Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kremy do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kremy do twarzy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 listopada 2015

Przeciwzmarszczowy nawilżający krem na dzień 40+| LuxuryParis

Hej, zapraszam na kolejna recenzję produktu marki Luxury Paris, tym razem znów krem ale na dzień.

Rewolucyjny program LUXURY Paris Nouvelle Beauté™ został opracowany został z myślą o profesjonalnej pielęgnacji skóry dojrzałej, w oparciu o  rewitalizujące i odżywcze właściwości olejku arganowego. Przełomowa francuska technologia Hydratation et Brillance Systeme™ zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry w ciągu dnia, a składniki aktywne najnowszej generacji zawarte w Argan Revitalising Multicomplex™ pozwalają uzyskać spektakularne rezultaty odmładzające już od pierwszej aplikacji.


Luksusowy krem na dzień bogaty w naturalne olejki, minerały i opatentowane składniki nawilżające, skoncentrowane w innowacyjnym kompleksie odmładzającym ARGAN REVITALISING MULTICOMPLEX™, intensywnie odżywia skórę i redukuje widoczność wszystkich oznak starzenia. Unikalna receptura z olejkiem arganowym, kwasem hialuronowym, masłem shea, olejkiem kokosowym i proteinami soi przywraca skórze witalność, jędrność i gładkość. Doskonały do stosowania pod makijaż.

Opinia: Krem znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 50ml, ma podobny design jak poprzednik o którym pisałam (klik). Także ważny jest 6 miesięcy od otwarcia. Ma ładny zapach, ten jest bardziej perfumowany. Jak można dostrzeć na zdjęciu niżej krem jest białego koloru, jego konsystencja jest dosyć dziwna nie wiem czy tylko mój jest taki ale wyglądem nie przyciąga, ma jakieś takie grudy w sobie, dodatkowo jest taki jak żelka, bardzo dziwna konsystencja, na początku pomyślałam że jest już po terminie ważności, ale od początku taki był więc nie wiem czy to normalne. Po rozsmarowaniu nie jest on tak bogaty jak kremik na noc, tu od razu daje sie wyczuć wodną bazę, szybko się wchłania, nie czuć go potem na twarzy. Produkt testowała moja mama i pomimo jego nieciekawej konsystencji krem przypadł mamie do gustu. Nie podrażnił, nie wywołał żadnych zaczerwienień. Nawilżał przez cały dzień, makijaż dobrze na nim wyglądał, szybko się wchłaniał, pozostawiał skórę miłą w dotyku.
Jako dzienny krem dobrze się spisał.



Luxury paris - strona główna
Luxury paris na FB- tutaj. 

Dostaniecie go- tutaj.

Rano wolicie stosować krem, serum czy moża oba produkty?

poniedziałek, 12 października 2015

Fitomed mój krem no.11- recenzja ;)

Zapraszam na recenzję kremu marki Fitomed, tym razem testowałam krem no.11.

Opinia: Krem znajduje się w odkręcanym pojemniczku o pojemności 50ml, czyli trochę więcej niż w standardowych 30ml pojemnościach kremów do twarzy. Jest przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej z rozszerzonymi porami.
I jak z poprzednika czyli kremu nr.12 byłam zadowolona to z tego jestem troszkę mniej, a to dlatego, że niestety wysusza moją skórę. Sam w sobie jest bogaty i bardzo fajnie czuję się moja skóra po jego aplikacji, niestety po ok. godzinie czasu czuję ściągnięcie i mam ochotę raz jeszcze nałożyć krem. Ja jestem wymagająca co do nawilżenia w kremach do twarzy bo moja cera jest dosyć sucha i potrzebuje coś dobrze zbalansowanego. Podczas stosowania niestety pojawiały się drobne pryszcze, co do stanu moich porów to robiłam zdjęcia porównawcze aby lepiej to ocenić i przyjrzeć im się z bliska. Czy w ogóle coś zaobserwowałam? - niestety raczej niewiele, tak jak bardzo byłam zadowolona z kremu nr.12 tak z tego znacznie niej. Daję Wam poniżej zdjęcia porównawcze. plusy tego kremu to na pewno to, że starcza na długi czas, ma bardzo przyjemna kremową konsystencję, która szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Makijaż można nakładać bez problemu ,bo nie się nie roluje, nie robią się plamy. A zapach jest delikatny.


