poniedziałek, 30 listopada 2015

Ekskluzywna maseczka algowa Gold Skin| KabosCosmetics

Cześć, jeśli wchodzicie na mojego bloga to wiecie, że uwielbiam maseczki, uwielbiam testować nowe i często powracam do tych które sprawdziły mi się w przeszłości. 


Gold Skin Deep Monsturization – maska. Półprzezroczysta maseczka z drobinkami złota sprawia, iż kuracja zmienia się w niezwykłe doznanie, które doda skórze światła, blasku i energii. Dzięki wysokiej zawartości glukozy o silnym działaniu nawilżającym i odżywczym skóra staje się jedwabiście miękka i ujędrniona. 


Opinia: Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 50g, taka pojemność wystarcza na jednorazowe jej zużycie, ja natomiast podzieliłam ją na dwie części aby mogła moja mama także  z niej skorzystać, gdyż tak jak ja uwielbia testować różne maski do twarzy. jest to maska półprzeźroczysta, ja już podobną maskę raz testowałam i tak jak poprzednio konsystencja była jak piasek więc to ciekawa konsystencja biorąc pod uwagę że jest to maska algowa. Po zmieszaniu z wodą uzyskujemy pięknie mieniącą się złoto-żółtą maseczkę, możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.
Zapach słaby, jest prawie nie wyczuwalny. Producent mówi że na 50g proszku należy dodać 50ml wody, ja zawsze jednak leję na oko i zawsze mi wychodzi. Konsystencja jakby kisielu powinna wyjść, w ten sposób nic nam nie spływa i maskę łatwo rozprowadzić na twarzy. W jej przypadku nie musiałam się śpieszyć i martwić że zaraz maska zastygnie bo zastyga ona dopiero po kilku minutach. Po ok.20 minutach zdejmujemy ją w całości, w zależoności od tego czy grubo czy cienko ją nałożymy będzie się ją inaczej ściągać, u mnie gdzie były cienkie warstwy maseczka kruszyła się, także ściągałam to wszystko nad zlewem, jakieś pozostałości delikatnie usunęłam gąbeczką. Po masce należy umyć twarz wodą ponieważ gdy tego nie zrobimy będzie się lepić. 
Jest ona świetna np. po peelingu kawitacyjnym, bo łagodzi zaczerwienienia, uspokaja skórę. Delikatnie rozświetla cerę, nie uczuć po niej ściągnięcia. Cera jest po niej delikatna i przyjemna w dotyku.





A prezentuje sie tak :)


Używacie masek algowych?

piątek, 27 listopada 2015

Szampon IL SALONE MILANO mythic shampoo- recenzja :)

Cześć, zapraszam dziś na recenzje szamponu mysthic shampoo z IL SALONE MILANO, który testuje już od jakiegoś czasu. IL SALONE MILANO to profesjonalna fryzjerska marka prost z Włoch.


Opinia: Szampon znajduje się w plastikowej butli, o przyjemnej grafice, o pojemności 500ml lub 1000ml (wraz z pompką). Jest przeznaczony do włosów normalnych i suchych. Ja zazwyczaj nie mam problemów z doborem szamponów, większość się u mnie dobrze sprawdza, niektóre jednak wywołują łupież i plątanie włosów. 
Ten szampon ma przepiękny zapach, moim zdaniem pachnie jak perfumki C-Thru, od razu mi się z nimi skojarzył, co najfajniejsze pozostaje on przez długi czas na włosach. Jak dla mnie duży plus. Ja posiadam długie włosy i u mnie dwie pompki są wystarczające, aby dobrze doczyścić włosy. Szampon delikatnie się pieni, nie podrażnia mi tak oczu jak np. Fructis z Garniera. Jest znacznie przyjemniejszy w użyciu.
Od czasu gdy go używam nie zauważyłam, aby wznowił mi się łupież, głowa nie swędziała, obyło się bez podrażnień oczu.  Włosy po umyciu nim nie były przesuszone niż bardziej, nie plątały się,  nie był też oblepione w żaden sposób, nie puszyły się. 
U mnie włosy fajnie trzymają świeżość po nim tak 3 dni spokojnie bez mycia mogę chodzić, bo włosy nie wyglądają na przetłuszczone. Jak najbardziej mogę go Wam polecić bo u mnie super sie sprawdza, bardzo go lubie, tym bardziej taka pojemność starczy mi na wiele wiele użyć :)


Formuła oparta na proteinach mleka, która dokładnie oczyszcza włosy i przywraca im  naturalna miękkość.

Cena: 44,99zł za 1000ml. Produkt ten dostępny w drogeriach Rossman.

IL SALONE MILANO to marka najczęściej wybierana przez najlepszych  fryzjerów od niemal 40 lat. W latach 80-tych ubiegłego stulecia zachwycono się produktami IL SALONE MILANO w najlepszych salonach fryzjerskich we Włoszech i w krótkim czasie marka podbiła wiodące salony fryzjerskie na całym świecie. Obecnie ponad 300 tysięcy profesjonalistów nadal wybiera formuły IL SALONE MILANO oferując swoim klientom sprawdzoną jakość i doskonałe rezultaty. Od teraz Polki mogą cieszyć się jakością profesjonalnych produktów w zaciszu własnego domu.

