Obserwatorzy

wtorek, 31 marca 2015

Polski Peeling Enzymatyczny z granulkami wosku jojoba

 Witajcie :) Przygotowałam na dziś recenzję peelingu enzymatycznego firmy Jadwiga, z tego typu peelingami miałam do czynienie kilka razy, i choć z początku jakoś nie do końca wierzyłam w ich efektowność tak teraz bardzo lubię ich używać.


peelingi enzymatyczne- ich działanie to – złuszczanie martwych warstw naskórka następuje poprzez rozpuszczenie połączeń pomiędzy komórkami warstwy rogowej występujących w naskórku. Dzięki nim możliwe jest usunięcie obumarłego fragmentu naskórka. Wykonanie peelingu enzymatycznego powoduje, że cera staje się wygładzona i nabiera zdrowego kolorytu. 

DZIAŁANIE: Do pielęgnacji każdego typu cery, szczególnie wrażliwej skóry i dojrzałej o zmniejszonej zdolności wchłaniania, z zaskórnikami, a nawet przy trądziku różowatym. Bardzo dokładnie oczyszcza skórę z obumarłych komórek, zmiękcza ją, nawilża i wygładza. Pobudza skórę do działania, aktywuje odnowę komórek, poprawia jej elastyczność, wygładza płytsze zmarszczki, poprawia koloryt. Oprócz enzymu granulki wosku jojoba dodatkowo wzmagają oczyszczenie, chronią przed wolnymi rodnikami, głęboko nawilżają.

ZASTOSOWANIE: Preparat można stosować 1-2 razy w tygodniu, delikatnie wmasowując go w skórę i pozostawiając na skórze około 15 minut. Po zmyciu pielęgnacja jak przy stosowaniu naturalnego peelingu.


Opinia: Produkt ten mieści się w miękkiej,elastycznej tubce o pojemności 50ml/200ml.
Zwykle te peelingi enzymatyczne które używałam wcześniej były kremowe i nie zawierały żadnych granulek, więc to już pierwsze zaskoczenie, ponieważ ten peeling jest bardziej konsystencji żelowej oraz zawiera różowe granulki wosku jojoba, ale nie są one ostre. Wosk jojoba ma wiele pozytywnych działań na naszą skórę: wygładza i bez wrażenia tłustości tworzy warstwę ochronną, zapobiegającą utracie wody z głębiej położonych warstw naskórka,poprawia elastyczność, zmniejsza pory i poprawia nawilżenie skóry, nadaje się do każdego rodzaju skóry, doskonale zmiękcza naskórek. 

Konsystencja jak wcześniej wspominałam jest żelowa, ale gdy bierzemy ją na dłonie szybko tak jakby się "rozpuszcza" i jest bardziej wodna, więc trzeba szybko z nim pracować, plus jest taki że wystarczy jego niewielka ilość i produkt staje się wydajny. Po aplikacji powinno się masować twarz przez jakiś czas, a potem pozostawić do wchłonięcia następnie umyć twarz i nałożyć krem czy serum Możemy go używać 1-2 razy w tygodniu. Zapach jest prawie nie wyczuwalny.

Producent nas informuje, że powinno się po aplikacji tej maseczki utrzymać ciepło, wilgoć, np. przez parówkę, są zwolennicy i przeciwnicy tego rozwiązania, więc drugim sposobem jest nakładanie jej podczas relaksującej kąpieli. Ja używam zwykle parówki, bo zazwyczaj biorę prysznic, ale też nie zawsze często po prostu sobie nakładam ten peeling i robię swoją rutynę (ucze się, sprzątam, oglądam serial/film,przeglądam blogi), a po ok.15min. nawet czasem dłużej zmywam go ciepłą wodą i osuszam skórę, potem aplikuję krem nawilżający.
Odczucia po takim zabiegu to w moim przypadku: uczucie takiego dotlenienia skóry, cera jest zdecydowanie bardziej gładka i miękka w dotyku, czuć taką świeżość, jak dotykam palcami twarz to nie wyczuwam żadnych grudek, które często miewam w okolicy brody i czoła, cera jest bardzo wygładzona ma taki fajny, zdrowy koloryt, spłycenia zmarszczek nie zauważyłam, zresztą nie zbyt dużo ich mam. Nie zauważyłam żadnego podrażnienia, pieczenia. Ja go zdecydowanie polecam w szczególności dla tych osób z cerą wrażliwą, suchą tak jak moja oraz dla cer trądzikowych ,ponieważ zwykłe peelingi nie są dobre gdyż można jeszcze bardziej rozsiać po twarzy pryszczole, a kto by tego chciał? Pewnie nikt, tak więc peeling enzymatyczny to świetna propozycja :)


