U mnie w domu te spinacze "gumeczki" jednak nie dla wszystkim domownikom przypadły do gustu. Najpierw byli ciekawi,mówili że to fajna sprawa a jak przyszło co do czego,gdy mieli specjalnie zakładać te spinacze na brudne skarpety,to już inna bajka. Nikomu sie nie chciało tego robić i wrzucali je normalnie do kosza na brudy,co mnie bardzo denerwowało bo co chwile im o tym przypominałam żeby je zakładali, a pojemniczek z nimi był na pralce. To ja głównie zajmuje sie w domu praniem tak więc chciałam sobie ułatwić sprawe. Czasem miałam problem w odnajdowaniu skarpet do pary w szufladzie,ale także czasem po prostu po praniu skarpetki gdzieś sie zapodziewały. Skarpetki ładnie wyglądają ułożone w szufladzie, można także dopasować jeden kolor do jednej osoby i nie bedzie problemu która para skarpet jest kogo.
Spinacze troche trudno rozciągnąć,ale bardzo dobrze trzymaja podczas prania,nie ssuwają się ze skarpet. Ich kolorystka jest bardzo różna,niektóre są bardziej matowe,przygaszone inne mają ostre kolory. Spinacze sprawdzają sie także na tych grubszych,puchatych skarpetach. Hymm... co by tu jeszcze dodać,mnie sie spodobały są łatwe w użyciu i wytrzymałe. Po kliku praniach nadal sie nie rozciągneły i zachowały swoje kolory. Ja jak najbardziej lubie ich używać, dzięki temu oszczędzam więcej czasu, bo nie muszee potem przy rozkładaniu na suszarke i składaniu już do szuflad dwa razy ich dopierać w pary.
Wiecej informacji znajdziecie tu: http://www.spinaczoring.pl/
Polubiając profil na facebooku dostaniemy 20% zniżki na wybrane opakowanie.
A Wy co o nich myślicie? Miałyście już z nimi styczność?
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)















.jpg)
.jpg)
.jpg)