Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Cuticle remower- żel do usuwania skórek | Wibo

Cześć :) Zapraszam na recenzję produktu do usuwania skórek z Wibo.

Kupiłam go przypadkowo, gdyż mój Rossman jest kiepsko wyposażony i mojego ulubionego żelu z EvelineCosmetics oczywiście nie sprzedają, do tego ten z Sally Hansen jak co rusz jest wykupiony i innego wyboru po prostu nie miałam :)

Sam produkt ładnie wygląda i kusi wzrok tym pięknym niebieskim kolorem :) Konsystencja jest żelowa, takiego standardowego produktu do usuwania skórek, ma on w sobie jednak jakieś malutkie drobinki. Żel ma moim zdaniem mało przyjemny zapach, jak dla mnie jest on różany. Producent pisze, że wystarczy odczekać 1-2minuty i potem można odsuwać skórki. Ja zazwyczaj czekam dłużej, bo najpierw nakładam preparat na skórki grubą warstwą, a potem sobie opiłowuje paznokcie, dopiero potem wracam do skórek, nadmiar produktu zdejmuję ręcznikiem lub wacikiem i a skórki odpycham/wycinam jeśli jest potrzeba. Zrobiłam jednak test i po 2 minutach skórki nie były jeszcze gotowe, ok. 4-5 minut należy odczekać niestety aby choć trochę odmokły, jak dla mnie to trochę uciążliwe, to jest jego duży minus.
Jeśli miała bym wybierać pośród tego produktu a tego z Eveline to muszę Wam powiedzieć, że zdecydowanie wygrywa ten z Eveline, a tylko dlatego że szybciej działa i jest bardziej higieniczny. Osobiście go nie polecam, już lepsze jest wymoczenie skórek w ciepłej wodzie.



A tutaj skórki przed i po :)

Cena to: 6,99zł za 8,5ml, dostaniecie go w Rossmanie.

Jaki jest Wasz ulubiony produkt do skórek?
Używaliście może tego?

czwartek, 20 lutego 2014

Music Video Eye Look- "Dark Horse" Katy Perry :P


Hej :) Postanowiłam, że tak na próbę spróbuje zrobić makijaż z teledysku "Dark Horse" Katy Perry, który właśnie dziś bedzie miał swoja premierę(promo)(teledysk), może akurat komuś się spodoba moja interpretacja :) Makijaż raczej nie jest za bardzo "wyjściowy", ale co tam, makijażem trzeba się bawić :)


Użyłam:
- żółty Mariza "Kwaśna cytryna"
-biały z Nude MakeUp Kit Lovely (recenzja)
- fiolet CityColorCosmetics
-brokatowy 3D Diamond Mimididi
- Real Lasting Eyeliner z INSITI (recenzja)
-maskara Growing Lashes z Wibo (recenzja)


Kolory niestety na zdjęciach nie wyszły tak jak w rzeczywistości, bo troche są mniej żywsze, ale nic nie poradzę, mój aparat jest badziewny :(

Jak się Wam podoba taki makijaż?


czwartek, 13 lutego 2014

Walentynkowo po raz drugi! :) + skromne zakupy

 Dziś kolejny pomysł na walentykowy mani a co mi tam :D Dawno nie miałam paznokci malowanych to teraz poszaleje :) Poprzedni wzorek tutaj :) Lakierki, które użyłam: biały nr.1 Butterfly Maxima, jasny róż nr.9 Wibo "The Oleskaaa", bordo z Ados nr.17.



 Zakupy:
-żele peelingujące pod prysznicz Oriflame
-żel do twarzy z Lirene 
-pasty Colgate, Sensodyne (Biedra jak były w promocji)



Obchodzicie walentynki, czy nie przepadacie za tym "świętem"? Z chęcią się dowiem :)

sobota, 28 września 2013

DENKO- wrzesień '13 :)

Kolejny miesiąc za nami i co z tego wynika czas na zdenkowanych, znowu troche się uzbierało nie wiem jak ja to robie, tym razem ogólnie  produktów, ciesze się że wkońcu coś ruszyło z kolorówki no i kolejne mazidełko (robie postępy).



