Obserwatorzy

poniedziałek, 30 listopada 2015

Ekskluzywna maseczka algowa Gold Skin| KabosCosmetics

Cześć, jeśli wchodzicie na mojego bloga to wiecie, że uwielbiam maseczki, uwielbiam testować nowe i często powracam do tych które sprawdziły mi się w przeszłości. 


Gold Skin Deep Monsturization – maska. Półprzezroczysta maseczka z drobinkami złota sprawia, iż kuracja zmienia się w niezwykłe doznanie, które doda skórze światła, blasku i energii. Dzięki wysokiej zawartości glukozy o silnym działaniu nawilżającym i odżywczym skóra staje się jedwabiście miękka i ujędrniona. 


Opinia: Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 50g, taka pojemność wystarcza na jednorazowe jej zużycie, ja natomiast podzieliłam ją na dwie części aby mogła moja mama także  z niej skorzystać, gdyż tak jak ja uwielbia testować różne maski do twarzy. jest to maska półprzeźroczysta, ja już podobną maskę raz testowałam i tak jak poprzednio konsystencja była jak piasek więc to ciekawa konsystencja biorąc pod uwagę że jest to maska algowa. Po zmieszaniu z wodą uzyskujemy pięknie mieniącą się złoto-żółtą maseczkę, możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.
Zapach słaby, jest prawie nie wyczuwalny. Producent mówi że na 50g proszku należy dodać 50ml wody, ja zawsze jednak leję na oko i zawsze mi wychodzi. Konsystencja jakby kisielu powinna wyjść, w ten sposób nic nam nie spływa i maskę łatwo rozprowadzić na twarzy. W jej przypadku nie musiałam się śpieszyć i martwić że zaraz maska zastygnie bo zastyga ona dopiero po kilku minutach. Po ok.20 minutach zdejmujemy ją w całości, w zależoności od tego czy grubo czy cienko ją nałożymy będzie się ją inaczej ściągać, u mnie gdzie były cienkie warstwy maseczka kruszyła się, także ściągałam to wszystko nad zlewem, jakieś pozostałości delikatnie usunęłam gąbeczką. Po masce należy umyć twarz wodą ponieważ gdy tego nie zrobimy będzie się lepić. 
Jest ona świetna np. po peelingu kawitacyjnym, bo łagodzi zaczerwienienia, uspokaja skórę. Delikatnie rozświetla cerę, nie uczuć po niej ściągnięcia. Cera jest po niej delikatna i przyjemna w dotyku.





A prezentuje sie tak :)


Używacie masek algowych?

piątek, 27 listopada 2015

Szampon IL SALONE MILANO mythic shampoo- recenzja :)

Cześć, zapraszam dziś na recenzje szamponu mysthic shampoo z IL SALONE MILANO, który testuje już od jakiegoś czasu. IL SALONE MILANO to profesjonalna fryzjerska marka prost z Włoch.


Opinia: Szampon znajduje się w plastikowej butli, o przyjemnej grafice, o pojemności 500ml lub 1000ml (wraz z pompką). Jest przeznaczony do włosów normalnych i suchych. Ja zazwyczaj nie mam problemów z doborem szamponów, większość się u mnie dobrze sprawdza, niektóre jednak wywołują łupież i plątanie włosów. 
Ten szampon ma przepiękny zapach, moim zdaniem pachnie jak perfumki C-Thru, od razu mi się z nimi skojarzył, co najfajniejsze pozostaje on przez długi czas na włosach. Jak dla mnie duży plus. Ja posiadam długie włosy i u mnie dwie pompki są wystarczające, aby dobrze doczyścić włosy. Szampon delikatnie się pieni, nie podrażnia mi tak oczu jak np. Fructis z Garniera. Jest znacznie przyjemniejszy w użyciu.
Od czasu gdy go używam nie zauważyłam, aby wznowił mi się łupież, głowa nie swędziała, obyło się bez podrażnień oczu.  Włosy po umyciu nim nie były przesuszone niż bardziej, nie plątały się,  nie był też oblepione w żaden sposób, nie puszyły się. 
U mnie włosy fajnie trzymają świeżość po nim tak 3 dni spokojnie bez mycia mogę chodzić, bo włosy nie wyglądają na przetłuszczone. Jak najbardziej mogę go Wam polecić bo u mnie super sie sprawdza, bardzo go lubie, tym bardziej taka pojemność starczy mi na wiele wiele użyć :)