(kilk aby powiekszyć)

Nie zawiera barwników, substancji zapachowych, parabenów, a jego działanie opiera się na wyciągu wodnym z ziół 80%.
Ogólnie moja skóra jakoś szczególnie się niestety nie polubiła z tym kremem. Może też dlatego że moja skóra owszem jest mieszana ale w dużym kierunku do suchej.


Cena to: 25zł za 50ml. Krem dostaniecie tutaj. 

Poprzednia recenzja:

Ingredients: Aqua, Hamamelis Virginiana Bark Extract, Equisetum Arvense Extract, Cetearyl Alcohol, Potentilla Erecta Extract, Calendula officinalis flower Extract, Vitis Vinifera Seed Oil, Nigella Sativa Seed Oil, Arachidyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Cera Alba, Arachidyl Glucoside, Cocoa Butter, Hydroxyethyl Acrylate, Phenoxyetanol, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Ethylhexylglycerin.



Jaki produkt lubicie najbardziej z firmy Fitomed? Znacie już ten krem?

piątek, 4 września 2015

Mój krem no.12 Fitomed- opinia :)

 Hejka :) Dziś zapraszam na recenzję kremu no.12 marki Fitomed, testowałam go przez jakieś 1,5 miesiąca, zostało mi go jeszcze może na dwa użycia, więc czas na recenzję.



Opinia: Krem zamknięty jest w plastikowym słoiczku o pojemności 50ml, jest go trochę więcej niż w takich standardowych kremach, dlatego podzieliłam się nim z koleżanką. bo sama używałabym go chyba przez 3 miesiące. Produkt jest przeznaczony do cery tłustej, trądzikowej i mieszanej. Ja zazwyczaj borykam się z nadmierną suchością skóry, ale mam rozszerzone pory, także występują u mnie jakieś zaskórniki, pryszcze. W tym okresie gdy dostałam ten krem miałam kilka ropnych potworów, potem doszło kilka innych mniejszych nieprzyjaciół po zjedzeniu chipsów- niestety od razu po nich mnie wywala, ale jak ma się smaka to wiecie jak to jest :P

Krem posiada już na drugim miejscu w składzie Viola Tricolor Extract, czyli wyciąg z fiołka trójbarwnego, który kiedyś łykałam w postaci suplementu i bardzo mi pomógł na zmiany trądzikowe, więc już miał dużego plusa na początek. Cały skład kremu jest bardzo przyjazny dla skóry. Zapach ziołowy, ale nienachalny, po kilku użyciach się do niego przyzwyczaiłam, choć nie przepadam za takimi zapachami to już mi w zupełności nie przeszkadza, zresztą ulatnia się chwilkę po aplikacji. Od razu po nałożeniu skóra jest zmatowiona i miękka w dotyku. Nie ma żadnego problemu z nakładaniem podkładu, nic się nie roluję, nie robią się plamy. W czasie używania nie zauważyłam żeby przesuszał, zupełnie na odwrót fajnie nawilżał, nie czułam ściągnięcia skóry. Nawet na te upały nie był za ciężki, bo szybko się wchłania. Co do tego jak sobie radził z zaskórnikami, to powiem tak gdy miałam te ropne potwory to jakoś tak nie zauważyłam żadnej poprawy musiałam czekać po prostu kilka dni aż znikną, teraz widzę po używaniu go już od kilku tygodni to, że drobniejsze pryszcze nie wyskakują tak często, obecnie mam tylko jednego nieprzyjaciela w okolicy brwi i tyle, więc myślę że efekt fajny. 

Ja się przekonuje coraz to bardziej do produktów ziołowych i naturalnych, powoli eliminując te drogeryjne produkty.




+ skład (kilka by powiększyć)


Aqua - woda
Viola Tricolor Extract - wyciąg z fiołka trójbarwnego, polecany w leczeniu cery trądzikowej
Glycyrrhiza Glabra Root Extract - wyciąg z korzenia lukrecji,posiada  właściwości zatrzymujące wodę w tkankach- nawilża i koi
Camelia Sinensis leaf/flower extract - wyciąg z zielonej herbaty, działa antybakteryjnie, antyoksydacyjnie, nawilżające, ściągające