Cena: 28,50zł za 50ml, 69zł za 200ml. Możecie nabyć ten produkt tutaj.
Jadwiga na fb- tutaj :)

Recenzje:
- mini opinie
- Sapian krem rozpulchniający




Jaki jest Wasz ulubiony peeling enzymatyczny? Znacie ten z Jadwigi?

sobota, 28 marca 2015

Projekt NAILART (tydzień 7) Water marble

Cześć :) Dziś pora na nowy i już niestety ostatni wzorek z projektu paznokciowego NAILART, tydzień 7 to tydzień dla mnie chyba najtrudniejszy bo jakoś water marble nigdy mi nie chciało wychodzić do tego te brudne skórki :) Tym razem same zdobienie zajęło mi może z 10min, skórki zabezpieczyłam tasiemką i raz ciach zrobione bez godziny czyszczenia! Ja jestem zadowolona efektu i mam nadzieję że Wam też sie spodoba :)

Użyłam:
- mięta KOBO 29 Athens
- beż KOBO 12 Lisboa
- róż KOBO 9 Buenos Aires
-KOBO Top Coat
- biały lakier Safarii


Poprzednie wzorki:
-tydzień 1 Stemple
- tydzień 2 Animal Print
- tydzień 5 Icon Nail
- tydzień 6 Biżuteria na paznokciach



Próbowałyście tej metody??

czwartek, 26 marca 2015

Silnie złuszczający preparat z 50% kwasami AHA BingoSpa

 Witajcie, na dziś przygotowałam recenzję silnie złuszczającego preparatu z 50% kwasami AHA marki BingoSpa, które dostałam w ramach współpracy. Do wyboru miałam dziesiątki różnych produktów, ale ten jakoś najbardziej mnie zainteresował. 

Od producenta: Preparat BingoSpa służy do złuszczania warstwy rogowej skóry stóp poprzez działanie kwasów owocowych AHA (kwasy alfa-hydroksylowe) oraz ekstraktów i olejków roślinnych o działaniu złuszczającym i nawilżającym.
Kwasy AHA BingoSpa pomagając w usunięciu warstw nagromadzonych na powierzchni skóry, zapewniają efekt peelingu stymulującego odnowę komórkową. Proces ten inicjuje bowiem odpowiednią odbudowę komórek głębiej położonych. Powoduje on także pobudzenie produkcji kolagenu i elastyny. W wyniku zachodzących procesów w sposób widoczny poprawia się stan skóry stóp. Lepiej gromadzi ona wilgoć, co wpływa na wygładzenie zmarszczeń i bruzd oraz poprawę ogólną wyglądu stóp.



Opinia: Produkt znajduje się w odkręcanym pojemniczku o pojemności 600g. preparat ma formę sypkiego-mokrego, białego proszku, takiej soli kuchennej. 
Mój problem z suchością stóp, często są one popękane, lubie spać bez skarpetek, ale sama myśl o piętach dotykających pościel przynosi mi ciarki, mega tego nie lubię, więc staram przed każdym położeniem sie do łóżka porządnie nawilżyć moje stopy masłami do ciała, jak dotąd u mnie najlepiej sprawdza się masło kakaowe z Ziaji. Nienawidzę używania pumeksów czy jakiś innych przyrządów do usuwania zrogowaciałego naskórka na piętach, a peelingi nie zawsze się sprawdzają, bo nie są dosyć ostre do tej części ciała, tak że ten produkt wydał się na prawdę ciekawym rozwiązaniem. Jak się sprawdził? U mnie i jak i innych członków mojej rodziny, muszę przyznać że rewelacyjnie, chyba mogę śmiało przyznać, że jest to mój najlepszy preparat do pielęgnacji stóp!! I jak za bardzo nie przepadam za stopami to teraz spędzam więcej czasu na dbanie o nie. Zacznę od plusów, a jest ich trochę :)

