Obserwatorzy

środa, 5 grudnia 2012

Spinacze O-Ring -recenzja

 Witajcie Kochani, dziś chcę Wam przedstawić spinacze O-Ring, które dostałam w ramach współpracy,przesyłka dotarła do mnie bardzo szybko. Jak dla mnie jest to dosyć ciekawe rozwiązanie, niby banał a jednak dosyć pomocna rzecz. Zapraszam do zakładki WYMIANKA dodałam kilka produktów :)





 U mnie w domu te spinacze "gumeczki" jednak nie dla wszystkim domownikom przypadły do gustu. Najpierw byli ciekawi,mówili że to fajna sprawa a jak przyszło co do czego,gdy mieli specjalnie zakładać te spinacze na brudne skarpety,to już inna bajka. Nikomu sie nie chciało tego robić i wrzucali je normalnie do kosza na brudy,co mnie bardzo denerwowało bo co chwile im o tym przypominałam żeby je zakładali, a pojemniczek z nimi był na pralce. To ja głównie zajmuje sie w domu praniem tak więc chciałam sobie ułatwić sprawe. Czasem miałam problem w odnajdowaniu skarpet do pary w szufladzie,ale także czasem po prostu po praniu skarpetki gdzieś sie zapodziewały. Skarpetki ładnie wyglądają ułożone w szufladzie, można także dopasować jeden kolor do jednej osoby i nie bedzie problemu która para skarpet jest kogo.





Spinacze troche trudno rozciągnąć,ale bardzo dobrze trzymaja podczas prania,nie ssuwają się ze skarpet. Ich kolorystka jest bardzo różna,niektóre są bardziej matowe,przygaszone inne mają ostre kolory. Spinacze sprawdzają sie także na tych grubszych,puchatych skarpetach. Hymm... co by tu jeszcze dodać,mnie sie spodobały są łatwe w użyciu i wytrzymałe. Po kliku praniach nadal sie nie rozciągneły i zachowały swoje kolory. Ja jak najbardziej lubie ich używać, dzięki temu oszczędzam więcej czasu, bo nie muszee potem przy rozkładaniu na suszarke i składaniu już do szuflad dwa razy ich dopierać w pary.




 Wiecej informacji znajdziecie tu: http://www.spinaczoring.pl/
Polubiając profil na facebooku dostaniemy 20% zniżki na wybrane opakowanie.


A Wy co o nich myślicie? Miałyście już z nimi styczność?


16 komentarzy:

  1. ja dostałam 5 sztuk w gratisie w akcji na ich stronie - fajny pomysł szczególnie jak się ma gromadkę dzieci i mnóstwo małych skarpetek - no ale to przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam takie same różowo białe skarpety jak Ty :D
    piąteczka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam 5 sztuk z akcji na fb. Niby takie niepozorne gumeczki, ale to naprawdę super gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku rewelacja.!! dlaczego ja nigdy na to nie wpadłam. a potem się człowiek dziwi ze nie ma jednej skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niezły i przydatny gadżet:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O:)ja bym na to nie wpadła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysłowo...:)

    Zapraszam do mnie na rozdanie...:)
    Będzie aż 4 zwycięzców...!!!
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2012/12/moje-pierwsze-rozdanie-i-nagrody.html?showComment=1355151105383#c9119174444175926115

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś już o nich słyszałam, bardzo fajny patent ułatwiający życie:)
    Przy okazji chciałabym Cię serdecznie zaprosić do mojego rozdania blogowego, więcej info: http://sayonaramoose.blogspot.com/2012/12/rozdanie-rozdanie-rozdanie-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  9. JA z pewnością zastosowałabym jako gumki do włosów które znikają u mnie w dziwnych okolicznościach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatna rzecz, musisz przekonać jeszcze raz domowników bo na pewno byłoby to dla Ciebie dużym ułatwieniem:)

    OdpowiedzUsuń

:)