wypróbowanie jakiegoś innego lakieru.



Zdobycze :D



Lubicie marke Venita? Polecacie coś?

sobota, 13 kwietnia 2013

Egzotyczny prysznic z żelem BeBeauty Bali

Hejka, choróbsko mnie bierze do tego jęczmień na oku i pomyślałam, że dziś przygotuje recenzje żelu pod prysznic z BeBeauty, jeszcze nie widziałam byście dawały o nim recenzje (chyba że przeoczyłam) tak więc, zapraszam na recenzje i fotki :) 


Od producenta: Ekstrakt z awokado doskonale regeneruje skórę, a nasiona moreli mają właściwości peelingujące. Poczuj, jak minerały z wód termalnych oraz ekstrakt z owoców egzotycznych odżywiają i nawilżają Twoją skórę każdego dnia, pozostawiając ją w doskonałej kondycji.


Opinia: Ostatnio jakoś wpadł mi w oko i zobaczyłam jak pachnie- słuchajcie od razu jak głupia poleciałam z nim do kasy :) Miałam już te inne żele z tej serii i też mi sie podobały, ale tego jakoś wcześniej nie widziałam,może to jakaś nowość?- sama nie wiem. Więc co tu dużo mówić zapach przepiękny- świeży, egzotyczny, mi przypomina gruszke i mango, no boski po prostu, przynajmniej dla mnie! Przechodząc do minusów to niestety skład: SLS i parabeny-kiepsko... Bardzo mi sie w nim podobają te peelingujące drobinki, ja lubie zdzieraki ten żelik ku mojemu zdziwieniu nawet fajnie sie sprawdza, powiedziałam bym że jest taki średni, nie za ostry ani nie taki co szybko te drobinki sie rozpuszczają, jak dla mnie może mi zastąpić peeling. Dobrze myje, nie pieni sie, nie wysuszył mi skóry, jest dosyć wydajny. Konsystencja jak to żelu, nie spływa od razu przez palce, kolorek mocno żółty. Zapach jaki sie unosi w łazience- ach...Moim zdaniem warto spróbować, na pewno jest to ulubieniec tego miesiąca, pewnie jeszcze nie raz go kupie. Cena to ok. 5zł za 300ml (Biedronka). Moja ocena 9/10 za ten skład.


Lubicie żele z BeBeauty? Miałyście już ten?

czwartek, 11 kwietnia 2013

Maseczki dla skóry dojrzałej Efektima + przesyłka

Cześć, jak sam tytuł notki wskazuje dziś recenzje dwóch maseczek Efektima, które dostałam za pośrednictwem portalu bangla.pl. To nie wszystko właśnie jakąś chwilke temu zaskoczył mnie kurier i miała dla mnie przesyłke z nowymi produktami do testowania firmy Derma Profil, Cutis Help,które także dostałam za pośrednictwem bangla.pl, jestem zaskoczona, że tak szybko to wszystko doszło bo dopiero wczoraj były wyniki kto bd brał udział w testach. Brawo dla firmy. Co dostałam: krem konopny na dzień oraz maść konopną na noc + długopis :) Już nie moge sie doczekać kiedy je wypróbuje!


MASECZKA SKUTECZNIE ODMŁADZAJĄCA 3D

Od producenta: Skuteczna maseczka przeciwzmarszczkowa. Zawiera natychmiastowo działający kompleks napinający. Spłyca zmarszczki i przywraca skórze jędrność oraz sprężystość. Chroni przed wolnymi rodnikami. Liftinguje i stymuluje komórki do produkcji kolagenu. Wzbogacona w wyciąg z lotosu i Gerbery Jamesona wygładza skórę oraz zmniejsza zmarszczki mimiczne. Efektem zabiegu jest zregenerowana, gładka i elastyczna skóra. Zmarszczki stają się mniej widoczne.