Calendula Officinalis flower extract - ekstrakt z nagietka lekarskiego. Działa ściągająco, przeciwzapalnie, antybakteryjnoe, wspomaga gojenie się ran, reguluje odnowę naskórka, oczyszcza pory,pielęgnuje skórę szorstką i popękaną
Cetearyl Alcohol - emolient
Cetyl Palmitate - emolientVitis Vinifera Seed oil - olej z pestek winogron, jest lekki, łagodzi podrażnienia, poprawia jędrność i napięcie skóry.
Nigella Sativa Seed Oil - olej z czarnuszki siewnej. Wspomaga leczenie schorzeń skóry jak trądzik, AZS, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, ułatwia usuwanie łoju z gruczołów. 
Arachidyl Alcohol - stabilizator emulsji, emolient, tworzy na skórze warstwę okluzyjną.
Behenyl Alcohol - stabilizator emulsji, emolient. Zmiękcza i wygładza naskórek, stosowany jest również jako środek antywirusowy w leczeniu opryszczki
Cetearyl glucoside - emulgator, bardzo łagodna substancja powierzchniowo czynna
Cera alba - Wosk pszczeli, może być komedogenny, emulgator, stabilizator emulsji, zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni skóry.
Arachidyl Glucoside - emulgator
Hydroxyethyl acrylate - reguluje konsystencję
Phenoxyethanol - konserwant, maksymalne dopuszczalne stężenie to 1%
Sodium Acryloyldimethyl taurate copolymer - reguluje konsystencję
Ethylhexylglycerin - konserwant o działaniu nawilżającym
Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil - olejek z drzewa herbacianego, działa bakteriobójczo, antyseptycznie, przeciwzapalnie, wysusza zmiany trądzikowe


Używaliście już? Lubicie produkty Fitomed?

poniedziałek, 16 marca 2015

Saipan Krem Rozpulchniająco - Zmiękczający Skórę

Hej, dziś chciałam Wam powiedzieć kilka słów o kremie rozpulchniająco-zmiękczającym marki Jadwiga. Zdjęcia w końcu robione w świetle dziennym :)


Opinia: Kremu rozpulchniającego używa się głównie po to, aby odpowiednio wcześniej przygotować naszą skórę przed oczyszczaniem czy to manualnym czy też za pomocą peelingu. Wcześniej spotkałam się z maską rozpulchniającą na pracowni kosmetycznej, jednak nigdy sama nie próbowałam jej. Krem ten jest przeznaczony dla cer normalnych, wrażliwych, naczyniowych. Krem znajduje się w miękkiej tubce, o pojemności 30ml. Opakowanie ma bardzo prostą grafikę. Krem ma biały kolor, taką standardową konsystencje kremu. Co do zapachu to jest delikatny, lekko mentolowy, jest w nim olejek naturalny lawendowy i rzeczywiście go czuć. 
Na początku muszę przyznać, że nie za bardzo się z nim polubiłam za pierwszym razem zniechęcił mnie zapach bo nie przepadam a mentolem, ale też nie widziałam żadnych efektów po jego użyciu. no ale tak to jest jak się nie przeczyta tego co jest napisane na opakowaniu :P Producent pisze, że najpierw zmywamy twarz, tonizujemy, naświetlamy twarz Solluxem przez 5 min (lampa), potem nakładamy ten krem i masujemy przez 3 min, nawilżamy  przez kolejne 15min i usuwamy krem. Niby sporo tych przygotowań, ale zaraz Wam napiszę jak ja go stosuję u siebie w domowych warunakch i czy dobrze sie sprawdza.


Po dokładnym demakijażu nakładam grubą warstwę tego kremu na twarz i stosuje parówkę na 10-15min (miska z gorącą wodą i ręcznik na głowę) to mi zastępuje wapozon i muszę przyznać, że bardzo lubię takie zabiegi. Po czym delikatnie zdejmuję nadmiar kremu ręcznikiem papierowym. Moja skóra jest wtedy matowa, ukojona, super gładka i miękka, a zapach kompletnie się ulatnia i nie drażni mojego nosa :)
Wyciskanie wszelkich nieprzyjaciół jest bardzo ułatwione, pamiętajcie tylko aby po takim zabiegu oczyszczania mechanicznego koniecznie przetrzeć twarz wodą utlenioną, aby nie poroznosić niczego na całą twarz!! po takim zabiegu przecieram twarz jeszcze tonikiem i nakładam krem. Wierzcie czy nie, ale krem wsiąka momentalnie w skórę i mega ją nawilża. I tak jak na początku zwątpiłam w ten krem tak teraz bardzo lubię go używać :) Zauważyłam też że te ropne wypryski po takim zabiegu się spłycają, także ich barwa blaknie. Taki krem możecie stosować również przed peelingiem enzymatycznym lub jakąś maseczką, aby te drogocenne składniki przedostały się głębiej. 