Na początku myślałam, że taka konsystencja w postaci proszku będzie nieciekawa w użytkowaniu jednak bardzo dobrze się z nią "pracuje", ja na taki jeden zabieg na obie stopy używam tak z półtorej łyżki tego proszku, na zmoczone dłonie i stopy nakładam go i robiąc masaż tym samym peelinguję tę okolicę. Preparat jest dosyć ostry, wyraźnie go czuć, ale nie jest to nic co by podrażniało skórę, dla mnie ten moment jest bardzo przyjemny. Te kryształki nie rozpuszczają się szybko pod wpływem nacisku co jest super i tak peelinguję nimi stopy ok.5-8min. Podczas takiego zabiegu nic nie piecze, także już po opłukaniu nóg i wytarciu nie zauważyłam jakiegoś niekorzystnego wpływu. Zapach delikatny, nieprzytłaczający, bez rewelacji. Efekty- to bardzo miękkie stopy, bez żadnych suchych skórek czy zgrubień, ja po pierwszym zabiegu odczuwałam mega poprawę, na bardziej wymagających (np.mojej mamy) stopach takich zabiegów potrzebowała ona 3 aby do końca pozbyć się różnych zgrubień. Potem tylko jakiś dobry krem nawilżający i stopy jak nowe. 
Już dawno nie byłam aż tak zadowolona z kosmetyku do stóp. Polecam  bardzo, w szczególności na okres letni :)

Co do minusów- ja jeśli chodzi o sam produkt szczerze mówiąc nie widzę, jestem nim zachwycona. Mógłby być bardziej dostępny może jedynie to. Cena: 24zł za 600g, więc cena bardzo "sympatyczna" jak za tak dobry produkt. DO tego jest bardzo wydajny.


Składniki aktywne: sól warzona próżniowo, siarczan magnezu, urea (mocznik), 50% kwasy owocowe AHA, olejek pomarańczowy, ekstrakt z melisy,ekstrakt z nagietka

Nie zawiera sztucznych barwników i kompozycji zapachowych.
Przy długotrwałym stosowaniu (6 miesięcy i dłużej) preparatów zawierających kwasy owocowe odbudowują się włókna sprężyste. Zwiększa się produkcja włókien kolagenowych i mukopolischarydów, dzięki którym poprawiają się biologiczne i fizyczne właściwości skóry.


Na stronie sklepu Bingo znajdziecie go tutaj.


Znacie ten produkt? 

poniedziałek, 23 marca 2015

033 Pink Doll, przepiękny neon!!

Cześć :) Zapraszam na kolejne zdobienie lakierem hybrydowym marki Semilac, tym razem wybrałam cudowny neon z serii Tropical Drinks :) 

Użyłam:
lakier hybrydowy Semilac 033 Pink Doll
- lakier hybrydowy NTN nr.57 (recenzja tych lakierów)
base i top coat Semilac
- czarny lakier Safari
- stempelek 
- płytka QA75 z BPS.com ( o ta tutaj)
Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy


i światło dzienne


Inne zdobienia z lakierami Semilac:
-wiosennie i geometrycznie
084 Denim Blue
037 Gold Disco
- 016 Grunge i 037

Lubicie neony? Jak podoba się Wam dzisiejsze zdobienie?

środa, 18 marca 2015

Ocean Theme, płytka do stemplowania BP-23!

Hejka :) Na dziś przygotowałam krótką recenzję płytki do stemplowania o oceanicznym temacie. Mam ją ze strony BornPrettyStpre.com, doszła do mnie dosyć szybko bo trwało to jakieś dwa tygodnie, a zazwyczaj ponad miesiąc.




Płytka posiada 9 różnych wzorków do odbicia, mamy tu uroczego wieloryba, syrenkę, palmę, oceaniczne fale, rozgwiazdy, jakiś małe pingwinki itp. Mnie strasznie zauroczyła ta płytka i od razu ją sobie zapisałam na "chciej liście". Uwielbiam takie motywy, więc musiałam ja mieć w swojej kolekcji. Wszystkie wzory odbijają się bezproblemowo, jedynie "łuski" na syrence wychodzą mało widoczne. Płytka idealna na lato oraz jakieś zimowe zdobienia z pingwinkami :P

Na zdjęciach możecie zobaczyć 1,5 tygodniowy odrost, niestety nie zrobiłam wcześniej zdjęć i musiałam się tym zadowolić.

