W skład zestawu wchodzi:
- Concealer Brush
- Eye Shading Brush
- Mineral Powder Brush
- Baby Kabuki
- Hemp Linen&Cotton Cosmetic Bag
Ich standardowa cena to $11.99 w przecenie $8.99.
Concealer Brush- z podobnym pędzelkiem miałam już styczność, gdyż mam w posiadaniu pędzelek do korektora, także języczkowaty z Hakuro H18 (recenzja), tak więc już jakieś porównanie mam. Jest super dokładny można nim przykryć pojedynczych "nieprzyjaciół", bardzo miękki, lekko śliskawy, przyjemnie się nim nakłada korektor ale nie tylko, próbowałam nim kilkakrotnie nałożyć sypkie cienie i do tego też świetnie się sprawdził. Cienie i sypie i takie bardziej brokatowe czy nawet w musie do wszystkich typów jest ok. Używany do cieni ani trochę nie przebarwia się.
Eye Shading Brush- mam dwa pędzelki do nakładania cieni takie jakieś chińskie, ale takiego do rozcierania to do tej pory nie miałam, cieni za często nie używam bo brak u mnie tego typu produktów, muszę koniecznie zwiększyć moje zasoby. Idealny jest do blendowania oraz konturowania nosa. Włosie jest mięciutkie, nie wypada, jest go sporo, przy jego pierwszym myciu miałam wrażenie, że zaraz się rozpadnie i z tego trzonu wyjdą wszystkie włoski z tym klejem, na szczęście to się nie stało ale za każdym myciem jestem super ostrożna bo jakoś tak bardzo licho są przyklejone te włoski, po za tym pędzelek się super myje nie przebarwia się. Bardzo go lubię chyba jest najlepszy z tych wszystkich pędzelków z opakowania.
Mineral Powder Brush- może nie używam żadnych minerałów, ale pędzelek świetnie się sprawdza do nakładania bronzera czy pudru, dla takich początkujących jak ja. Jednak nie jest on najmilszy w dotyku i jakiś taki wypłowiały, ma mało włosia. Jest ok, ale bez rewelacji.
Baby Kabuki- z tym typem pędzelka spotkałam się pierwszy raz, ale zawsze mnie ciekawił. Jest nim znacznie lepiej tak stempelkować nakładając puder niż tak zwyczajnie machać w tą i tamtą stronę. Lubie go bardziej niż ten poprzedni Powder Brush wydaje mi się, że ma więcej tych włosków, jest grubszy i jakoś łatwiej mi się nim maluje. Z minusów to jest to, że za każdym razem wyłazi z niego kilka pojedynczych włosów, nie powiem jest to denerwujące i bardzo tego nie lubię, bo kojarzy mi się to z moimi chińskimi pędzelkami ze sklepu "po 4 zł".
Ta lniana torebeczka na pędzelki tak wogóle to jest super w podróży, można do niej pochować pojedyncze cienie i pędzelki do oczu i nic na się nie zniszczy, do tego jest po segregowane, często tez tam sobie chowam kilka wacików do zmywania makijażu, szybko niestety się brudzi, no ale jak zresztą wszystko. Szkoda że nie ma też takiej większej na jakieś większe pędzelki, też by mi się taka przydała :P
Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy
Lubicie pędzelki EcoTools? Który najbardziej?










