Obserwatorzy

piątek, 6 lutego 2015

Płatki peelingujące Cleanic- czy będą dobre dla każdego?

Cześć :D Skuszona pozytywnymi komentarzami postanowiłam zaszaleć i się skusić, na co?- a no peelingujące płatki do twarzy firmy Cleanic. Używałam kiedyś podobnego produktu, ale była to taka chusteczka z bardzo małymi, ale exstra ostrymi granulkami za bodajże 0,99zł z Rossmana, niestety wycofali ten produkt już dawno. 



Opinia: W opakowaniu znajdziemy szt. tych płatków, sa one znacznie większe niż te przeciętne kosmetyczne. Z jednej strony wyglądają jak duży płatek, lecz z drugiej są naniesione na niego małe drobinki. Możemy stosować ten produkt na wcześniej zamoczoną buzie ,ale też możemy płatek nasączyć jakimś tonikiem czy płynem micelarnym. Dla tych, którzy tak jak ja są oszczędni, to myślę że też fajnym rozwiązaniem jest po wypeelingowaniu twarzy tym płatkiem zastosować go ponownie ale na przykład na ciało, ten peeling jest na tyle mocny że poradzi sobie nie tylko z delikatną cerą. Po takim jednym użyciu jest mi po prostu szkoda wyrzucić coś co jeszcze można użyć, no ale raczej na twarz bym już drugi raz tego samego płatka (np.po wyschnięciu) nie stosowała, a nogom co tam szkodzi :P

Ja jak wiecie- czy też nie, posiadam skórę suchą, często wrażliwą, po każdym myciu twarzy jest ona lekko zaczerwieniona, ale już do tego przywykłam, bardzo lubię każde peelingi i te z drobinkami i te enzymatyczne, lubię czuć, że moja cera jest porządnie oczyszczona i delikatna w dotyku bez żadnych grudek, dlatego przynajmniej dwa razy w tygodniu używam peelingu czy jakiegoś żelu z drobinkami. Szczerze mówiąc te płatki peelingujące jak dla mojej skóry twarzy są trochę za mocne (a może to ja za bardzo nimi tre buzie, hymmm?), tak czy owak po każdym użyciu moje poliki wręcz mnie pieką, są gorące i mocno czerwone. Nie jest to produkt, który mogę używać na co dzień zdecydowanie nie, ale tak raz na tydzień czy nawet dwa, myślę że to fajna sprawa tak porządnie oczyścić twarz. O dziwo nie mam potem jakoś strasznie przesuszonej skóry, ale krem łagodzący to podstawa.


Jeżeli chcecie się pozbyć suchych skórek na twarzy to jest to odpowiedni produkt dla Was. Jednak nie wiem czy zakupie ponownie te płatki peelingujące bo jednak nie chodzi mi o podrażnioną skóre tylko o oczyszczoną. Dla tych, którzy mają wrażliwą cerę to jednak nie radzę kupować tego produktu.
Aby produkt starczył nam na dłużej możecie tak jak ja przecinać płatek na dwie części , mysle że spokojnie to wystarczy na taki pojedynczy zabieg.
Produkt ten możecie dostać w drogeriach Rossman, nie wiedziałam ich nigdzie indziej jak dotąd. Firma Cleanic ma też w swojej ofercie podobny produkt peelingujący- chusteczki nawilżane do peelingu, są one tańsze, ale chyba jest ich jakoś tam mniej w opakowaniu. Kusi mnie żeby też je wypróbować no, ale jeszcze zobaczmy.


Produkt przez Was znany czy też nie? Jakie macie o nim zdanie?

17 komentarzy:

  1. Ja mam teraz wrażliwą skórę, bo stosuję kwasy, ale może w przyszłości sięgnę po nie z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubiłam się z nimi, z tą wycofaną chusteczką i owszem :D Wkurzało mnie w tych płatkach że zostawiają drobinki na skórze no i mimo, że jestem fanką mocnych zdzieraków to tutaj jakoś łatwo było o zbyt mocny ucisk i kuku na skórze ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszane mam uczucia co do tych płatków ponieważ, sama nie wiem kiedy, ale moja skóra płata mi figle i raz mam wrażliwą innym razem znosi ostrzejsze produkty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze tych płatków, ale chętnie wypróbuję, gdy tylko znajdę je w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  6. wypróbowałam i płatki i chusteczki- chusteczki są dodatkowo czymś nasączone i bardziej ostre. Płatki były dla mnie lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę takie płatki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie używałam płatków peelingujących, chyba wolę standardowe peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam kilka razy w Rossmannie - chyba w końcu się skuszę, jestem ich bardzo ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ich, ale ja do peelingów stosuję gąbeczki celulozowe i jestem bardzo zadowolona (swoje kupiłam w Oriflame za jakieś grosze, ale pewnie w drogeriach też są podobne dostępne).

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie są zbyt ostre ;/ I strasznie drażni mnie ten efekt "dremabrazji" - producent chyba nie wiem co to jest dermabrazja i pomylił dermabrazję z mikrodermabrazją ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam je już wiele razy, ale nigdy się nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. całkiem fajny patent!:) będę się za nimi rozglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Firma jest mi dobrze znana, ale ten produkt widzę pierwszy raz, zaciekawił mnie i chętnie go wypróbuję jak tylko go znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś chusteczki, ale mimo, że lubię mocne peelingi i uczucie porządnie oczyszczonej skóry, to były one dla mnie za ostre...

    OdpowiedzUsuń
  16. Za każdym razem przechodzę obok nich, a i tak na końcu wybieram te klasyczne - ale może w końcu kiedyś się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń

:)