Formuła oparta na proteinach mleka, która dokładnie oczyszcza włosy i przywraca im  naturalna miękkość.

Cena: 44,99zł za 1000ml. Produkt ten dostępny w drogeriach Rossman.

IL SALONE MILANO to marka najczęściej wybierana przez najlepszych  fryzjerów od niemal 40 lat. W latach 80-tych ubiegłego stulecia zachwycono się produktami IL SALONE MILANO w najlepszych salonach fryzjerskich we Włoszech i w krótkim czasie marka podbiła wiodące salony fryzjerskie na całym świecie. Obecnie ponad 300 tysięcy profesjonalistów nadal wybiera formuły IL SALONE MILANO oferując swoim klientom sprawdzoną jakość i doskonałe rezultaty. Od teraz Polki mogą cieszyć się jakością profesjonalnych produktów w zaciszu własnego domu.

Profesjonalne rozwiązania wreszcie na wyciągnięcie ręki!





Skusicie się na niego? 

poniedziałek, 23 listopada 2015

Delikatne zdobienie z hybrydą 140 Little Stone + srebrny kawior z LadyQueen

Zapraszam na kolejne zdobienie hybrydami Semilac oraz recenzję kawioru z  LadyQueen.com. Dziś stylizacja pomysłu mojej mamy, moim zdaniem ładnie wyglądały by nawet na ślub. Bardzo szybkie w wykonaniu, a wyglądają uroczo.


Opinia: Kawior znajduje się w małym, plastikowym pojemniczku, do wyboru jest także opcja złota. Kawior ma  wielkość 1mm, czyli są to bardzo małe srebrne kuleczki, których od dawna szukałam. Wybrałam je bo miałam pomysł że użyję ich do zdobień z motylkami, ale fajnie też wyglądają jako środki kwiatów czy nawet lampki na choince :) Bardzo łatwo je przykleić na paznokieć choć w moim przypadku jak je przyklejam na bazę hybrydową to lubią szybko się ześlizgnąć więc trzeba szybko działać, są tak małe że można je wtopić w lakier nawierzchniowy w przypadku gdy malujemy zwykłymi lakierami. Po pomalowaniu topem nie matowieją, długo się trzymają.


Mi bardzo się spodobał i przydał nie w jednym zdobieniu. Bardzo polecam!
Cena: 4,51$, dostępne tutajW zakładce Nail Art znajdziecie więcej różnych ozdób do paznokci :)

Użyłam:
- 140 Litte Stone
- 032 Biscuit
- Base Semilac
- Top No Wipe (recenzja)
- cyrkonie różne rodzaje
- sypki brokat srebrny



Inne zdobienia lakierami Semilac:

Poprzedni produkt od LadyQueen:
- beznynowe cyrkonie 

A dla Was mam cupon na zakupy: 15% Cupon Code: NSAX15


I co powiecie o takim zdobieniu?

sobota, 21 listopada 2015

Przeciwzmarszczowy nawilżający krem na dzień 40+| LuxuryParis

Hej, zapraszam na kolejna recenzję produktu marki Luxury Paris, tym razem znów krem ale na dzień.