Użyłam:
- lakier Ados nr.555
- czarny lakier no name
- muszelki ( o te)
- stempelek
- płytka BP-23
- top Golden Rose


Cena:$ 2.99, znajdziecie ją tutaj ID:17204. Koniecznie odwiedźcie zakładkę Nail Art, gdyż można znaleźć tam pełno przeróżnych ozdób, płytek itp.


Poprzednie recenzje:
- Płytka do stemplowania BP-33


Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy



Jak tym razem się Wam podoba wzorek i płytka??

poniedziałek, 16 marca 2015

Saipan Krem Rozpulchniająco - Zmiękczający Skórę

Hej, dziś chciałam Wam powiedzieć kilka słów o kremie rozpulchniająco-zmiękczającym marki Jadwiga. Zdjęcia w końcu robione w świetle dziennym :)


Opinia: Kremu rozpulchniającego używa się głównie po to, aby odpowiednio wcześniej przygotować naszą skórę przed oczyszczaniem czy to manualnym czy też za pomocą peelingu. Wcześniej spotkałam się z maską rozpulchniającą na pracowni kosmetycznej, jednak nigdy sama nie próbowałam jej. Krem ten jest przeznaczony dla cer normalnych, wrażliwych, naczyniowych. Krem znajduje się w miękkiej tubce, o pojemności 30ml. Opakowanie ma bardzo prostą grafikę. Krem ma biały kolor, taką standardową konsystencje kremu. Co do zapachu to jest delikatny, lekko mentolowy, jest w nim olejek naturalny lawendowy i rzeczywiście go czuć. 
Na początku muszę przyznać, że nie za bardzo się z nim polubiłam za pierwszym razem zniechęcił mnie zapach bo nie przepadam a mentolem, ale też nie widziałam żadnych efektów po jego użyciu. no ale tak to jest jak się nie przeczyta tego co jest napisane na opakowaniu :P Producent pisze, że najpierw zmywamy twarz, tonizujemy, naświetlamy twarz Solluxem przez 5 min (lampa), potem nakładamy ten krem i masujemy przez 3 min, nawilżamy  przez kolejne 15min i usuwamy krem. Niby sporo tych przygotowań, ale zaraz Wam napiszę jak ja go stosuję u siebie w domowych warunakch i czy dobrze sie sprawdza.


Po dokładnym demakijażu nakładam grubą warstwę tego kremu na twarz i stosuje parówkę na 10-15min (miska z gorącą wodą i ręcznik na głowę) to mi zastępuje wapozon i muszę przyznać, że bardzo lubię takie zabiegi. Po czym delikatnie zdejmuję nadmiar kremu ręcznikiem papierowym. Moja skóra jest wtedy matowa, ukojona, super gładka i miękka, a zapach kompletnie się ulatnia i nie drażni mojego nosa :)
Wyciskanie wszelkich nieprzyjaciół jest bardzo ułatwione, pamiętajcie tylko aby po takim zabiegu oczyszczania mechanicznego koniecznie przetrzeć twarz wodą utlenioną, aby nie poroznosić niczego na całą twarz!! po takim zabiegu przecieram twarz jeszcze tonikiem i nakładam krem. Wierzcie czy nie, ale krem wsiąka momentalnie w skórę i mega ją nawilża. I tak jak na początku zwątpiłam w ten krem tak teraz bardzo lubię go używać :) Zauważyłam też że te ropne wypryski po takim zabiegu się spłycają, także ich barwa blaknie. Taki krem możecie stosować również przed peelingiem enzymatycznym lub jakąś maseczką, aby te drogocenne składniki przedostały się głębiej. 

Składniki aktywne: wyciągi roślinne z siemienia lnianego. pawoślazu, nostrzyka, naturalny olejek eteryczny lawendowy.


Skład: Aqua, Glycerin, Isopropyl Myristate, Linseed Oil, Stearyl Alcohol (and) Steareth-7 (and) Steareth-10, Glyceryl Stearate (and) Ceteth-20, Stearyl Acohol, Propylene Glycol, Diazolidynyl Urea, Etyhylparaben, Althaea Officinalis, Melilotum Officinalis, Paraffinum Liquidum, Dimethicane, Lavendula Hybrida.