Opinia: Tą  maseczke testowała moja mama, strasznie ją chciała wypróbować, mi też sie udało troche wypróbować bo nie zużyła całej i jakieś resztki zostały więc ja ją sobie też nałożyłam. Ogólnie maseczka starczyła mamie na dwie aplikacje. Zapach ma ładny, delikatny, konsystencja kremowa, biała. Nałożona na twarz jest przeźroczysta bardziej niż biała, nie zasycha, tylko bardziej sie wchłania, ja osobiście za takimi nie za bardzo przepadam, ale mama takimi nie gardzi. Maseczka wydaje mi sie tłustawa, mnie szczególnie nie urzekła. Na pewno dobrze nawilża, ale to chyba wszystko, ja nie czułam po niej żadnego oczyszczenia czy jakiś innych efektów. Nie spodobało mi sie w niej zmywanie jej z twarzy, od razu pod wode na pewno nie polecam bo czuć takie gluty fujj, nie lubie takiego uczucia, trzeba to wszystko zmyć wacikiem i to nie jednym. Ja po niej musiałam umyć jeszcze twarz, choć producent pisze że wystarczy tym wacikiem ściągnąć pozostałości tej maseczki. Cena maseczki to 2,69zł za 7ml. Ogólnie mnie ta maseczka nie powaliła moja ocena to jakieś 4/10, mamie nawet sie podobała dała jej 7/10. 



MASECZKA BŁOTNA PRZECIWZMARSZCZKOWA 

Od producenta: Odmładzająca skórę maseczka, na bazie błota zawierającego 70% substancji organicznych. Głęboko wnika w pory, absorbuje nagromadzone zanieczyszczenia, dodaje blasku i witalności. Biostymuluje komórki skóry, powodując wzrost elastyczności i efekt wzmocnienia naskórka.Dodatkowo maseczka wzbogacona została w wyciąg z kwiatu orchidei, który nawilża, działa przeciwstarzeniowo oraz redukuje drobne zmarszczki. Efektem zabiegu jest wzmocniona, bardziej napięta i elastyczna skóra. Zmarszczki są mniej widoczne, a cera świeża i promienna.


Opinia: Tą maseczkę także dałam mamie, niech też ma coś z tego testowania :) Zapach ma nie zbyt ciekawy ta maseczka, konsystencja błotka, ale takiego bardziej zbitego. Aplikacja nie jest trudna. Minusem jest to, że czuć lekkie szczypanie podczas, gdy maseczka jest na twarzy oraz potem przy zmyciu lekkie zaróżowienie cery, podrażnienie. Maseczki jest niewystarczająco w saszetce by pokryć dokładnie nią twarz oraz szyje i dekolt jak jest zalecane. Efektów brak takich co obiecuje producent- niestety, mama czuła tylko odświeżenie cery. Ponoć jest kiepska, nie przypadła jej do gustu i do niej nie wróci. Ocena mizerna: 3/10.



Paczuszka :D


Używałyście którejś z tych? Jak wrażenia?

sobota, 6 kwietnia 2013

Zakupki (skromne)!

Moje zakupy z wczoraj troche ubogie, no ale są, dziś jeszcze raz wybieram sie do Biedry na większe zakupy, mam zamiar kupić jakiś peeling i płatki kosmetyczne, ale zapewne tylko z tym nie wyjde :D


Biedronka i chiński:

-jedwab BioSilk
-mgła stylizująca z Joanna
-2 lakierki po 2zł każdy



Byłam niestety tylko w jednym sh, ale upolowałam:

-kominek może nie jest najpiękniejszy ale i tak go wzięłam (teraz tylko trzeba zakupić wosk) za 2zł
-bokserka za 2zł




Od dziś jestem też na Bloglovin  <a href="http://www.bloglovin.com/blog/5757239/?claim=rufv49k8vdv">Follow my blog with Bloglovin</a>

piątek, 5 kwietnia 2013

NYC Empire State Blue

Hey. Mam dla Was na dziś recenzje lakierku NYC, który wygrałam w rozdaniu u yasminella-yasminella.blogspot.com/ zapraszam na jej blog przy okazji, całą zawartość paczuchy możecie zaobaczyć w tym poście :) Lakierku używałam już kilkakrotnie, więc mam już o nim opinię.