Rewolucyjny program LUXURY Paris Nouvelle Beauté™ został opracowany został z myślą o profesjonalnej pielęgnacji skóry dojrzałej, w oparciu o  rewitalizujące i odżywcze właściwości olejku arganowego. Przełomowa francuska technologia Hydratation et Brillance Systeme™ zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry w ciągu dnia, a składniki aktywne najnowszej generacji zawarte w Argan Revitalising Multicomplex™ pozwalają uzyskać spektakularne rezultaty odmładzające już od pierwszej aplikacji.


Luksusowy krem na dzień bogaty w naturalne olejki, minerały i opatentowane składniki nawilżające, skoncentrowane w innowacyjnym kompleksie odmładzającym ARGAN REVITALISING MULTICOMPLEX™, intensywnie odżywia skórę i redukuje widoczność wszystkich oznak starzenia. Unikalna receptura z olejkiem arganowym, kwasem hialuronowym, masłem shea, olejkiem kokosowym i proteinami soi przywraca skórze witalność, jędrność i gładkość. Doskonały do stosowania pod makijaż.

Opinia: Krem znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 50ml, ma podobny design jak poprzednik o którym pisałam (klik). Także ważny jest 6 miesięcy od otwarcia. Ma ładny zapach, ten jest bardziej perfumowany. Jak można dostrzeć na zdjęciu niżej krem jest białego koloru, jego konsystencja jest dosyć dziwna nie wiem czy tylko mój jest taki ale wyglądem nie przyciąga, ma jakieś takie grudy w sobie, dodatkowo jest taki jak żelka, bardzo dziwna konsystencja, na początku pomyślałam że jest już po terminie ważności, ale od początku taki był więc nie wiem czy to normalne. Po rozsmarowaniu nie jest on tak bogaty jak kremik na noc, tu od razu daje sie wyczuć wodną bazę, szybko się wchłania, nie czuć go potem na twarzy. Produkt testowała moja mama i pomimo jego nieciekawej konsystencji krem przypadł mamie do gustu. Nie podrażnił, nie wywołał żadnych zaczerwienień. Nawilżał przez cały dzień, makijaż dobrze na nim wyglądał, szybko się wchłaniał, pozostawiał skórę miłą w dotyku.
Jako dzienny krem dobrze się spisał.



Luxury paris strona główna
Luxury paris na FB- tutaj

Dostaniecie go- tutaj.

Rano wolicie stosować krem, serum czy moża oba produkty?

czwartek, 19 listopada 2015

Glinka biała |Fitomed

Cześć, zapraszam dziś na recenzję kolejnego produktu marki Fitomed- glinka biała. Glinki znałam przeważnie jako dodatki do już zrobionych maseczek. Jak dotąd moja skóra bardzo lubi glinkę zieloną- biała jest u mnie nowością :)


Stosowana do cery normalnej, suchej i wrażliwej. Ze względu na dużą zawartość aluminium (36,1%) ma działanie zabliźniające oraz wygładzające.
Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z wodą do uzyskania konsystencji jednolitej papki i dodać parę kropel oleju kosmetycznego. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Potem zmyć letnią wodą. Maseczkę stosować raz-dwa razy w tygodniu. Zaleca się również myć glinką twarz zamiast tradycyjnym mydłem.


Biała glinka - (inaczej glinka porcelanowa lub glinka chińska) to najpopularniejsza i najczęściej wykorzystywana odmiana. Jej właściwości ściągające, odżywiające i regenerujące sprawiają, że najlepiej sprawdza się w pielęgnacji cery suchej, delikatnej, wrażliwej lub zmęczonej ze zmarszczkami. Działa również łagodząco i zabliźniająco, dzięki czemu poprawia się koloryt skóry. Biała glinka jest tak łagodna, że stosuje się ją nawet w pudrach dla niemowlaków.


