Obserwatorzy

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Fluid Make-up Academie Cover| Bielenda

Cześć, dziś recenzja mojego ulubieńca ostatnich tygodni. Zazwyczaj nie jestem fanką fluidów, jeśli używam podkład to lubię gdy jest dobrze kryjący i ma ładny kolor, bo zazwyczaj te wszystkie fluidy są bardzo ciemne.

Fluid zawiera witaminę E o działaniu przeciwstarzeniowym, nawilżającym, wygładzającym i zmiękczającym naskórek. Wysoka zawartość stapiających się ze skórą mikropigmentów korzystnie wpływa na jej wygląd: poprawia i wyrównuje koloryt, kryje niedoskonałości, przebarwienia i drobne zmarszczki, matuje. Fluid doskonale dopasowuje się do cery, dając naturalny świeży efekt, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej. Jedwabista nasycona mikropigmentami formuła SECOND SKIN idealnie adaptuje się do światła i kształtu twarzy, precyzyjnie rozprowadza, zapewniając  przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt korekty i krycia.



Podkład znajduje się w tubce o pojemności 30g, posiada trzy dostępne kolory do wyboru, ja mam 1- naturalny jest jeszcze 2- beżowy i 3-karmelowy. Szkoda, że nie ma żadnej folijki zabzpieczającej, bo w Rossmannie gdzie go kupowałam wszystkie jedynki były już pociapane i musiałam się naszukać wersji czystej i nieruszanej ( nie rozumiem poco ruszać nowy produkt gdzie jest pełna wersja testera :/ ). Minusik daje za zapach, osobiści mi się nie podoba, na szczęście nie czuć go już po chwili od aplikacji. Konsystencja kremowa , nie robi żadnych smug, bardzo przyjemnie sie go nakłada. Kolor także mi odpowiada, nie robi ze mnie pomarańczki, super sie dopasowuje do mojej karnacji. Jako posiadaczką suchej skóry jestem bardzo z niego zadowolona, odstawiłam w kąt nawet mojego ulubieńca Affinitone z Maybelline. Bardzo ładnie kryje aż byłam w szoku, przy czym nie robi maski na twarzy i można nim budować krycie. Świetnie ujednolica cerę, u mnie wygląda dosyć matowo co jest kolejnym plusem. Po kilku godzinach nadal dobrze wygląda, nie ciastkuje się nigdzie. Dodatkowo mnie nie zapycha. Nie jest ciężki na twarzy.

Cena: 11,99zł za 30g, dostępny np. w Naturze, Hebe, Rossmann.



A tu przed i po aplikacji, moim zdaniem różnica jest świetna :)
(klik aby powiększyć)


Znacie ten fluid?

16 komentarzy:

  1. właśnie ze względu na macane kosmetyki wolę zakupy internetowe, w moim przypadku nawet nr 1 byłby zbyt ciemny

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie chyba za ciemny by był :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam wersję matującą, bo kolorek jaśniejszy

    OdpowiedzUsuń
  4. This is so inspiring! I love the post:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go gdzieś w zapasach ale jeszcze czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie kryje :) Niestety nie używam podkładów drogeryjnych

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam kupić, ale nie mogę dobrać dla siebie koloru :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapiszę nazwę i się skuszę, gdy tylko uda mi się wykończyć większość napoczętych podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wolę wersję matującą, ma bardzo podobne krycie do tej wersji a dodatkowo fajnie matuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam go i takie mieszane uczucia u mnie wzbudza - jest fajny, ale kolor odpowiada mi po lecie dopiero :)

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam że dobrze się prezentuje u moich znajomych, dla mnie są za ciemne kolory

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziś na innym blogu czytałam również pozytywną recenzję na temat tego kosmetyku ale u mnie by się nie sprawdził głowie ze względu za kolor

    OdpowiedzUsuń

:)