Profesjonalne rozwiązania wreszcie na wyciągnięcie ręki!





Skusicie się na niego? 

poniedziałek, 23 listopada 2015

Delikatne zdobienie z hybrydą 140 Little Stone + srebrny kawior z LadyQueen

Zapraszam na kolejne zdobienie hybrydami Semilac oraz recenzję kawioru z  LadyQueen.com. Dziś stylizacja pomysłu mojej mamy, moim zdaniem ładnie wyglądały by nawet na ślub. Bardzo szybkie w wykonaniu, a wyglądają uroczo.


Opinia: Kawior znajduje się w małym, plastikowym pojemniczku, do wyboru jest także opcja złota. Kawior ma  wielkość 1mm, czyli są to bardzo małe srebrne kuleczki, których od dawna szukałam. Wybrałam je bo miałam pomysł że użyję ich do zdobień z motylkami, ale fajnie też wyglądają jako środki kwiatów czy nawet lampki na choince :) Bardzo łatwo je przykleić na paznokieć choć w moim przypadku jak je przyklejam na bazę hybrydową to lubią szybko się ześlizgnąć więc trzeba szybko działać, są tak małe że można je wtopić w lakier nawierzchniowy w przypadku gdy malujemy zwykłymi lakierami. Po pomalowaniu topem nie matowieją, długo się trzymają.


Mi bardzo się spodobał i przydał nie w jednym zdobieniu. Bardzo polecam!
Cena: 4,51$, dostępne tutaj. W zakładce Nail Art znajdziecie więcej różnych ozdób do paznokci :)

Użyłam:
- 140 Litte Stone
- 032 Biscuit
- Base Semilac
- Top No Wipe (recenzja)
- cyrkonie różne rodzaje
- sypki brokat srebrny



Inne zdobienia lakierami Semilac:

Poprzedni produkt od LadyQueen:
- beznynowe cyrkonie 

A dla Was mam cupon na zakupy: 15% Cupon Code: NSAX15


I co powiecie o takim zdobieniu?

sobota, 21 listopada 2015

Przeciwzmarszczowy nawilżający krem na dzień 40+| LuxuryParis

Hej, zapraszam na kolejna recenzję produktu marki Luxury Paris, tym razem znów krem ale na dzień.

Rewolucyjny program LUXURY Paris Nouvelle Beauté™ został opracowany został z myślą o profesjonalnej pielęgnacji skóry dojrzałej, w oparciu o  rewitalizujące i odżywcze właściwości olejku arganowego. Przełomowa francuska technologia Hydratation et Brillance Systeme™ zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry w ciągu dnia, a składniki aktywne najnowszej generacji zawarte w Argan Revitalising Multicomplex™ pozwalają uzyskać spektakularne rezultaty odmładzające już od pierwszej aplikacji.


Luksusowy krem na dzień bogaty w naturalne olejki, minerały i opatentowane składniki nawilżające, skoncentrowane w innowacyjnym kompleksie odmładzającym ARGAN REVITALISING MULTICOMPLEX™, intensywnie odżywia skórę i redukuje widoczność wszystkich oznak starzenia. Unikalna receptura z olejkiem arganowym, kwasem hialuronowym, masłem shea, olejkiem kokosowym i proteinami soi przywraca skórze witalność, jędrność i gładkość. Doskonały do stosowania pod makijaż.

Opinia: Krem znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 50ml, ma podobny design jak poprzednik o którym pisałam (klik). Także ważny jest 6 miesięcy od otwarcia. Ma ładny zapach, ten jest bardziej perfumowany. Jak można dostrzeć na zdjęciu niżej krem jest białego koloru, jego konsystencja jest dosyć dziwna nie wiem czy tylko mój jest taki ale wyglądem nie przyciąga, ma jakieś takie grudy w sobie, dodatkowo jest taki jak żelka, bardzo dziwna konsystencja, na początku pomyślałam że jest już po terminie ważności, ale od początku taki był więc nie wiem czy to normalne. Po rozsmarowaniu nie jest on tak bogaty jak kremik na noc, tu od razu daje sie wyczuć wodną bazę, szybko się wchłania, nie czuć go potem na twarzy. Produkt testowała moja mama i pomimo jego nieciekawej konsystencji krem przypadł mamie do gustu. Nie podrażnił, nie wywołał żadnych zaczerwienień. Nawilżał przez cały dzień, makijaż dobrze na nim wyglądał, szybko się wchłaniał, pozostawiał skórę miłą w dotyku.
Jako dzienny krem dobrze się spisał.



Luxury paris - strona główna
Luxury paris na FB- tutaj. 

Dostaniecie go- tutaj.