Opinia: Glinka mieści się w odkręcanym,plastikowym pojemniczku o pojemności 30g. Oczywiście ma biały kolor, bardzo delikatny zapach, prawie go nie czuć. Glinkę można stosować na kilka sposobów. Można nią myć twarz, dla mnie to trochę niewygodny sposób, więc do tej czynności jej nie używałam, można też tą glinkę dodać do maseczki oczyszczającej typu DIY i tak tez z połową opakowania zrobiłam, drugie pół pozostawiłam na używanie jej samodzielnie. Glinkę uwielbiam nakładać takim pędzelkiem wachlarzykowym do paznokci, jest mały nie ma za dużo włosia, więc produkt ląduje na mojej skórze a nie pochłania go włosie i szybko się nim nakłada maseczki. Maseczke trzymam na twarzy ok 15min po czym zmywam gąbeczką Calypso, idealnie się do tego nadaje. Efekty po jej stosowaniu to na pewno duże uczucie oczyszczenia, odświeżenia skóry, taki efekt u mnie utrzymywał się przez kilka dni, skóra po jej zmyciu była matowa, ale nie była jakoś szczególnie przesuszona. 
Polecam jak najbardziej :) Wrócę do niej jeszcze nie raz !



Ingredients: White Clay
Cena: 13zł za 30g. Dostaniecie ją tutaj.



Lubicie glinki? Która u Was sprawdza się najlepiej?

wtorek, 17 listopada 2015

Jesienne zdobienie z Semilac 015 Plum !

Cześć :) Zapraszam dziś na zdobienie lakierem hybrydowym 015 Plum z Semilac!
Zdjęcia zrobione niestety już z tygodniowym odrostem.


Użyłam:
- cyrkonie
- base Semilac
- top Pierre Rene
- 032 Biscuit Semilac
- 015 Plum Semilac
- płytka do stempli (recenzja)


poniedziałek, 16 listopada 2015

Benzynowe cyrkonie| LadyQueen + zdobienie

Cześć :) Zapraszam na recenzje oraz zdobienie paznokciowe przy użyciu cyrkonii które testuje dzięki Cindy z LadyQueen.com :)


 Cyrkonie znajdują sie w takiej standardowej 12-sto komorowej karuzelce. Waga tej karuzelki to 13g. Opalizują na różne kolory, jak widać na zdjęciach dają efekt "benzyny". Od dawna chodził za mną ten efekt i w końcu udało mi się je wypróbować. 
W opakowaniu jest ich sporo, komory są całe wypełnione jak widać na zdjęciach, cyrkonie są w dwóch rozmiarach mniejszy 2mm i 4mm. Cyrkonie tego typu zwykle przyklejam klejem typu Kropelka lub po prostu na szybkoschnący top jeśli przyklejam je w zwykłym manicure. W przypadku hybryd, które teraz noszę wtapiam w kroplę topu i na to jeszcze maluję je topem. Cyrkonie w ten sposób nie tracą swoich walorów i nadal się pięknie błyszczą. Mega mi się podoba efekt jaki nimi można osiągnąć.

Polecam je serdecznie! Ja zapewne zamówię sobie jeszcze jedną taka karuzelkę.



Cena: 2,64$, dostępne tutaj. W zakładce Nail Art znajdziecie więcej różnych ozdób do paznokci :)
Knuckle Rings  w cenie $0.59. Znajdziecie je pod tym linkiem: http://www.ladyqueen.com/rings.html  

 15% Cupon Code: NSAX15




+ zdobienie, użyłam do niego lakieru monofazowego "Galapagos" z KabosCosmetics, już za niedługo recenzja :)


Podobają się Wam te ozdoby?

piątek, 13 listopada 2015

Masło MuruMuru- surowe nierafinowane masło z Amazoni :)

Cześć :) Zapraszam Wam dziś na recenzję masła MuruMuru od Bju Spa, dla mnie była to zupełna nowość, bo nigdy nawet nie słyszałam takiej nazwy :) A Wy? Znacie już ten produkt?