1. Tusz do rzęs z Wibo Growing Lashes- recenzja. Czy kupie ponownie?- TAK.

2. Eyeliner z Wibo- recenzja. Czy kupie ponownie?- pewnie TAK.

3. Puder transparentny Stay Matte z Rimmel- jeden z lepszych jak nie najlepszy z tych co miałam okazje testować, kupiłam już go dosyć dawno, ale oszczędzałam jak tylko mogłam. U mnie fajnie sie spisywał, mam suchą skóre i szczerze mówiąc lubie gdy moja cera się świeci a czoło to już chyba najbardziej :) Najczęsciej używałam go na poliki i pod oczy, starczył na bardzo długo. Jedynie nie fajnie jest opakowanie, które już nie raz otworzyło mi sie w torebce, mogliby nad tym bardziej popracować.

4.Tusz Volume Flash extreme z Rimmela- recenzja.  Czy kupie ponownie?- NIE.
5. Podkład Stay Matte z Rimmel- mój pierwszy podkład z "tych lepszejszych" (marka). Mam sentymencik, ale był badziewny i to jak. Jakieś dziwne płaty robił na twarzy, podkreślał suche skórki i utleniał się w ciągu dnia. Bubelek. Czy kupie ponownie?- broń Boże NIE.



6.Żel do twarzy z Biały Jeleń- tu troche o nim. Czy kupie ponownie?- TAK, tylko może tą niebieską wersje :)
7. Żel głęboko oczyszczający z SORAYA Care&Control- bardzo wydajny dzięki jego gęstej konsystencji, dobrze oczyszcza to prawda, ale przy tym strasznie wysusza, piecze w oczy, pieni się czego nie lubie bo mam uczucie że się udusze jak zmywam tą piane z twarzy (takie dziwactwo hehe). Zapach dosyć intensywny,ale ładny, pachnie jak tonik z tej serii. Czy kupie ponownie?- NIE.

8. Balsam do ciała Pure&Natural z NIVEA- już kiedyś go miałam i wróciłam do niego, zapach ma świetny, tak jak inne produkty z tej serii ( ja polecam tonik). Na wchłonięcie troche trzeba poczekać, ale tragedii nie ma. Jednak teraz zauważyłam, że stanowczo wole masełka niż balsamy i ten już mi opornie się używało. Czy kupie ponownie?- NIE, ale jet ok.



9. Lactacyd Feminii- stały bywalec, nie mam mu nic do zarzucenia oprócz ceny. Można go dostać w wersji także z pompką. Jest go 200ml, bardziej opłaca się kupować go w dwupaku. Czy kupie ponownie?- pewnie TAK.

10. Krem do rąk z Palmer's- recenzja. Czy kupie ponownie?- NIE.

11. Lakier do włosów SUNSILK- znaleziony gdzieś w łazience, pewnie był już po terminie dawno, ale go zużyłam do końca. Fajny aplikator, ładnie pachniał, ale po rozpyleniu nie dało sie wytrzymać bo tak dusił. Do tego lubił sobie skleić włosy i je wysuszyć do cna. Czy kupie ponownie?- NIE.


12. Mydełka w kostce z Bambino- także stałe bywalce, ładnie pachną, nie uczulają, dobrze myją. Cena ok.1,50zł, dostępne prawie wszędzie. Czy kupie ponownie?- TAK.

13. Płaki kosmetyczne Carea- dostępne w Biedronce, już poluje na kolejny trójpak, bo wtedy najbardziej sie opłacają. Idealne są. Czy kupie ponownie?- TAK.

14. Szampon do włosów Cien (sensitive,przeciwłupieżowy)- dostępny w Lidlu za ok. 5zł, skusiłam się tym razem kupić najtańszy z jakiegoś marketu i sprawdzić czy może bd moim hitem, no i też tak się stało, bardzo go lubie, pięknie pachnie, super się pieni, nie szczypie w oczy, dobrze myje, włosy rozczesuje się po nim bez problemu i do tego ta cena. Jest przeciwłupieżowy- choć teraz nie borykam się z tym problemem to wzięłam na wszelki wypadek na te letnie dni co były. Sprawował się super. Czy kupie ponownie?- TAK.