NYC Long Wearing 140 Empire State Blue



Opinia: Mój pierwszy niebieski lakierek tak przy okazji :) Bardzo ładnie wygląda na paznokciach, lekko sie błyszczy.  Można go dostać w Pepco za jakieś 5zł za 13,3ml, myśle że warto wypróbować. Po dwóch dniach lekko mi sie starł na końcach paznokci, ogólnie wytrzymuje jakieś 5 dni na moich paznokciach. Na zdjęciach możecie zobaczyć efekt po dwóch warstwach, jak sie dokładniej przyjrzeć to widać, że są prześwity, więc najlepszy efekt tym lakierkiem możemy uzyskać po trzech warstwach. Co do samej aplikacji to pędzelek mógłby być troche bardziej szerszy, ja takie właśnie bardziej lubie. Schnie nawet szybko, zapewne szybciej niż np. lakierki z Miss Sporty. Ogólna ocena to 8/10.




Jak Wam sie podoba?

środa, 3 kwietnia 2013

Efektima- maseczki Peel off & Hydro-Repair

Hej, tym razem znowu kilka słów o maseczkach Efektima, które dostałam do testowania za pośrednictwem portalu bangla.pl. :)


MASECZKA BŁYSKAWICZNA PEEL-OFF


Od producenta: Skutecznie i szybko działająca maseczka w formie żelu. Złuszcza martwe komórki naskórka, wygładza, odmładza i dodaje skórze witalności. Zawiera wyciąg z grejpfruta, który ze względu na właściwości oczyszczające i ściągające idealnie odświeża i liftinguje cerę. Formuła maski dodatkowo wzbogacona została w wyciąg z papai, dzięki któremu wzmocnione zostało działanie przeciwstarzeniowe i nawilżające. Efektem zabiegu jest widoczna poprawa elastyczności skóry. Cera jest wyjątkowo gładka, świetlista i odmłodzona.


Opinia: Kolejna maseczka, która przypadła mi do gustu. Mieści sie podobnie jak inne w saszetce o poj.7ml, ma konsystencje żelową, troche lepiącą się, dosyć gęstawą. Ma kolorek różowawy, zapach jakoś szczególnie nie powala, grejfruta nie wyczówam. Aplikacja jest prosta, choć potem palce sie lepią :) Maseczka zastyga, czyli tak jak lubie, czuć takie napięcie , troche trudno w niej mówić, czy uśmiechać sie. Maseczke trzymałam tak z 30min, po tym czasie nadszedł czas na pozbycie sie jej- nic prostszego, łatwo ją oderwać od skóry, nawet w całości. Efekty?- fajnie napięta skóra, delikatna, gładka i nawilżona, bardzo fajnie uczucie oczyszczenia, takiego odświeżenia. Starczyła mi na dwa razy, szkoda że nie więcej bo jest świetna! Daje jej 10/10, cena: 2,69 zł.



MASECZKA DOSKONALE NAWILŻAJĄCA

Od producenta: Zdecydowanie poprawia stan nawilżenia skóry i sprawia, że cera jest gładka oraz sprężysta. Zawiera specjalny kompleks nawilżający, przez co natychmiast likwiduje uczucie ściągnięcia, chroni skórę przed utratą wody oraz poprawia jej spoistość. Wzbogacona w wyciąg z ananasa i mango wzmacnia naczynia krwionośne, wygładza skórę i sprzyja jej regeneracji. Efektem zabiegu jest doskonale nawilżona , pełna blasku skóra oraz widoczna poprawa jej elastyczności. Cera odzyskuje uczucie komfortu i świeżości.



Opinia:  Gdy ją otwarłam-ohh... piękny, świeży, owocowy zapach, który mnie powalił, ta maseczka ma najlepszy zapach z tych 5, które testuje. Kolor biały, kremowa konsystencja, która łatwo rozprowadzić po twarzy. Jednak zapach to nie wszystko od razu po nałożeniu jej na twarz, skóra zaczęła mnie piec, no tak sobie pomyślałam że jakieś kwasy może działają, ale po zmyciu policzki były po prostu całe podrażnione- niefajnie. Następnego dnia zauważyłam dwie "niespodzianki" nie wiem czy to przez tą maseczke, ale tak mi sie zdaje, bo teraz moja cera jest dosyć spokojna. To tyle z minusów. Maseczka wchłania sie w skóre, nie zastyga, łatwo ją usunąć za pomocy wacika, ja jeszcze umyłam po niej twarz. Zapach był odczuwalny nawet po zmyciu co akurat mi sie spodobało. Maseczke należy trzymać przez 20min, ja tym razem trzymałam krócej bo nie mogłam wytrzymać tego pieczenia. Gdy zobaczyłam swoją twarz już jak sie wchłoneła to twarz była strasznie tłusta, cała sie świeciłam. Cena 2,69zł za 7ml. Byłaby fajna gdyby mnie nie podrażniła.