Masło murumuru posiada unikalny skład kwasów tłuszczowych. Jest bogatym źródłemkwasów nienasyconych tj. kwasu oleinowego 12,56%, i linolowego 2,87%. Z tego powodu jest doskonałym środkiem zmiękczającym, zapobiegającym wysuszeniu skóry. Jest skutecznym naturalnym emolientem.Masło murumuru nadaje skórze elastyczność i gładkość, poprawia jej wygląd i likwiduje nieprzyjemne uczucie suchości, ściągnięcia i swędzenia. Posiada naturalne właściwości hamujące rozwój bakterii. 

Opinia: Masło znajduje sie w plastikowym pojemniczku o pojemności 100g albo 200g, przychodzi do nas zabezpieczony specjalną membraną, dzięki temu wiemy że produkt nie był otwierany. Masło jest konsystencji stałej, ma taką "brudnawą" barwę, zapach tutaj jest dużym jak dla mnie minusem bo pachnie taką zjęczłą kawą. na początku nie wiedziałam za bardzo co zrobić z tym produktem, bo myślałam że będę go mogła użyć bezpośrednio na ciało jednak ten zapach mnie trochę odstraszył. Masła użyłam na dwa sposoby, pierwszy z nich to odżywcza maska do włosów. Do tego rozpuściłam 3 łyżki masła i dodałam 1 łyżkę odżywki do włosów, która jakoś średnio mi się samodzielnie sprawdzała, oba składniki łączyłam w kąpieli wodnej, po czym nałożyłam taką mieszankę na ok. 30min na włosy. Z efektów byłam zadowolona, włosy po umyciu szamponem potem nie były sianowate i dały się łatwo rozczesać. Drugie zastosowanie to kostki peelingowe do ciała, tutaj w kąpieli wodnej rozpuściłam 6 łyżek masła, połączyłam to z 2 kroplami zapachu (kawa) oraz dodałam do tego fusy kawowe, konsystencja była budyniowa, po czym wszystko to umieściłam do foremek silikonowych do lodu i odstawiłam do ostygnięcia. Na drugi dzień kostki były gotowe i mogłam je użyć pod prysznicem :) Tak podsumowując masło to swoim działaniem zadowala, niestety nieprzyjemna nutka ciągle nam towarzyszy podczas użytkowania, jeśli jesteście odporni na takie zapachy to jak najbardziej polecam.


Cena: 29,99zł za 100g, 57,99zł za 200g, dostaniecie je tutaj.


Używacie często produktów naturalnych?

poniedziałek, 9 listopada 2015

Kaszmirowa maska do twarzy wzbogacona proteinami jedwabiu i olejem arganowym BingoSpa

Hej Wam :)Zapraszam na recenzje nowości z BingoSpa- mowa o masce kaszmirowej do twarzy :) Produkty BingoSpa znam już od jakiegoś czasu i bardzo dobrze mi służą, żałuję, że nie mam ich dostępnych w moim mieście stacjonarnie.


Synergia działania oleju arganowego i szlachetnych protein kaszmiru oraz jedwabiu zapewnia widoczne efekty. Sposób użycia: nanieść maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą. Dla uzyskania najlepszych efektów stosować 2-3 razy w tygodniu.