Jak tam u Was denko? Duże?

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Maskara- która najlepsza cz.II

Dzisiejsza notka to porównanie kilku maskar jakie posiadam już kiedyś zrobiłam podobny wpis i jest on dosyć często wyszukiwany,tak więc to bd taka troche aktualizacja. Wybrałam cztery maskary z Wibo (2), Eveline Cosmetics oraz Oriflame. Zapraszam na recenzje. (Zdjęcia po lewej 1 warstwa, zdjęcia po prawej po 2-óch warstwach) 



Extension Volme Mascara False Definition 4D (Eveline)


Opinia: Fajna silikonowa szczoteczka, nie za rzadka, wygodna w użyciu, nie mam problemu z malowaniem rzęs dolnych ani przy kąciku oka. Maskara ma głęboką czerń czyli to co lubie, nie skleja rzęs, ładnie je rozdziela. Moim zdaniem można nią osiągnąć ciekawy efekt, moje rzęsy wyglądają na dłuższe i nieco pogrubione. Utrzymuje sie długo na rzęsach, nie osypuje się. Nie podrażnia. Łatwo sie zmywa, nie wysycha w opakowaniu. Cena: ok.12zł za 9ml. Ocena: 8/10.




Very Me Fat Lash Mascara (Oriflame)

Opinia: Dostałam ją w prezencie od koleżanki ogólnie nie przepadam za produktami z Oriflame czy Avonu, no ale oczywiście ją wypróbowałam. Szczoteczka- silikonowa, krótsza od tej z Eveline i troche bardziej uboga w te ząbki, rzęski czy jak to sie mówi. Maskara- także ma fajny czarny odcień, jednak strasznie skleja rzęsy, na bank ich nie pogrubia, ani nie wydłuża. Bardzo kiepska. Ten tusz jest strasznie mokry, dosyć długo schnie. Czuć, że ma sie go na rzęsach. Nie osypuje sie podczas dnia. Jak sie z nim nie polubiłam. Rozmazuje sie niemiłosiernie podczas zmywania. Cena: ok. 20zł za 8ml (w przecenie za 9 zł). Ocena: 2/10



Extreme Lashes Volume Mascara (Wibo)

Opinia: Że lubie produkty z tej firmy wypróbowałam tą maskare. Tym razem to nie jest silikonowa szczoteczka, ale bardzo fajnie można nią rozdzielić rzęsy, bardzo lubie jej używać, super pogrubia, taki efekt lubie. Już druga warstwa daje zadowalający efekt. Rzęsy są nie sklejone i rozdzielone. jednak lekko osypuje sie z czasem. Uważam że ta maskara z tych,które tutaj zamieściłam jest najlepsza- przynajmniej dla mnie właśnie ze względu na fajne pogrubienie. Cena: ok. 9zł za 8ml. Ocena: 9/10




Maskara Volume Waterproof (Wibo)

Opinia: Tak wzięłam ją z ciekawości chyba z rok temu, zawsze to lepiej mieć wodoodporną maskare na śniegi i deszcze. Szczoteczka- zwykła, nie silkonowa, zwęża sie. Niestety ta mnie nie powaliła efektami. Troche skleja, mało pogrubia, nie osypuje, rozmazuje sie podczas zmywania. Łatwo nią pomalować w kącikach oczu rzęsy. Żadna z niej rewelacja. Ocena: 4/10




Miałyście którąś z tych? Jak wrażenia?


sobota, 17 listopada 2012

Wibo- podsumowanie


Witajcie! dziś przyszedł czas na podsumowanie mojego testowania produktów Wibo,które dostałam od portalu bangla.pl. Testowałam je codziennie więc mam już pewną opinie o nich. A więc:

