Obserwatorzy

poniedziałek, 21 września 2015

Peeling enzymatyczny, Moc Natury Ananas & Papaja od BjuSpa

Hej :) Pora na kolejna recenzję produktu do oczyszczania twarzy- a mowa tu o peelingu enzymatycznym od Bju SPA.


Opinia: Produkt ten znajduje się w plastikowym pojemniczku o pojemności 30g, produkt przychodzi do nas z zabezpieczonym wieczkiem, więc mamy pewność że nikt się do niego wcześniej nie dobierał. Produkt ten jest ogólnie przeznaczony dla każdego typu cery także do bardzo wrażliwej. Połączenie enzymów z owoców papaii i ananasa pozwoliło uzyskać produkt o dużej skuteczności działania. Enzymy hydrolizują i usuwają martwe komórki naskórka. Oczyszczają powierzchnię skóry i usuwają nadmiar sebum. Stymulują komórki skóry do wzrostu i pobudzają proces odnowy naskórka. Oligosacharydy zawarte w preparacie zapewniają utrzymanie właściwego nawilżenia skóry. Peeling działa łagodnie i tonizująco, przygotowując skórę na  przyjęcie składników aktywnych.

Peeling jest w postaci białego proszku który należy wymieszać z wodą, co do proporcji to ja daję jedną łyżeczkę proszku i pół łyżeczki wody mineralnej chłodnej i energicznie mieszam po czym nakładam taką mieszankę pędzelkiem do maseczek na twarz. Ja kładę raczej cienka warstwę i taka jak najbardziej spełnia swoja powinność :) Co do zapachu to myślałam że będzie pewnie czuć ananasa a tu zaskoczenie bo zapach jest taki mydlany, pudrowy no trudny do opisania, ale jest bardzo ładny i towarzyszy nam przez cały czas po aplikacji. Peeling ten po kilku minutach zachowuje sie jak glinka i wysycha tworząc takie skorupki, czuć ściągnięcie skóry, ale ja to poprostu delikatnie ręką dotykam i odpada (i tak by się skruszyło na bluzkę), a reszta i tak pozostaje na twarzy i nadal działa. Po ok.15-20 min. przychodzi czas na jej zmycie i tu myślałam że będzie więcej zachodu, jednak bardzo szybko można się jej pozbyć. Efekty: to na pewno delikatne rozjaśnienie cery jak i różnych pozostałości po "nieprzyjaciołach" z czego jestem bardzo zadowolona, do tego od razu buzia jest bez żadnych grudek, nie jest podrażniona, a ma taki naturalny blask. jest miękka, delikatna, gładka, jestem uzależniona bo stosuje ten peeling co 2-3 dni, produkt ten jest bardzo wydajny z tego co zauważyłam :) Po tym peelingu stosuje obecnie olej arganowy także Bju Spa i wchłania się on błyskawicznie po tym zabiegu. Najlepszy peeling enzymatyczny jaki do tej pory używałam. Poleciłam chyba go każdej znajomej.


Cena: 30g- 12,99zł
Kraj pochodzenia to Francja.
Produkt dostaniecie - tutaj.

Lubicie stosować peelingi enzymatyczne?

Skład/Inci: Talk, Oryza Satica (Rice) Sarch, Sodium Carrageenan Spray dried seawater, Thalisource, Papaya and bromelain, Rice starch.

20 komentarzy:

  1. Bardzo lubię peelingi enzymatyczne, praktycznie drobinkowych nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie stosowałam peelingów enzymatycznych ale planuję do nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się forma tego peelingu jak i sposób nakładania. Musi być bardzo wydajny. Oczywiście stosuję peelingi enzymatyczne, zazwyczaj kremowe ale dają one dla mnie zbyt mało widoczne efekty, może taki bardziej by się u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam go ;) W sumie rzadko używam peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ogromną fanką peelingów enzymatycznych, dla mojej wrażliwej, suchej cery są idealne. I marce Bju SPA nie słyszałam, ale czuję się zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym go wypróbowała ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się koniecznie skusić na jakiś peeleng enzymatyczny :))
    Dodaje do obserwowanych i w wolnej chwili zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo lubię peeling enzymatyczny Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze chyba go kupic moze on pomoze mojej buzi ;) fajny blog dodam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. stosowałam tylko jeden z Lirene i taki sobie.. ten mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny produkt :) Muszę się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam taki w proszku do mieszania, innej firmy :). Bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W ogóle nie widzę sensu kupowania drogeryjnych peelingów enzymatycznych, tylko te naturalne mają sens (tak jak tutaj) bo mają zazwyczaj większe stężenie papainy i bromelainy :) Mam oba te enzymy, więc kręcę sobie sama enzymatyka czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Peelingi enzymatyczne należą do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że się sprawdza :) ja jednak wolę typowe zdzieraki , chociaż są momenty że sięgnęłabym akurat po cos delikatnego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

:)