Krem możecie kupić np. tutaj. Produkt o pojemności 200ml dostaniemy za 51,00zł.
Jadwiga na fb- tutaj :)




Stosowałyście kiedyś taki preparat rozpulchniający na twarz?

piątek, 13 marca 2015

Projekt NAILART (tydzień 5) Icon nail design

Hej, czas na wzorek z projektu paznokciowego NAILART, tym razem motyw to Icon nail design, ja wybrałam The Simpsons, zawsze miałam zamiar zmalować jakiś wzorek o takiej tematyce, więc fajnie się złożyło. nie dodawałam dwóch wcześniejszych wzorków, z takiego powodu, że na tą chwilę nadal mam hybrydy, i nie chciałam ich specjalnie ściągać. Ten wzorek zrobiłam już wcześniej, ale specjalnie na ten projekt :)



Poprzednie wzorki:
-Tydzień 1
- Tydzień 2




Podoba się Wam ?

wtorek, 10 marca 2015

Mint&Diamonds | DiamondCosmetics

Cześć :) Mam dziś dla Was propozycję stylizacji paznokci "na bogato", pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale efekt mi bardzo się podoba więc chciałam się nim z Wami podzielić :)

 Użyłam:
- lakier hybrydowy Semilac 022Mint
- base i top coat
- klej do tipsów
- małe diamenciki z BPS.com (o te)
Na kod: AWBQ10 dostaniecie 10% off na zakupy

Kolor 022 Mint- to przepiękny odcień mięty, który niesamowicie przyciąga wzrok innych, słyszałam mnóstwo komplementów na temat tego koloru od kiedy pomalowałam nim paznokcie. Idealny na zbliżającą się wiosnę, czy lato już mam kilka pomysłów na wakacyjne zdobienia z tym kolorkiem :D Potrzebuje do ładnego pokrycia dwóch cienkich warstw, a dzięki warstwie topu przepięknie się błyszczy ! Zdecydowany ulubieniec <3



Inne zdobienia z lakierami Semilac:
-wiosennie i geometrycznie
- morze i błękit
- złoto&renifery
-bałwanek z kolorem 016 i 037

Podoba się Wam taka stylizacja paznokci? Lubicie miętkę na pazurach??

piątek, 6 marca 2015

Mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu BingoSpa

 Cześć :) Dziś kilka słów na temat mandarynkowej kąpieli do skórek i paznokci jakie dostałam do testowania od BingoSpa.



Opinia: Produkt znajduję się w plastikowym opakowaniu o pojemności 300g, preparat ten ma postać pomarańczowego proszku, zdecydowanie przyciąga wzrok swoim kolorkiem. Nigdy wcześniej nie korzystałam z takich kąpieli oprócz takiej domowej z dodatkiem soku z cytryny i olejku rycynowego, więc dla mnie to nowość.
Produkt ten ma zadanie sprawić, że nasze dłonie będą po tym zabiegu intensywnie nawilżone, zmiękczone, uelastycznione i wzmocni to płytkę paznokcia. A regularne stosowanie ma zapewnić paznokciom zdrowy wygląd i wspaniały połysk. Co do zapachu to jest on dla mnie nieco chemiczny, pachnie dla mnie takim zabiegiem pomarańczowym parafinowym jaki używamy na pracowni, mandarynki? no tak średnio mi ten produkt przypomina, choć nie mówie, że jest brzydki.

Produkt jest wydajny, do takiego jednego zabiegu potrzebujemy tylko jednej łyżeczki tego proszku, rozcieńczamy to w 100ml ciepłej wody i tak moczymy dłonie na ok.10 min. Produkt ten powinno się stosować przed manicure, ja go bardzo lubie z tego też powodu, że bardzo potem ułatwia takie wymoczenie na pozbycie się niechcianych skórek wokół paznokci, w moim przypadku ja już nie potrzebuje żadnych żeli do ich usuwania po są te skórki już tak fajnie zmiękczone, że bez problemu mogę je sobie patyczkiem odepchnąć, czy też wyciąć. na pewno produkt ten jest fajny pod względem właśnie zmiękczenia naskórka i takiej namiastki zabiegu SPA dłoni, jednak nie zauważyłam, aby ten kosmetyk poprawił stan wyglądu, nawilżenia moich dłoni, powiedziałabym, że nawilżenie jest chwilowe. Jednak myślę, że często będę sięgać po niego bo jakoś tak go polubiłam i jestem zadowolona w jakimś stopniu może to nie jest jakiś produkt must-have, ale jako taki dodatek do manicure jest spoko.



Produkt ten możecie zakupić na stronie sklepu BingoSpa- tutaj. Cena: to 14zł za 300g.