Fluid  True recover Illuminating nr.01 porcelanowy

Opinia:  Mój pierwszy fluid rozświetlający,zwykle używam matowych gdyż mam problemy z cerą I podkłady rozświetlające jeszcze bardziej by podkreśliły to co bym chciała ukryć. Podkład ma bardzo dużo złotych drobinek jak dla mnie wręcz za dużo I to jest nie ukrywając dla mnie minus ( na słońcu widać jak cała twarz sie świeci,niczym wampir na słońcu:) ),ma także dosyć gęstawą konsystencje,ja nakładam go gąbeczką i jest w porządku. Jednak jeśli chodzi o plusy to jest na pewno że rzeczywiście mam odczucie nawilżenia,dosyć dobrze kryje,choć jak zauważycie na zdjęciu moją dosyć dużą rankę po "niespodziance" nie za bardzo pokrył,utrzymuje sie także dosyć długo tak więc jest dobrym fluidem,na pewno bym sie na niego skusiła w wersji matt,ale raczej nie kupie go ponownie.
Cena: ok.10zł za 30ml




Maskara Growing Lashes 

Opinia: Maskara posiada bardzo wygodną w malowaniu szczoteczkę,łatwo nią wytuszować dolne rzęsy. Szczoteczka dobrze rozdziela pojedyncze rzęsy,ale czasem jak się przesadzi o jedną warstwę to skleja rzęsy no I już nie wygląda to najlepiej. Tusz ma dosyć głęboką czerń co bardzo mi sie podoba. Zauważyłam,że czasem maskara osypywała sie z moich rzęs po kilku godzinach. Efekt końcowy jak najbardziej jest ok,polubiłam go choć nadal moim ulubieńcem jest ten z Bell :)
Cena: ok.10zł  za 8ml.



Eye Liner
Opinia: Eye-liner używam codziennie,jest on niezbędny przy moim codziennym makijażu,czasem zastępuje go kredką,ale kredka nie daje tak głębokiego efektu jaki lubie. Eye-liner jak najbardziej nadaje sie dla poczatkujących dziewczyn,które dopiero zaczynają przygode z kreskami. Jest on łatwy w użyciu,można nim robić dowolne kreski. Szkoda tylko że tak łatwo można go zetrzeć,mógłyby być wodoodporny. Jego zaletą jest opakowanie, które pozwala postawienie eye-linera,ja wcześniej miałam taki z Lovely i było trudno mi go postawić tak więc to duży plus. Jak najbardziej go kupie ponownie :)
Cena: ok.8 zł. za 4ml


od lewej:tusz,prawa: eye liner


        Miałyście któryś z tych kosmetyków? Lubicie markę Wibo?


środa, 24 października 2012

Kilka przesyłek+pazurki


Witajcie, sporo czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, ale w tym roku pisze mature i egz.zawodowy więc zbyt wolnego czasu nie mam. Staram się być na bieżąco i co jakiś czas wpadam na Wasze blogi,tak więc nie zapomniałam o Was. Przyszło do mnie kilka przesyłek w ostatnim czasie,więc sie chwale:


Kilka dni temu także udało mi się po raz drugi dostać do testów na portalu bangla.pl. Dostałam tym razem do przetestowania trzy produkty firmy Wibo,myśle że chyba Wam znane,przynajmniej z widzenia. Tak więc recenzji możecie się spodziewac w najbliższym czasie :)
Udało mi się wygrać rozdanie u http://joannaandcosmetics.blogspot.com/.Oto co zastałam w paczce: Serum scalające rozdwojone końcówki z Pantenne, Carmex w tubce, próbki Sudomaxu, i inne. Bardzo Ci dziękuje,jestem bardzo zadowolona z tych produktów :*:)
Udało mi się także wygrać w konkursie organizowanym na facebooku przez sklep novamoda.pl. Wygrałam kolczastą grafitową bransoletkę. Bardzo mi przypadła do gustu.


Taki bordowy kolorek zagościł ostatnio na moich paznokciach( w rzeczywistości jest troche ciemniejszy niż na zdjęciu). Lubie jesienią takie mocniejsze kolory, użyłam lakieru Orly nr.48041 Forever Crimson. Dobrze się trzyma na paznokciach, dosyć schnie szybko,nie odpryskuje,jak dla mnie jest OK.