Opinia: Maseczka znajduję się w plastikowej, przeźroczystej buteleczce z pompką co jest super rozwiązaniem o pojemności 150g. Minus za to, że na opakowaniu nic o niej nie pisze np. jak działa, jakie mają być po niej efekty, jest tylko skład i kilka innych informacji. Niby nic takiego ale za pierwszym razem chciałam sobie coś wiecej poczytać i musiałam szukać po necie. Ma konsystencję żelową, bardzo łatwo rozprowadza się ją po skórze, nałożona na twarz jest przeźroczysta i się wchłania. Po nałożeniu czułam delikatne schłodzenie skóry. Maseczka przepięknie pachnie, to jej duży plus. Minusem było to, że po nałożeniu jej na skórę moje oczy zaczynały łzawić i tak się niestety dzieje za każdym razem, zazwyczaj nie mam podobnych problemów, więc jakiś składnik musi zapewne być przyczyną. Całe szczęście skóra twarzy jest odporniejsza i z nią wszystko dobrze, żadnego podrażnienia, zaczerwienienia nie zauważyłam. maseczka nie zapchała moich porów. Maska momentalnie się wchłania w skórę i pozostawia ją super gładką, jak byśmy nałożyły silikonową bazę, ale przejeżdżając palcami po skórze nie ma żadnej tłustej czy śliskiej warstwy. Twarz jest po prostu mega miła i gładka w dotyku. Często stosuje ja na noc, aby skóra z rana była wypoczęta i delikatna. Myślę, że dla tych którzy uwielbiają używać przeróżnych maseczek ta będzie super do wypróbowania. Ja ją lubię i często używam.

Cena: 14,00zł za 150g, dostaniecie ją tutaj.



Używaliście już jej?

sobota, 7 listopada 2015

Regenerujący ujędrniający krem na noc 40+| Luxury Paris

Cześć, dzis zapraszam na szybką recenzję kremu regenerująco ujędrniającego na noc z Luxury Paris.


Opinia: Produkt znajduję się w szklanym słoiczku o pojemności 50ml, ma piękną zakrętkę, wydaję się bardzo luksusowa. Od otwarcia jest ważny przez 6 misięcy. Jak widać na zdjęciach konsystencja tego kremu jest kremowa, koloru beżowego, krem jest gesty i ma bogatą konsystencję. Pięknie pachnie, a zapach towarzyszy nam przez dłuższą chwilę od aplikacji. Z racji tego, że do 40-stki mi jeszcze daleko to kremik ten testowała moja mama. Była bardzo zadowolona z niego bo świetnie nawilżał nie pozostawiając tłustej warstwy, dodawał skórze blasku, nie podrażnił. Moja mama stosowała go czasem w dzień gdy miała bardzo podrażniony od kataru nos i w ogóle skóra jej nie piekła jak po innych kremach które próbowała użyć w tą okolicę. Mama używa kremu codziennie i bardzo go lubi. 


Produkt ten znajdziecie- tutaj.
Luxury paris - strona główna
Luxury paris na FB- tutaj

Lubicie kosmetyki Luxury Paris?

piątek, 6 listopada 2015

Top No Wipe- nowość od Semilac !


Cześć, jeśli śledzicie mojego Instagrama, to wiecie że niedawno dostałam przesyłkę od DiamondCosemtics, a w niej znalazłam matową podkładkę pod zdjęcia, 3 kolorki lakierów hybrydowych oraz nowość, o której jest dzisiejszy post, czyli top NO WIPE.



Top, który nie wymaga przemywania warstwy dyspersyjnej po utwardzeniu. Zapewnia długotrwały i bardzo wysoki połysk - dający efekt "mokrych paznokci" na długie tygodnie.Szczególnie polecany do ciemnych lakierów - nadając im charakterystycznej głębi.