Stosowałyście je?  Lubicie maseczki typu peel off?

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

HAKURO H50s- pędzelek do podkładu

Od jakiegoś czasu zostałam posiadaczka pędzelka Hakuro H50s, zamówiłam go sobie ze sklepu internetowego urodomania.com na prawde mogę Wam go polecić, super kontakt z klientem, szybka wysyłka (zamówiłam pędzelek wieczorkiem w poniedziałek, a już rano w środe był u mnie) i dobrze zabezpieczony produkt.



Od producenta: Wysokiej jakości pedzel Hakuro H50s jest idealny do nakładania podkładów o płynnej konsystencji oraz kosmetyków mineralnych. Sprawdza się także przy kremowych i płynnych różach czy bronzerach.

Opinia: Jest to mój pierwszy pędzelek, zwykle podkład nakładałam swoimi palcami po jakimś czasie zaczęłam używać takich gąbeczek do makijażu jednak zawsze marzyłam właśnie o idealnym pokryciu podkładem mojej cery i wiedziałam, że taki efekt moge osiągnąć dzięki pędzelkowi. Postanowiłam zamówić sobie właśnie ten model (miałam też na uwadze H50- większa wersja tego H50s), ale tak sobie pomyślałam, że ten może będzie dokładniejszy, dotrze we wszystkie zakamarki (miałam na uwadze oczy i nosek).  Moja radość i ciekawość była niepojęta od razu go wypróbowałam :) Byłam na prawde mile zaskoczona efektem jaki osiągnełam posługując sie tym pędzelkiem. Super rozprowadził podkład tak jednolicie, nie utworzył efektu maski, nie pozostawiła żadnych smug, byłam i nadal jestem za każdym razem bardzo zadowolona z jego kupna.  



Drewniana rączka bardzo fajnie sie sprawdza, łatwo sie nią posługuje, trzyma w ręce, a włosie jest strasznie delikatne, milusie w dotyku i gęste. Dla mnie minusem który zauważyłam to ta długa rączka właśnie, nie wiem jak Wy, ale ja gdy nakładam podkład lubie bardzo blisko trzymać lusterko i niestety za każdym razem mam taki problem,że obijam tą rączką właśnie lusterko, co mnie strasznie denerwuje! Przed każdą aplikacją spryskuje płynem micelarnym pędzelek bo zauważyłam, że jest potrzebna większa ilość podkładu do pokrycia twarzy, troche on pochłania podkład. 


Myje go płynem do mycia ciała z J&J, ( pompka płynu i odrobina wody na dłoń i takimi ruchami lewo-prawo, z tego włosia fajnie schodzi cały brudek), staram sie to robić przynajmniej raz w tygodniu, żeby zachował swój kolor, nie przebarwił sie. Niestety ostatnio dałam do spróbowania ten pędzelek mojej mamie, która ma dosyć ciemny koloryt cery i używa ciemnych jak dla mnie podkładów no i co niestety ale w niektórych częściach pozostał ślad jej użytkowania, może wypierze sie z kolejnymi myciami, no ale trudno, na drugi raz jej nie dam :)  Nie traci swojej wcześniejszej formy. Jak na razie nie zauważyłam żeby wypadł jakiś włosek i niech lepiej tak pozostanie!

Cena: 25,99zł- myśle,że cena jak najbardziej adekwatna do jakości. Możecie zamówić go np. tu-klik tutaj,



Znacie ten pędzelek? Polecacie mi może jakiś inny?