Składniki aktywne: wyciągi roślinne z siemienia lnianego. pawoślazu, nostrzyka, naturalny olejek eteryczny lawendowy.


Skład: Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Linseed Oil, Stearyl Alcohol (and) Steareth-7 (and) Steareth-10, Glyceryl Stearate (and) Ceteth-20, Stearyl Acohol, Propylene Glycol, Diazolidynyl Urea, Etyhylparaben, Althaea Officinalis, Melilotum Officinalis, Paraffinum Liquidum, Dimethicane, Lavendula Hybrida.



Krem możecie kupić np. tutaj. Produkt o pojemności 200ml dostaniemy za 51,00zł.
Jadwiga na fb- tutaj :)




Stosowałyście kiedyś taki preparat rozpulchniający na twarz?

piątek, 30 stycznia 2015

Kojący krem na dzień Tolerans | Dermedic


Hejka, mam dla Was recenzję mojego ulubionego w tej chwili kremiku na dzień marki Dermedic, jak dotąd jestem bardzo zadowolona z produktów do twarzy no może prócz jednego kremu, ale już o nim pisałam na blogu z serii Hydrain3 Hialuro (o tutaj ). U mnie te produkty na prawdę świetnie się sprawdzają i zostaną u mnie jeszcze przez dłuższy czas. Zapraszam a recenzję :P



Opinia: Krem znajduję się w opakowaniu ecosolution o pojemności 55g ( bak kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym, co daje czystość mikrobiologiczną preparatu), jest to rewelacyjne rozwiązanie dla kremów inni producenci także powinni zacząć stosować takie opakowania. Takie opakowanie daje nam możliwość wykorzystania  produktu w blisko 100%, gdyż w środku znajduję się woreczek zasysający się od wewnątrz.Produkt ten zalecany jest do codziennej pielęgnacji skóry nadwrażliwej, skłonnej do podrażnień, nietolerującej tradycyjnych preparatów do pielęgnacji. Polecany jest także po zabiegach dermatologicznych lub z zakresu medycyny estetycznej.

Plusy? Jest ich wiele! Po pierwsze to co dla mnie najważniejsze w kremie na dzień a więc nawilżenie, które jest bardzo wysokie, konsystencja jest kremowa i przy aplikacji wydaję się być dosyć bogata, treściwa, ale nie tłusta, jednak łatwo się rozprowadza po skórze i bardzo szybko się wchłania, moja skóra uwielbia kremy i od razu je pije :) Nie pozostawia tłustej warstwy u mnie wchłania się kompletnie. Takie nawilżenie towarzyszy mi przez cały dzień. Po drugie jak może pamiętacie w moich poprzednich recenzjach kremów/serum duże znaczenie ma dla mnie to, czy mogę najechać przy smarowaniu twarzy na usta i nie czuć potem takiego nieprzyjemnego,gorzkiego posmaczku, tu jestem bardzo na plus bo nic takiego nie występuje. Kolejny plus jest taki, że produkt mnie nie zapchał, skóra miała po nim zdrowy, promienny wygląd, nie była zaczerwieniona. Idealnie sprwadził się także w przypadku podrażnienia nosa podczas przeziębienia, nic mnie nie piekło i skóra wokół nosa dosyć szybko doszła do siebie :)
Zachwalam ten krem chyba każdej znajomej, mój kolejny ulubieniec!


Krem ten został testowany klinicznie oraz alergologicznie, dermatologicznie, jest hypoalergiczny z wodą termalną. Nie zawiera alkoholu, barwników, parabenów czy substancji zapachowych. Cena to ok.20-25zł.

Składniki aktywne: Gliceryna, Dub Diol, Sensiva S.C. 50, Neutrazen™, Masło Shea, Ekstrakt z aloesu, Phytosqualan–Skwalan



Jaki jest Wasz ulubiony krem na dzień?

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Serum-koncentrat intensywnie regenerujące REGENIST ARS 4°~ARS 5° | Dermedic

Cześć, dziś zapraszam Was na recenzję serum-koncentratu intensywnie regenerującego od Dermedic. Tym razem testowała go moja mama.