Jest to nowość w ofercie firmy dla mnie bardzo ciekawa, bo nigdy się nie spotkałam z takim lakierem nawierzchniowym, jedynie co monofazę nakładałam której się nie przemywa. Lakier znajduję się w standardowej buteleczce o pojemności 7ml, top ma standardowy dla marki Semilac pędzelek, pachnie trochę inaczej niż zwykły top tak bardziej jak kredki woskowe ( przynajmniej mi się tak kojarzy). Jest też trochę bardziej rzadszy niż ten standardowy top, ale też nie jest tak lejący jak baza. Bardzo wygodnie się nim maluje pazurki, nic nie rozlewa się na skórki, przy odpowiednim pomalowaniu.
Ja utwardzałam go w lampie UV 36W przez dwie minutki i był już utwardzony, producent przy takiej lampie zaleca jednak 3 minuty. I rzeczywiście po dotknięciu paznokci palcem nie było warstwy depresyjnej, nic się nie kleiło, a błysk był na prawdę wspaniały. Taka opcja topu bardzo mi się spodobała, bo czasem jeśli chodzi o ten zwykły jak przecieram cleanerem paznokcie to wydaja się jakieś takie może nie matowe, ale ten połysk nie jest duży, dopiero np. po umyciu rąk jest już lepiej.
Top dobrze utrzymuje swój błysk, po  drugim tygodniu nadal ładnie się błyszczy. 
Top w lampie świeci na niebiesko. Tak samo jak zwykły dobrze się odmacza. Nie polecam go jedynie do zdobień gdzie są jakieś cyrkonie, bo ostatni nie wiem czy to był mój błąd ale cyrkonie pod topem były bardziej matowe, tak zmętniały, łatwo było je oderwać co przy zwykłym topie nie zachodziło.




Czas utwardzania:
Lampa UV LED 36 W - 30 s
Lampa UV LED 6 W - 1 min 
Lampa UV 36 W - 3 min

Cena: 37zł za 7ml.

Skusicie się na niego?

środa, 4 listopada 2015

Lakier do stemplowania od Allepaznokcie.pl

Cześć :) Dziś zapraszam na recenzję czarnego lakieru do stempli ze sklepu Allepaznokcie.pl 


Lakier ma pojemność 10ml, jego numer to 99. Jest to zwykła, głęboka czerń. Od jakiegoś czasu poszukiwałam właśnie takiego czarnego lakieru z dobrą pigmentacją, bo chciałam żeby moje odbite wzorki nie były takie "wypłowiałe" a były na prawdę czarne. Ten lakier jak widać świetnie sie do tego nadaje. Jest trochę gęstszy niż takie standardowe lakiery, nie zasycha jakoś bardzo szybko na płytce i spokojnie można dokładnie odbić cały wzór bardzo wyraźnie. Znakomicie się sprawdza w swojej roli, odbity wzór jest wyraźny i ładnie się prezentuje czego przykładem są poniższe zdobienia. Użytkuję ten lakier od jakiś dwóch miesięcy bardzo często bo nie tylko sobie robię pazurki i powiem Wam że jest nadal w fajnej kondycji, na razie nie zauważyłam aby zgęstniał czy się rozwarstwił. Jedynie napisy z opakowania już prawie się zamazały, ale to chyba mało ważne. lakier ten niby jest do stemplowania ale w kryzysowej sytuacji gdzie wykończył mi się mój inny czarny lakier ten go zastąpił i wystarczyła tylko jedna warstwa to zdobienie jest poniżej jako pierwsze :) ogólnie podsumowując ja bardzo go Wam polecam, bo u mnie spisuje się wyśmienicie :D


Jego cena to 6,95zł. Znajdziecie go tutaj. Do wyboru jest 8 kolorów.
Ja chyba wypróbuje jeszcze biały :)


Kilka zdjęć różnych zdobień z użyciem tego lakieru:


Jaki inny czarny lakier polecacie? Znacie ten?

poniedziałek, 2 listopada 2015

Motylek z lakierem hybrydowym Cobalt 018| Diamond Cosmetics

Hej! Zapraszam dziś na kolejne zdobienie paznokciowe przy użyciu lakierów hybrydowych Semilac od DiamondCosmetics.

Na zdjęciu poniżej pazurki mojej mamy i kolejne zdobienie z motylkiem :)

Użyłam:
- base Semilac
- 032 Biscuit
- 018 Cobalt
- 000 Lazure Dream
- nr.137  NTN (brokatowy)
- Top No Wipe, Semilac
- cyrkonie z LadyQueen



Tutaj możecie zobaczyć reszte kolorów z serii Ocean Dream :)
Kupicie go tutaj. Cena to: 29zł za 7ml.

Jak się Wam podoba? Lubicie granaty?