Skład:

Używaliście kiedyś takich kąpieli do skórek i paznokci?

środa, 4 marca 2015

Diamond Cosmetics| Zdobienie z lakierami hybrydowymi Semilac :)


Cześć :) Zapraszam Was dziś na zdobienie przy użyciu lakierów hybrydowych Semilac, marki DiamondCosmetics, wczoraj na bloga wstawiłam post z przesyłkami i to są właśnie te kolorki :) Oczywiście nie wytrzymałam i już w poniedziałek musiałam ich użyć! Te lakiery znam już od jakiegoś czasu, i muszę Wam powiedzieć, że po jednej porażce z lakierami NTN (recenzja), tak w tych zakochałam się od pierwszego użycia. Zapraszam do polubienia Diamond Cosmetics na fb- tutaj :)



Użyłam:
- lakier hybrydowy Semilac 033 Pink Doll
lakier hybrydowy Semilac 059 French Lilac
lakier hybrydowy Semilac 022 Mint
- baza/top Semilac
- gąbeczka
- czarny lakier 




Używacie lakierów hybrydowych Semilac? Który kolor jest Waszym ulubieńcem?


wtorek, 3 marca 2015

Nowości do testowania :) + kilka próbkowych recenzji

Cześć, już dawno nie pokazywałam Wam jakie to przesyłki do mnie trafiły, jednak te produkty jakie dostaje ze współpracy zawsze o nich piszę i tego nie ukrywam, dziś tak się złożyło, że nie miałam akurat pomysłu na notkę, a ostatnio do mnie doszły dwie paczuszki, więc pomyślałam czemu nie!

Pierwsza przesyłka doszła do mnie w tamtym tygodniu od firmy Jadwiga, są to polskie, naturalne kosmetyki, także te profesjonalne. Firma ta wykonuje usługi z zakresu bioodnowy, kosmetyki, pielęgnacji twarzy, stóp, dłoni, paznokci i całego ciała. JADWIGA uczestniczy w każdym poważnym kongresie kosmetycznym, farmaceutycznym, dermatologicznym oraz w targach kosmetycznych. Dostałam do testów: peeling enzymatyczny oraz krem rozpulchniający, także kilka próbek, o których mam już jakieś tam zdanie po kilkukrotnym użyciu.

Papka do cery trądzikowej- zdecydowany ulubieniec od pierwszego użycia, jeśli poszukujecie produktu, który zmatowi, wygładzi, porządnie oczyści i delikatnie rozświetli skórę to musicie go mieć! Rewelacja, jedyny minus: bardzo mocny/intensywny zapach, porównywalny z takimi sztyftami do nosa na katar.

Krem bionawilżający- super nawilżający krem, który nie jest tłusty, nie pozostawia żadnej tłustawej warstwy i szybko się wchłania, prawie bezzapachowy, nie podrażnia, do mojej cery super się sprawdził, plus też za to, że mnie po niem nie wysypało. Bardzo go polubiłam, używałam go tylko na noc, więc nie wiem jak sprawdza się na dzień.

Krem do cery naczyniowej i wrażliwej- używała go kilka razy moja mama, także się jej spodobał, mówiła że jest bardzo fajny, że dobrze nawilżył, nie podrażnił, pięknie pachniał, ukoił jej skórę po jednej bubelkowej maseczce która ją bardzo podrażniła.

Żel oczyszczający do cery suchej- żelowa konsystencja, nie lejąca bardziej gęstawa, produkt nie pieni się choć niby na opakowaniu piszę że myć "do uzyskania piany", prawie bezwonny, czuć delikatne oczyszczenie, odświeżenie ale bez efektu wow, to moje pierwsze wrażenie.
Żel oczyszczający do cery tłustej i trądzikowej- bardzo mocny zapach, konsystencja podobna do poprzedniego żelu, ten pieni się od razu, fajnie oczyszcza, niestety trochę mnie podrażnił.



Druga paczuszka pochodzi od Diamond Cosmetics, do przetestowania dostałam bazę i top oraz trzy kolory lakierów hybrydowych: 022 Mint, 059 French Lilac, 033 Pink Doll. Jeśli chodzi o lakiery z tej firmy to już mam na nie wyrobione zdanie gdyż posiadam kilka kolorków, w następnym poście będzie coś więcej o nich :)





Znacie któryś z powyższych produktów?