Opinia: Produkt mieści się w białej butelce airless wraz z pompką o pojemności 30g. Konsystencja dosyć lejąca, nie tłusta, bardzo dobrze się rozprowadza i szybciutko wchłania, ma bardzo delikatny, kwiatowy zapach. Produkt ten jest przeznaczony dla osób dojrzałych z zaawansowanymi oznakami starzenia. Jakie efekty zapewnia? Ma wzmocnić strukturę skóry, zapobiegając jej wiotczeniu, ma aktywować procesy naprawcze, zapewniając wielowymiarową regenerację, ma reaktywować funkcje życiowe komórek, ma zapobiec także nadmiernej przez naskórkowej utracie wody, ma stymulować wzrost i odnowę komórek naskórka.

Dlatego też to serum trafiło w posiadanie mojej mamy. Z moją mamą jest tak, że lubi kupować swoje sprawdzone kremu do twarzy i tak trochę niepewnie podeszła do tego testu. Jak mówi mama używała go codziennie rano i była nim zachwycona. Zwykle używa kremów w słoiczku, więc dużym plusem było dla niej opakowanie, następny plus lekka konsystencja, nie musiała odczekiwać parunastu minut na wchłonięcie tylko już po kilku sekundach mogła nakładać makijaż, który jak mówiła nie robił potem żadnych plam, czy prześwitów, dobrze się trzymał. Zachwycona była efektem gładkiej skóry- ponoć bajka! Cera była super nawilżona przez cały dzień, była przyjemnie napięta, wyglądała "zdrowo". Bardzo go zachwalała, ostatnio własnie jej się skończył i bez chwili zawahania poszła do apteki po niego. Mówi, że jak nie będę miała dla niej pomysłu na prezent to ten produkt jest zawsze mile widziany hehe :)


Składniki aktywne: Kompleks aktywny ARS 4°~ARS 5°. RonaCare Luremin®, Olej arganowy, Kwas hialuronowy, Gliceryna, Dub Diol, Alantoina, Phytosqualan–Skwalan, Wyciąg z korzenia żeń-szeń, Witamina E
Zawartość składników aktywnych: 23% 


Słyszałyście o nim? Jaki produkt Dermedic jest Waszym ulubieńcem?

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Krem nawilżający o dogłębnym działaniu HydraIn3 Hialuro | Dermedic

Cześć, dziś recenzja kremu do twarzy, który testowałam dzięki Dermedic. Zapraszam :)




Opinia: Krem znajduje się w uroczym smerfnym słoiczku o pojemności 50g, produkt ma sreberko zabezpieczające więc na +. Konsystencję ma bardzo kremową, taką jaką lubię najbardziej, zapach śliczny podobny do tego co ma płyn micelarny, delikatnie dla mnie kwiatowy. Od razu przynosi ulgę, eliminując uczucie ściągnięcia. Krem delikatnie bieli skórę po nałożeniu, za to mamy SPF 15 :)  Byłam zaskoczona że cera się po nim jakoś za bardzo nie świeciła, bo zazwyczaj tak nawilżające kremiki są mega tłuste- nie ten. 

Nawilża bardzo fajnie nie mam uczucia ściągniętej skóry. Nie podoba mi się to w  nim prócz bielenia, że trochę zajmuje aby się dobrze wchłonąć. Zapach przepiękny, kwiatowy, trzeba jednak uważać aby krem nie dostał się na usta bo przy dotknięciu ich językiem jest bardzo niefajny posmak, taki gorzki pewnie wiecie o co chodzi, ja bardzo tego nie lubię właśnie w kremach. Krem mnie nie zapchał, nie podrażnił. Używałam na twarz tylko ten krem gdy wychodziłam na słońce i nie dostałam żadnego poparzenia słonecznego, tak jak piszę producent ja nie zauważyłam aby pozostawiał żadnego tłustego filmu, makijaż też się na nim trzyma i dobrze wygląda.


Tak podsumowując z działania czyli nawilżenia jakie daję mojej skórze jestem zadowolona, niestety nie stał się moim ulubieńcem przez tych kilka powyższych minusików :P


Zapewnienia producenta: 
-Przywraca skórze naturalną zdolność nawilżania oraz zatrzymuje wodę w naskórku
-Ogranicza TEWL
-Intensyfikuje i wydłuża nawadnianie
-Wygładza skórę
-Chroni przed UVA i UVB – SPF 15
-Nie zatyka porów
-Nie pozostawia tłustego filmu
-Doskonały pod makijaż


Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas Hialuronowy, Hydroveg VV, Filtry ochronne UVA, UVB – SPF 15, Gliceryna, Alantoina.

(klik aby powiększyć)

Inne recenzje z serii HydraIn3 Hialuro:
- płyn micelarny H20


Znacie go może?