Rano wolicie stosować krem, serum czy moża oba produkty?

czwartek, 19 listopada 2015

Glinka biała |Fitomed

Cześć, zapraszam dziś na recenzję kolejnego produktu marki Fitomed- glinka biała. Glinki znałam przeważnie jako dodatki do już zrobionych maseczek. Jak dotąd moja skóra bardzo lubi glinkę zieloną- biała jest u mnie nowością :)


Stosowana do cery normalnej, suchej i wrażliwej. Ze względu na dużą zawartość aluminium (36,1%) ma działanie zabliźniające oraz wygładzające.
Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z wodą do uzyskania konsystencji jednolitej papki i dodać parę kropel oleju kosmetycznego. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Potem zmyć letnią wodą. Maseczkę stosować raz-dwa razy w tygodniu. Zaleca się również myć glinką twarz zamiast tradycyjnym mydłem.


Biała glinka - (inaczej glinka porcelanowa lub glinka chińska) to najpopularniejsza i najczęściej wykorzystywana odmiana. Jej właściwości ściągające, odżywiające i regenerujące sprawiają, że najlepiej sprawdza się w pielęgnacji cery suchej, delikatnej, wrażliwej lub zmęczonej ze zmarszczkami. Działa również łagodząco i zabliźniająco, dzięki czemu poprawia się koloryt skóry. Biała glinka jest tak łagodna, że stosuje się ją nawet w pudrach dla niemowlaków.


Opinia: Glinka mieści się w odkręcanym,plastikowym pojemniczku o pojemności 30g. Oczywiście ma biały kolor, bardzo delikatny zapach, prawie go nie czuć. Glinkę można stosować na kilka sposobów. Można nią myć twarz, dla mnie to trochę niewygodny sposób, więc do tej czynności jej nie używałam, można też tą glinkę dodać do maseczki oczyszczającej typu DIY i tak tez z połową opakowania zrobiłam, drugie pół pozostawiłam na używanie jej samodzielnie. Glinkę uwielbiam nakładać takim pędzelkiem wachlarzykowym do paznokci, jest mały nie ma za dużo włosia, więc produkt ląduje na mojej skórze a nie pochłania go włosie i szybko się nim nakłada maseczki. Maseczke trzymam na twarzy ok 15min po czym zmywam gąbeczką Calypso, idealnie się do tego nadaje. Efekty po jej stosowaniu to na pewno duże uczucie oczyszczenia, odświeżenia skóry, taki efekt u mnie utrzymywał się przez kilka dni, skóra po jej zmyciu była matowa, ale nie była jakoś szczególnie przesuszona. 
Polecam jak najbardziej :) Wrócę do niej jeszcze nie raz !



Ingredients: White Clay
Cena: 13zł za 30g. Dostaniecie ją tutaj.



Lubicie glinki? Która u Was sprawdza się najlepiej?

wtorek, 17 listopada 2015

Jesienne zdobienie z Semilac 015 Plum !

Cześć :) Zapraszam dziś na zdobienie lakierem hybrydowym 015 Plum z Semilac!
Zdjęcia zrobione niestety już z tygodniowym odrostem.


Użyłam:
- cyrkonie
- base Semilac
- top Pierre Rene
- 032 Biscuit Semilac
- 015 Plum Semilac
- płytka do stempli (recenzja)


poniedziałek, 16 listopada 2015

Benzynowe cyrkonie| LadyQueen + zdobienie

Cześć :) Zapraszam na recenzje oraz zdobienie paznokciowe przy użyciu cyrkonii które testuje dzięki Cindy z LadyQueen.com :)


 Cyrkonie znajdują sie w takiej standardowej 12-sto komorowej karuzelce. Waga tej karuzelki to 13g. Opalizują na różne kolory, jak widać na zdjęciach dają efekt "benzyny". Od dawna chodził za mną ten efekt i w końcu udało mi się je wypróbować. 
W opakowaniu jest ich sporo, komory są całe wypełnione jak widać na zdjęciach, cyrkonie są w dwóch rozmiarach mniejszy 2mm i 4mm. Cyrkonie tego typu zwykle przyklejam klejem typu Kropelka lub po prostu na szybkoschnący top jeśli przyklejam je w zwykłym manicure. W przypadku hybryd, które teraz noszę wtapiam w kroplę topu i na to jeszcze maluję je topem. Cyrkonie w ten sposób nie tracą swoich walorów i nadal się pięknie błyszczą. Mega mi się podoba efekt jaki nimi można osiągnąć.

Polecam je serdecznie! Ja zapewne zamówię sobie jeszcze jedną taka karuzelkę.



Cena: 2,64$, dostępne tutaj. W zakładce Nail Art znajdziecie więcej różnych ozdób do paznokci :)
Knuckle Rings  w cenie $0.59. Znajdziecie je pod tym linkiem: http://www.ladyqueen.com/rings.html  

 15% Cupon Code: NSAX15




+ zdobienie, użyłam do niego lakieru monofazowego "Galapagos" z KabosCosmetics, już za niedługo recenzja :)


Podobają się Wam te ozdoby?